• facebook
  • rss
  • Potencjał do wykorzystania

    Karol Białkowski

    |

    Gość Wrocławski 37/2016

    dodane 08.09.2016 00:00

    Wraz ze zmieniającymi się czasami zmieniają się wyzwania, również w pracy duszpasterskiej i katechetycznej.

    Te dni są potrzebne przede wszystkim do namysłu nad stanem duszpasterstwa. Musimy stawać w prawdzie i rozważać, jak powinno ono wyglądać w świetle słowa Bożego oraz nauczania Ojca Świętego i naszych pasterzy, a jakie jest w rzeczywistości – wyjaśnia ks. prof. Włodzimierz Wołyniec, rektor Papieskiego Wydziału Teologicznego we Wrocławiu. Na podstawie tej refleksji rodzą się konkretne pomysły do realizacji nowych działań i nowych form ewangelizacji. Drugim, również istotnym celem Wrocławskich Dni Duszpasterskich jest duchowe umocnienie katechetów i duszpasterzy u progu nowego roku szkolnego.

    Kryzys mobilizuje

    Tegoroczna edycja WDD nawiązywała bezpośrednio do wielkiego poruszenia w polskim Kościele, jakie wywołało spotkanie młodzieży z całego świata w Krakowie. Stąd temat wydarzenia brzmiał: „Idźcie i głoście! Światowe Dni Młodzieży i co dalej?”. Zaproszeni goście zastanawiali się nad tym, jak podtrzymać ogień wiary, który zapłonął z ogromną siłą po pielgrzymce Ojca Świętego Franciszka do Polski. Rozważaniom przyświecały słowa papieża: „Aby pójść za Jezusem, trzeba mieć trochę odwagi, trzeba zdecydować się na zamianę kanapy na parę butów, które pomogą ci chodzić po drogach, o jakich ci się nigdy nie śniło, ani nawet o jakich nie pomyślałeś, po drogach, które mogą otworzyć nowe horyzonty (...)”. Papieskie wezwanie dotyczy nie tylko młodzieży, ale również ich opiekunów. Abp Marek Jędraszewski, metropolita łódzki, mówił m.in., że w polskim kościele widać pewien kryzys duszpasterski, wyrażający się w tym, iż kapłani przestali być autorytetami dla młodych. Ks. prof. Wołyniec zaznacza jednak, że ten kryzys trzeba rozpatrywać również pozytywnie. Dlaczego? – Bo mobilizuje on do przemyślenia, odnowy oraz do wytężonej pracy. Oczywiście trzeba się wciąż zastanawiać, jak wychodzić do świata i przeciwstawiać się takim trendom, które nie mają nic wspólnego z Ewangelią. Do tego potrzeba świadków, duchowych liderów, którzy swoją postawą, osobowością i radością przeżywania wiary będą pociągali innych – tłumaczy. Podkreśla, że to jest właśnie wyzwanie dla duszpasterzy i katechetów.

    Podstawą ewangelizacja siebie

    Ksiądz prof. W. Wołyniec zwraca uwagę, że wielokrotnie w Polsce przeżywaliśmy podobne uniesienia związane z obecnością wśród nas najpierw św. Jana Pawła II, a potem Benedykta XVI. – Było wówczas wiele entuzjazmu, a potem wracaliśmy do codzienności. Myślę, że pewne wnioski z tych spotkań już wyciągnęliśmy. Nauczyliśmy się nie tylko słuchać papieskiego orędzia, ale także próbujemy wprowadzać je w życie – przekonuje. Wymienia też dwie rzeczy, które w nauczaniu Franciszka w ramach ŚDM mocno wybrzmiały – kształtowanie dobrej pamięci i odwaga. – Właśnie odwagi potrzeba Kościołowi w Polsce, by podejmować nowe inicjatywy, wychodzić do ludzi i szukać najlepszych sposobów na ewangelizację – dodaje. Jaka jest ta droga do skutecznego głoszenia Ewangelii? Prelegenci Wrocławskich Dni Duszpasterskich dali pewne wskazania. Dominikanin o. prof. Jacek Salij zwrócił uwagę, że ważna jest świadomość potrzeby ewangelizacji siebie samych. Zaznaczył, że jeśli katecheta czy duszpasterz będzie sam żył słowem Bożym i miał żywy kontakt z Chrystusem na co dzień, to będzie miał moc do tego, by dzielić się tym z innymi. Rektor PWT zwraca uwagę, że właśnie dlatego jednym z najważniejszych elementów Wrocławskich Dni Duszpasterskich jest modlitwa. Pierwszego dnia odbyło się nabożeństwo ewangelizacyjne, a drugiego nabożeństwo posłania z indywidualnym błogosławieństwem katechetów.

    Zobaczyć więcej

    abp Józef Kupny – Na tej Eucharystii chcemy odkryć na nowo Chrystusa w swoim życiu i doświadczyć nowości Jego Ewangelii. Dopiero, gdy sami doświadczymy nowości, jakie niesie Jezus, będziemy mogli z ufnością spoglądać w przyszłość. Chcemy się zastanawiać nad tym, co dalej po Światowych Dniach Młodzieży. Jest to o tyle ważne, że, jak pisał papież Benedykt XVI, przyszłość zależy od tych, którzy mają głębokie korzenie i żyją pełnią własnej wiary, a nie od tych, którzy dają jedynie recepty, nie zależy od tych, którzy przystosowują się jedynie do danej chwili, ani od tych, którzy jedynie krytykują innych, a siebie samych uważają za nieomylnych. Nie zależy od tych, którzy wybierają wygodniejszą drogę, ani od tych, którzy unikają pasji wiary i za fałszywe oraz przestarzałe uważają wszystko to, co jest wymagające. Przyszłość zależy od ludzi, którzy widzą więcej niż tylko hasła, które w danej chwili są nowoczesne. Ze wstępu do Mszy św. rozpoczynającej 46. WDD

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół