• facebook
  • rss
  • Ich ostatnie słowo: „Jezus”

    Maciej Rajfur

    |

    Gość Wrocławski 07/2017

    dodane 16.02.2017 00:00

    Z inicjatywy jednego z uczniów strzelińska młodzież mogła wysłuchać prawdy o prześladowanych chrześcijanach.

    Na pomysł wpadł Michał Swat, jeden z uczniów Liceum Ogólnokształcącego w Strzelinie. Zorganizował on spotkanie za zgodą dyrekcji i katechety. W auli szkolnej prelekcji ks. Rafała Cyfki z Pomocy Kościołowi w Potrzebie wysłuchało ponad 100 osób.

    – Liczę, że w najbliższym otoczeniu będziemy o tym rozmawiać, choćby na katechezach. Nie możemy milczeć. Przez to dramatyczne świadectwo chrześcijan z Bliskiego Wschodu jest okazja, by docenić wielki dar swobodnego wyznawania wiary w Polsce. Każdego dnia bez problemu możemy spotkać się z Jezusem. Oni ryzykują życie, a my często od niechcenia chodzimy na Mszę Świętą. Nie wiemy, co dzieje się na ołtarzu, nie potrafimy się zaangażować – diagnozował 17-latek. Ks. Rafał Cyfka podczas konferencji najpierw wyjaśniał uczniom definicję słowa „prześladowanie”. Przytoczył liczby dotyczące prześladowań. Od 30 r. n.e. do 2015 r. za wiarę zginęło aż 70 milionów chrześcijan. W samym tylko XX wieku aż 45 milionów! To daje liczbę 1246 osób mordowanych każdego dnia. A więc co 5 minut ktoś umiera za wiarę w Jezusa Chrystusa. – Wielu z nich miało możliwość wyboru. Stawia się im konkretne ultimatum: jeśli przyjmiesz islam, darujemy ci życie. Ale oni wybierają Jezusa. W sposób świadomy – wyjaśniał młodzieży kapłan. Podkreślił, że dżihadyści nagrywają egzekucję, by chwalić się zwycięstwem nad niewiernymi. Ale ostatnim słowem męczenników wypowiedzianym przed śmiercią jest: „Jezus”.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół