• facebook
  • rss
  • Świadectwo dla Europy

    Karol Białkowski

    |

    Gość Wrocławski 05/2017

    dodane 02.02.2017 00:00

    1,5 tys. śpiewników, 6,5 tys. koron, ponad 800 wolontariuszy zaangażowanych w organizację, w tym aż 500 aktorów oraz 10 tys. uczestników – tak w skrócie przedstawiają się statystyki wrocławskich ulicznych jasełek. Nie liczby są jednak najważniejsze.

    To spotkanie to okazja do podziękowania i docenienia pracy wolontariuszy – mówi Lilianna Sicińska, przedstawicielka organizatorów ze stowarzyszenia „Nurt”. Zaznacza, że Orszak Trzech Króli we Wrocławiu to całkowicie oddolna inicjatywa.

    – Chcemy łączyć różne środowiska i cieszymy się, że przy tej okazji mają szanse zawiązać się relacje między różnymi grupami – dodaje. Podczas spotkania wręczono pamiątkowe dyplomy i zaproszono do współpracy przy organizacji kolejnego orszaku. W spotkaniu podsumowującym tegoroczny orszak wziął udział metropolita wrocławski abp Józef Kupny. Dopytywał o historię wydarzenia w stolicy Dolnego Śląska oraz o zainteresowanie różnych środowisk. Wyraził również swój podziw dla rodzin, które mimo zimna zdecydowały się na grę aktorską. Zaznaczył, że cieszy go aktywność świeckich katolików. – To jest coś pięknego. Chcę wszystkim podziękować za to zaangażowanie – mówił. Podkreślił, że jest ono ważnym świadectwem w kontekście przyszłości chrześcijaństwa w Europie. – Myślę, że każdy powinien przyjechać do Polski 6 stycznia po to, by doświadczyć wszystkiego, co tutaj się dzieje w ramach Orszaku Trzech Króli – tego świadectwa wiary – i żeby wyniósł stąd nadzieję, bo my tę nadzieję dajemy Europie – przekonywał. Na koniec udzielił wolontariuszom i organizatorom pasterskiego błogosławieństwa i zapewnił, że w miarę możliwości chciałby uczestniczyć w Orszaku Trzech Króli za rok. L. Sicińska podkreśla, iż budżet przeznaczony na przygotowanie wydarzenia każdego roku jest niewielki i gdyby nie wsparcie miasta, nie udałoby się zaprosić do wspólnego kolędowania zespołów, które występują na scenie w rynku. – Nas nie byłoby na to stać. Inne rzeczy robimy maksymalnie bezkosztowo. Współpracują z nami odpowiedzialni ludzie, którzy, gdy dostaną jakieś zadanie, zajmują się nim od początku do końca – podkreśla.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół