• facebook
  • rss
  • Szli i głosili królestwo Boże

    Maciej Rajfur

    dodane 16.07.2016 23:47

    Z Jezusem na ustach, koszulkach i na transparentach przez centrum Wrocławia przeszło ok. 150 osób. Uliczna ewangelizacja zwracała uwagę sobotnich spacerowiczów.

    Celem i ideą inicjatywy, jak mówią organizatorzy, jest duchowe przebudzenie oraz podjęcie walki duchowej mającej poprawić sytuację w mieście, Europie i na świecie. Chodzi "o jedność w Chrystusie i przebudzenie w kraju ku zbawieniu wielu".

    Dokonuje się to na kilku płaszczyznach, m.in.: jedność - bycie razem w jednym celu, by oddać Bogu chwałę i cześć, uwielbić Go jako jedynego, prawdziwego, żyjącego i kochającego Boga, współpraca - marsz daje wspaniałą okazję współpracy na wielu płaszczyznach: materialnych, organizacyjnych i duchowych, aby budować jedność w Kościele i nieść Dobrą Nowinę.

    Ważnym aspektem okazuje się modlitwa, która jest najlepszym i najskuteczniejszym sposobem zmiany tego świata. "Przez modlitwę dokonujemy profetycznego aktu ogłoszenia panowania Jezusa Chrystusa i Jego królestwa. Cechą charakterystyczną Marszu jest modlitwa wstawiennicza" - piszą organizatorzy.

    - To przedsięwzięcie to uliczna ewangelizacja, głoszenie Dobrej Nowiny ludziom i miastom przez: bój modlitewny, nauczanie, czytanie słowa Bożego, zwiastowanie w kościołach i na ulicach, śpiew i grę na instrumentach, pantomimy, plakaty, broszurki, środki masowego przekazu. Samo maszerowanie dla Jezusa jest już aktem głoszenia i przynależności do Zbawiciela - mówi główny organizator Artur Pawłowski.

    Krajowy organizator Jerzy Przeradowski przez mikrofon zwracał uwagę zgromadzonym, że przejście centrum miasta daje świadectwo wiary, to jej manifestacja w atmosferze radości i miłości. Udział w marszu jest swego rodzaju chrztem odwagi. To nie kto inny, tylko ja publicznie, niemalże przed całym światem, przyznaję się do Jezusa jako mojego osobistego Boga.

    - Cieszę się, że mogę dać świadectwo swojej wiary w Chrystusa. Przez takie miasta jak Wrocław przechodzą różnorodne manifestacje, dotyczące różnorodnych spraw i dziedzin z życia codziennego, więc dlaczego nie można uwielbiać Jezusa i głosić Jego królestwa? On jest dla nas najważniejszy. Skoro potrafimy się upominać o tak wiele rzeczy, to powinniśmy także ewangelizować w przestrzeni publicznej - uważa Helena Karkowiak.

    Uczestnicy wielbili Boga śpiewem i tańcem w rytm muzyki chrześcijańskiej, która wybrzmiewała z mobilnej sceny ciągniętej przedz samochód. Pochód rozpoczął się przed Halą Stulecia, a zakończył - na Wyspie Słodowej. Współorganizatorami były lokalne zbory protestanckie.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    Komentowanie dostępne jest tylko dla .

    Reklama

    Zapisane na później

    Pobieranie listy

    Reklama

    przewiń w dół