• facebook
  • rss
  • Ambitne kino ma wzięcie

    mn, mr

    dodane 13.06.2016 21:15

    9 dni, 13 filmów, znane światowe nazwiska gości i ponad 2 tys. rozdanych wejściówek. Za nami pierwszy Międzynarodowy Przegląd Filmowy "Świat bez wolności".

    Przedstawiamy trzy najciekawsze wydarzenia przeglądu. Przegląd trwał od 3 do 11 czerwca w kinie Nowe Horyzonty we Wrocławiu i okazał się ogromnym sukcesem. Każdego dnia przed wejściem na salę ustawiała się długa kolejka.

    Największym magnesem dla publiczności były spotkania z wyjątkowymi gośćmi. To reżyserzy, jak Jiří Menzel i Marta Meszaros, świadkowie historii, jak Vytautas Landsbergis czy Wolfgang Templin, aktywiści na rzecz demokracji, jak Eliecer Avila z Kuby, dziennikarze lub naukowcy.

    Punktem wyjścia do dyskusji były filmy, obrazujące realia życia zarówno w dawnych krajach za „Żelazną Kurtyną” (demokracje ludowe i ZSRR), w Chile z okresu dyktatury Pinocheta, jak również na współczesnej Kubie oraz w Chinach.

    - Formuła przeglądu okazała się strzałem w dziesiątkę. Zaprosiliśmy fascynujących gości z całego świata. Dyskusje były niezwykle interesujące. Wypełniały je osobiste relacje i refleksje, a perspektywa jednostki doskonale uzupełniła wiedzę ekspertów. Dzięki temu dyskusje można było chłonąć tak samo jak filmy. „Świat bez wolności” udało nam się przedstawić bardzo merytorycznie, a przy tym w sposób przystępny i poruszający wyobraźnię - mówi dr Robert Żurek, dyrektor wrocławskiego oddziału IPN.

    Przedstawiamy trzy wydarzenia przeglądu, które wzbudziły największe zainteresowanie publiczności oraz wywołały najciekawsze dyskusje.

    Z Kubańczykami o kubańskiej drodze do wolności

    O Kubie rozmawiali Jose Torres - muzyk, który przed kilkudziesięcioma laty opuścił Kubę, jego żona Izabela Torres oraz Eliecer Avila, młody kubański polityk działający w ruchu na rzecz demokracji, który opowiadał o realiach życia na Kubie. Głównym tematem dyskusji były zmiany zachodzące na Kubie oraz jej przyszłość. 

    - Przed Kubańczykami otwierają się nowe drzwi, tylko na jak długo i jak szeroko. Chciałbym doczekać się efektów tych zmian. Nie łatwo mówić o wolności, kiedy każdy ma jej inny początek oraz inny koniec, a często także, inną jej definicję - mówił Jose Torres.

    Dyskusję poprzedziła projekcja filmu w reżyserii Carlosa M. Quintela „Epokowy Projekt”. To jeden z przykładów tego, z jakimi problemami przyjdzie zmierzyć się z Kubańczykami na drodze do wolności. Widzowie obejrzeli czarno-białą rzeczywistość miasta Juragua, w którym jeszcze w latach 80. rozpoczęto budowę pierwszej na Kubie elektrowni atomowej, porzuconą po upadku ZSRR. Dziś w „jądrowym mieście”, dawniej symbolu rozwoju komunistycznej Kuby, żyją pozbawieni nadziei i rozgoryczeni ludzie.

    - Kolor szary i smutek to dla Kubańczyków wciąż codzienność i, mimo że w Europie komunizm upadł, jego idea dalej trwa w wielu miejscach na świecie - podkreślał po projekcji Eliecer Avila.

    Czeski humor w świecie bez wolności

    W dniu poświęconym Czechosłowacji sala kina Nowe Horyzonty wypełniła się po brzegi. Gościem specjalnym przeglądu był słynny reżyser Jiří Menzel. Jego film „Skowronki na uwięzi”, opowiadający o życiu inteligentów zmuszonych do pracy w jednej z hut w latach 50., był punktem wyjścia do dyskusji o mechanizmach działania reżimu komunistycznego w byłej Czechosłowacji. Ciekawym przykładem była również historia samego filmu, który został nakręcony w 1969 roku, ale na premierę czekał aż 20 lat.

    - Film powstał po inwazji wojsk Układu Warszawskiego na Czechosłowację. Komuniści nie przejęli jeszcze wszystkiego. Naiwnie myślałem, że będzie to film wytykający im błędy popełnione w latach 50. Ale komuniści są niereformowalni, więc film trafił na cenzorską półkę - opowiadał Jiří Menzel.

    „Skowronki na uwięzi” nie straciły jednak na aktualności i od razu po premierze zostały nagrodzone Złotym Niedźwiedziem na festiwalu w Berlinie.

    Ile Rosji w ZSRR, ile ZSRR w Rosji

    Ostatni dzień przeglądu był poświęcony Związkowi Radzieckiemu, który był klasycznym przykładem „świata bez wolności”. W dyskusji wzięli udział Vytautas Landsbergis, głowa państwa litewskiego w latach 1990-1992, obecnie eurodeputowany, Natalia Pantiuszkowa, tłumaczka polskich filmów i prezes Europejskiego Centrum Filmu Historycznego, oraz Wacław Radziwinowicz, dziennikarz i wieloletni korespondent z Moskwy.

    Punktem wyjścia do rozmowy o życiu Rosjan w czasach ZSRR był film Andrieja Konczałowskiego „Historia Asi Kliaczynej, która kochała, ale nie wyszła za mąż".

    - Coś jest takiego w tym narodzie, co w ogóle się nie zmienia: ludzie potrafią być szczęśliwi z takiego zwykłego życia, z tego, co mają. Film pokazuje szczęście biednych ludzi, którzy nie potrzebują niczego od nikogo, szczęście w ich biedocie, w sytuacji odcięcia od reszty świata. Konczałowski doskonale uchwycił witalność narodu rosyjskiego. Pokazał, jak prości ludzie potrafili żyć w kraju z dyktatorami - mówił Vytautas Landsbergis

    Nie zabrakło też porównań ZSRR do współczesnej Rosji. Żywą dyskusję wywołały przede wszystkim pytania, ile w dzisiejszej Rosji jest rzeczywistości sowieckiej, jak również w jakim kierunku zmierza dziś ten kraj i czy znów grozi mu zamknięcie w świecie bez wolności.

    Przegląd zakończył się projekcją „Pokuty” z 1984 roku, w reżyserii Tengiza Abuładze. To parodia systemu – film uznawany za jeden z najwybitniejszych obrazów sowieckiego komunizmu.

    Więcej informacji znajdziecie TUTAJ.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    Komentowanie dostępne jest tylko dla .

    Reklama

    Zapisane na później

    Pobieranie listy

    Reklama

    przewiń w dół