• facebook
  • rss
  • Abp Kupny na Wielki Post: przetłumaczmy Biblię

    WKS

    dodane 10.02.2016 11:10

    W byciu miłosiernym nie chodzi o pojedynczy czyn, akcję, wzruszenie czy filantropię, ale o to, by miłosierdzie stawało się naszą postawą, sposobem działania oraz programem życiowym, wyznaczającym jak traktować drugiego człowieka - pisze metropolita wrocławski do duchowieństwa i wiernych w liście na rozpoczęcie czasu przygotowania paschalnego.

    Arcybiskup zwraca uwagę, że zachęta papieża Franciszka, by podczas Roku Jubileuszowego przemyśleć na nowo uczynki miłosierdzia co do duszy i co do ciała, jest w rzeczywistości zachętą do „przekładania na język czynu” słów zawartych w Ewangelii. „Pismo Święte dziś bardziej niż kiedykolwiek wymaga przetłumaczenia na język naszych działań, zachowań, decyzji, wypowiadanych słów i zajmowanych postaw. Dotyczy to zarówno naszego życia osobistego, rodzinnego, parafialnego, jak i społecznego” – pisze metropolita i dodaje: „Stoimy przed niezwykłą okazją, by dać świadectwo, że wezwania do wzajemnej miłości, szacunku wobec drugiego człowieka, do których często się odwołujemy, nie są w naszych ustach jedynie abstrakcją”.

    Jako przykład hierarcha przywołuje fragment Ewangelii czytany w pierwszą niedzielę Wielkiego Postu o kuszeniu Jezusa na pustyni. „Chrystus nie robi nic innego, jak tylko wciela w życie słowa Pisma św. Jego program życiowy i horyzont podejmowanych decyzji wyznacza to, co «zostało napisane» w tekście świętym, to znaczy to co jest słowem Boga, a nie to do czego przekonuje go diabeł – zauważa abp Kupny, dopowiadając: „Ile złych decyzji ominęłoby ludzkość, ile łez nie zostałoby wylanych, ilu tragediom można by zapobiec, gdyby każdy trzymał się tego, co wypowiedział Bóg, a nie patrzył przez pryzmat własnych korzyści, nawet gdy wydają się one na pierwszy rzut oka bardzo pociągające”.

    W dalszej części listu ksiądz arcybiskup zachęca, by potraktować czas Przygotowania Paschalnego jako okazję do budowania wspólnot parafialnych. Jest to – zdaniem naszego pasterza – szczególnie ważne wezwanie dziś, gdy coraz bardziej ludzie tracą poczucie wspólnoty. „Coraz więcej wśród nas samotnych i odizolowanych od reszty społeczeństwa” – zaznacza abp Kupny, podkreślając, że Bóg nie stworzył człowieka, by żył w izolacji z braćmi i siostrami, ale do życia w relacji z drugimi. „Jezus nie powoływał apostołów, by głosili słowo Boże indywidualnie, ale by mieszkali i pracowali razem. Zachęcam, by w tym okresie uaktywniły się nasze grupy parafialne i stowarzyszenia katolickie. Zaprośmy na spotkania sąsiadów, znajomych, kolegów z pracy, przyjaciół. Prosty gest może stać się początkiem budowania naszych parafii jako wspólnot, w których ludzie są sobie bliscy i w których rozwijają się przyjaźnie oparte o Chrystusa” – pisze metropolita.

    Puentując, ksiądz arcybiskup prosi dzieci, dorosłych, młodzież i seniorów o dobre  przeżycia Wielkiego Postu i przekonuje że każdy może przyczynić się do tego, by dolnośląskie parafie stawały się wyspami miłosierdzia i dobroci na morzu obojętności.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    • zamieszanie
      11.02.2016 15:18
      (Izajasza 58:5-7) Czyż taki miałby być post, który wybieram — taki jak dzień, w którym ziemski człowiek trapi swą duszę? W którym zwiesza głowę jak sitowie oraz podściela sobie wór i popiół? Czyż to nazywasz postem i dniem godnym upodobania Jehowy? 6 „Czyż post, który ja wybieram, nie jest taki: Rozwiązać pęta niegodziwości, rozerwać wiązadła przy drążku jarzma i puścić wolno zdruzgotanych, i żebyście złamali każdy drążek jarzma? 7 Czy nie chodzi o to, byś udzielił swego chleba głodnemu i żebyś uciśnionych, bezdomnych wprowadził do swego domu? Żebyś, widząc kogoś nagiego, okrył go i żebyś się nie chował przed własnym ciałem? Na uczniów Chrystusa nie nałożono powinności poszczenia w określone dni; poszczenie jest sprawą dobrowolną, pozostawioną własnej decyzji. W chrześcijaństwie znane są obowiązkowe posty, zostały one jednak wprowadzone jedynie przez ludzi. Za czasów proroka Izajasza nie byłoby zastrzeżeń do samorzutnie podjętych postów „domu Jakuba”, gdyby je zachowywano w dobrej intencji i ze szczerych pobudek. Przypomnijmy wszakże, co działo się w „domu Jakuba” podczas postów lub przed i po tych okresach: Dochodziło do kłótni i sporów, wymyślano sobie nawzajem podniesionym głosem, a nawet bito innych „niegodziwą pięścią”. Formalistyczne poszczenie i umartwianie się na pewno nie mogło służyć za parawan ukrywający wszystkie takie niegodziwości przed przenikliwymi oczami Jehowy Boga. Nic więc dziwnego, że wydawał się On nie widzieć ich postów, czyli że nie zwracał na nie żadnej uwagi!
    Komentowanie dostępne jest tylko dla .

    Reklama

    Zapisane na później

    Pobieranie listy

    Reklama

    przewiń w dół