Nowy numer 16/2018 Archiwum

Serce zostaw otwarte

Kończymy Rok Miłosierdzia, ale nie kończy się czas dawania przez nas świadectwa poprzez uczynki miłosierdzia – mówił abp Józef Kupny 13 listopada.

Dokładnie o 15.00 metropolita zamknął uroczyście Bramę Miłosierdzia w archikatedrze wrocławskiej. Podczas Mszy św. nawiązał do Jezusowych słów o końcu świata i zapowiadających go znakach. „Będzie to dla was sposobność do składania świadectwa” – mówił Chrystus o trzęsieniach ziemi, wojnach czy prześladowaniach.

Nasze świadectwo w takich sytuacjach wyrazić się ma w uczynkach miłosierdzia. To one ukażą, na ile jesteśmy ludźmi Jezusa. Arcybiskup przypomniał, że – w myśl adhortacji Evangelii Gaudium – Kościół rozszerza się nie przez nawracanie, ale przez „przyciąganie”. Przywołał aktualną szczególnie dziś formę składania świadectwa: solidarność z prześladowanymi wyznawcami Chrystusa. – Czy w ogóle o nich myślimy, czy za nich się modlimy? Czy myślimy o tym, żeby wspomóc ich także materialnie? – pytał. Dodał, że kolejną okazją do świadectwa jest prześladowanie, które dotyka nas samych – gdy ktoś nas niesprawiedliwie potraktuje, oskarży, wyśmieje. Jak odnosić się do naszych krzywdzicieli? – Bóg także im chce okazać miłosierdzie. I może tak być, że chce to zrobić przez nas – zauważył. – Może to, że nie chcę zemsty, że za te osoby potrafię się pomodlić, że nie odpłacę złem za zło, sprawi, że będę dla nich znakiem od Boga? Metropolita podkreślił, że miłość Boga nie jest nagrodą za nawrócenie. Jezus wydaje się za nas również wtedy, gdy bywamy Jego nieprzyjaciółmi. – Miłość Boga do nas ma nas skłonić, żebyśmy chociaż trochę chcieli się nawrócić, jakoś na tę miłość odpowiedzieć – mówił. – Ta miłość nie kończy się wraz z zakończeniem Roku Miłosierdzia, ale trwa i będzie trwać do końca.

« 1 »
oceń artykuł

Zobacz także

Zapisane na później

Pobieranie listy

Rekalma