• facebook
  • rss
  • Ewangelia przyjemna dla ucha

    Maciej Rajfur

    |

    Gość Wrocławski 20/2016

    dodane 12.05.2016 00:00

    Swoją energiczną muzyką głoszą Chrystusa i chcą docierać do każdego. Bez ograniczeń. Najbliższa okazja, żeby ich poznać? 31 maja, czyli Wrocławska Noc Gospel.

    Zaczynali od grupy sześcioosobowej ponad 2 lata temu. Pomysł zawiązania zespołu zrodził się spontanicznie i z potrzeby serca. – Brakowało nam regularnego śpiewania, przynależności. W każdym mieście jest kilka tego typu chórów. Wrocław był w tyle przez jakiś czas – mówi Anna Maria Mbayo, dyrygentka. Gospel zyskuje w Polsce na popularności, dlatego na portalu PolakPotrafi.pl
    zgłosili projekt Wrocławskiej Nocy Gospel. Szybko zdobyli pieniądze, a wsparło ich ponad 300 osób. Do czego dążą? Do przedstawienia światu Jezusa Chrystusa


    Działa jak magnes
    Gospel to z jednej strony gatunek muzyczny, z drugiej kultura związana z Bogiem. – Chodzi o modlitwę poprzez profesjonalnie przygotowany materiał muzyczny – tłumaczy Anna Maria Mbayo, kierująca chórem „Gospel Life”. W zeszłym roku zorganizowali oni bezpłatne warsztaty, które udowodniły, że w Polce szybko rośnie zainteresowanie takim brzmieniem. – W chórze śpiewało wówczas 140 chórzystów, a publiczność liczyła ponad 500 osób. Ludzi ciągnie do tego – stwierdza dyrygentka.
    We Wrocławiu funkcjonują grupy, które profesjonalnie zajmują się uwielbieniem, ponieważ tworzą je zawodowi muzycy. – Wrocławska Noc Gospel ma pokazać, że w naszym mieście mamy wielu znakomitych artystów, którzy chcą uwielbiać Boga. 31 maja zapraszamy na koncert „Boguchwały” o godz. 19, potem naszego chóru „Gospel Life” o godz. 21, na koniec czeka nas całonocne uwielbieniowe jam session. Pojawi się wielu utalentowanych ludzi – zachęca Anna Maria Mbayo. WNG odbędzie się w Biurze Festiwalowym Impart 2016 i można powiedzieć, że będzie to świętowanie drugich urodzin „Gospel Life”.


    Na żyzną glebę
    – Uważam, że podjęliśmy się takiej trochę tajnej misji ewangelizacyjnej. Noc gospel jest traktowana jako wydarzenie kulturalno-muzyczne, ale jednocześnie zespoły, które wystąpią, mają coś konkretnego do przekazania. Chcą głosić Dobra Nowinę, czyli naukę Jezusa Chrystusa – tłumaczy śpiewaczka kierująca chórem.
    Grupę tworzą katolicy, protestanci, baptyści i zielonoświątkowcy. Łączą ich postać Mesjasza oraz lektura Pisma Świętego. Promują życie zgodne z planem Bożym, według miłości, której uczy Chrystus. Zapytani, do kogo chcą dotrzeć, bez wahania odpowiadają: „Do każdego”. Szczególnie zależy im na niewierzących, którzy mają poznać Boga. – Głosimy Ewangelię w energiczny sposób, a u kogo ziarno wyda plon – zostawiamy Bogu – dodaje A.M. Mbayo. Prawdopodobnie zobaczymy ich na Światowych Dniach Młodzieży we Wrocławiu, ale oprócz tego śpiewają na imprezach świeckich, np. w centrach handlowym, klubach. – Nie zamykamy się. Gleba, na którą trafia ziarno jest bardzo żyzna – mówi utalentowana dyrygentka.


    Pasja z misją
    – Moja przygoda ze śpiewaniem w „Gospel Life” zaczęła się w momencie kiedy… totalnie nie chciałem śpiewać. Najpierw przeżyłem nieudaną wyprawę na zarobkowe granie uliczne. Potem rozpadł się mój zespół. A później jeszcze mój były nauczyciel śpiewu dał mi do zrozumienia, że uważa, iż nie umiem śpiewać – opowiada Kuba Kocięba.
    Zdecydował, że daje sobie spokój, bo to bez sensu, ale trafił do chóru gospel. Dzisiaj „Gospel Life” to dla niego modlitwa i radość.
    – Spotykam się z sympatycznymi i pozytywnymi, a przede wszystkim szukającymi Stwórcy ludźmi. To także ogromne wyzwanie z powodu bardzo profesjonalnego podejścia – podsumowuje 29-latek. I dodaje przy tym, że ma okazję realizować pasję, wykorzystując swoje talenty do uwielbiania Boga. – Czyż nie taka jest misja każdego chrześcijanina? – pyta zaczepnie.
     

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół