• facebook
  • rss
  • Być uczniem Krzyża to być uczniem Bożej Miłości

    Karol Białkowski Karol Białkowski

    dodane 16.11.2016 18:31

    Ponad 250 osób wzięło udział w Dniu Wspólnoty Uczniów Krzyża w Szczecinie. Tegoroczne spotkanie przygotowali członkowie grupy z archidiecezji wrocławskiej.

    Hasło spotkania zostało zaczerpnięte z Listu św. Pawła do Koryntian "Różne są dary łaski, lecz jeden Duch" (1 Kor 12,4). Podczas dwudniowego zjazdu do wspólnoty dołączyło 10 osób z całej Polski.

    - Będziemy mówić o tym, co nas łączy. Będą to rzeczy fundamentalne - mówiła na początku konferencji s. Klara Witkowska, Uczennica Krzyża, przełożona wrocławskiej wspólnoty sióstr. Wraz z Małgorzatą i Marianem Wojdyłami mówiła o podstawowych cechach Uczniów Krzyża. Prelegenci zamknęli je w czterech punktach

    - Najważniejsze powołanie jakie można mieć w życiu, to bycie uczniem - zaznaczyła s. Klara. Przypomniała, że za Jezusem szły tłumy, ale do bycia uczniem zostali zaproszeni nieliczni. - Kiedy się to wydarzyło? Kiedy usłyszeli głos powołania - tłumaczyła. Zaznaczyła, że to jest coś, co łączy nas wszystkich, że to jest droga dla każdego wierzącego nie tylko dla członków wspólnoty. Wyróżnikiem jest chęć uczenia się od Chrystusa oddawania z miłości życia za braci. - Może to oznaczać wierność mężowi, żonie, wierność powołaniu, wierność służbie. To jest coś bardzo prostego - wyjaśniała. - Jezus uczy nas byśmy nie żyli dla siebie. Do tego nas zaprasza.

    Jako drugi wyróżnik Uczniów Krzyża s. Klara wymieniła tęsknotę za wiecznością. - To oznacza, że nikt i nic tutaj na ziemi nas nie nasyci. I wszystkie wydarzenia, które nas spotykają chcemy w tej perspektywie przeżywać, czyli, że jesteśmy ludźmi, którzy są w drodze powrotnej do domu - zaznaczyła. Podkreśliła, że celem misji Jezusa Chrystusa jest, by wszyscy szczęśliwie wrócili do domu Ojca.

    - Trzeci taki szczególny rys naszej drogi duchowej to fakt, że bierzemy Maryję do siebie. Robimy to dlatego, bo Maryja jest ostatnim darem Jezusa z krzyża. Dlaczego? Bo jak patrzymy na życie św. Jana i św. Józefa - dwóch mężczyzn - to widzimy, ze ich życie stało się głębokie i proste - zauważyła. - My wciąż uczymy się więzi z Maryją, oddawania jej swojego życia.

    Ostatnim rysem wyróżniającym Uczniów Krzyża, który wymieniła s. Klara jest świadczenie. - Uczniem Krzyża nie jest się dla siebie samego - wyjaśniała. Podkreślała, że jesteśmy przekonujący dla innych wtedy, gdy ludzie widzą jedność między nami. Dlatego Pan posyła nas "po dwóch".

    Posłuchaj całej konferencji o tożsamości członków wspólnoty Uczniów Krzyża, w której można usłyszeć różne praktyczne, życiowe przykłady Małgorzaty i Mariana Wojdyłów:

    cz. 1

    cz. 2

    Swoje słowo do Uczniów Krzyża z całej Polski skierowała również s. Christiana Mickiewicz, założycielka zgromadzenia sióstr i wspólnoty świeckich. Swoją konferencję rozpoczęła od fragmentu filmu "Most" (zobacz niżej) opowiadającym o miłości ojca do syna i trudnym wyborze pomiędzy ratowaniem dziecka, a ratowaniem pasażerów pociągu. Ten obraz był odniesieniem do Boga Ojca i Jego Syna. - Gdyby Bóg nie zgodziłby się na ofiarę swojego Syna zginęlibyśmy wszyscy - mówiła. Zaznaczyła, że drogo Go kosztowaliśmy. - Myślę, że w wieczności będzie dane nam poznać ile Boga Ojca kosztowała ofiara ze swego Syna. Jezus zmartwychwstał, ale zanim to nastąpiło przeszedł potworną mękę - tłumaczyła.

    S. Christiana zaznaczyła, że ciesząc się ze zmartwychwstania nie możemy zapominać o męce. Podkreśliła, że powinniśmy dziękować Ojcu, że tak bardzo nas umiłował, że poświęcił swojego Syna. - Bóg Ojciec chce byśmy byli stale w świetle Jego łaski, czyli bez grzechu - mówiła. - Być uczniem Krzyża to być uczniem Bożej Miłości. Ojciec chce byśmy byli piękni pięknem Jego miłości. Dlatego największym naszym staraniem powinno być stałe dążenie do tego, żeby nasze serce było czyste. (...) Każdy kto poważnie traktuje swoją więź z Bogiem i między ludźmi powinien co najmniej raz w miesiącu przystępować do sakramentu pokuty. Jeśli tego nie robi naraża się na poważniejsze upadki.

    Nawiązała do zbliżającej się setnej rocznicy objawień fatimskich. Przypomniała, że Maryja przyszła z nieba prosić o to, by już więcej nie obrażać Pana Boga. - Prosiła, aby w intencjach nawrócenia grzeszników ofiarować Bogu wszystko, co przyniesie życie i odmawiać Różaniec - przypomniała. Wyjaśniała też, że Różaniec jest rozważaniem najważniejszych tajemnic naszej wiary. Zaznaczyła, że nieodłączną częścią każdej jest modlitwa "Ojcze nasz".

    Posłuchaj całej konferencji s. Christiany:

    cz. 1

    cz. 2

    Wspólnota Sióstr Uczennic Krzyża (Communio Sororum Discipularum Crucis), CSDC – katolicka żeńska wspólnota zakonna założona w 1982 roku przez s. Helenę Christianę Mickiewicz. Od 14 września 2015 roku istnieje jako wspólnota prawnie zatwierdzona przez władzę kościelne na poziomie prawa diecezjalnego. Charyzmatem wspólnoty jest zaangażowanie i posługa na rzecz apostolstwa ludzi świeckich w Kościele.

    Wspólnota Uczniów Krzyża prowadzona przez siostry Uczennice Krzyża działa przy parafii pw. Ducha Świętego we Wrocławiu (ul. Bardzka). Więcej na stronie parafii oraz na profilu wspólnoty na Facebook'u.

    Zobacz zdjęcia i poruszający film "Most":

    Most(The Bridge) PL SUBTITLES 2003
    Boloniese11

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    • zamieszanie
      17.11.2016 08:42
      Dodano 24 czerwca 2010,  12:39152 8814929509
      Naukowcy twierdzą, iż wbrew biblijnej historii, być może Jezus wcale nie umarł w wyniku ukrzyżowania. Nie ma bowiem dowodów, które potwierdziłyby, iż dwa tysiące lat temu Rzymianie krzyżowali swoich więźniów – pisze dziennik "The Daily Telegraph".
      Historia egzekucji Chrystusa oparta jest bardziej na tradycji oraz sztuce chrześcijańskiej aniżeli na antycznych tekstach – mówi teolog Gunnar Samuelsson z uniwersytetu w Göteborgu. Jego zdaniem, biblijna historia śmierci Jezusa została mylnie zinterpretowana, ponieważ w rzeczywistości Biblia nie zawiera żadnych faktycznych odniesień do krucyfikacji. Przyglądając się tekstowi Biblii, czytamy, że Jezus niósł w kierunku góry Kalwarii tzw. "stauros", który mimo, że powszechnie tłumaczony jako "krzyż", w rzeczywistości może oznaczać po prostu "belkę" lub "kłodę".

      Samuelsson w swoim 400-stronicowej pracy wyłożył swoją rewolucyjną tezę na temat śmierci Chrystusa. Po analizie setek antycznych tekstów doszedł on do wniosku, że tak naprawdę opisy krzyżowania więźniów są właściwie nieobecne w literaturze antyku. Greckie, łacińskie czy hebrajskie teksty opisują całe spektrum kar dla więźniów, ale nigdzie nie wspomniano o ukrzyżowaniu.

      Samuelsson nie podważa jednak prawdziwości zapisu Biblii: - Jestem przekonany, że człowiek opisany w Biblii to syn Boga. W żadnym wypadku, nie sugeruję, że chrześcijanie powinni mieć wątpliwości co do tekstu biblijnego. Uważam po prostu, że powinniśmy czytać ten tekst takim, jaki jest, a nie takim, jak nam się wydaje. Należy unikać nadinterpretacji Biblii. Jej tekst jest wystarczający. Nie powinniśmy nic do niego dodawać – mówi Samulesson.

      kr, The Daily Telegraph

      Z <https://www.wprost.pl/199773/Jezus-nie-umarl-na-krzyzu>
    Komentowanie dostępne jest tylko dla .

    Reklama

    Zapisane na później

    Pobieranie listy

    Reklama

    przewiń w dół