• facebook
  • rss
  • Większy Wielki Post

    dodane 02.03.2017 00:00

    Chcą poczuć krzyż na własnej skórze, w pocie i bólu. Coraz więcej ludzi nocą przygotowuje się do Wielkiejnocy na Ekstremalnej Drodze Krzyżowej.

    Martwiłem się najpierw o to, żeby jak najwięcej osób poszło na naszą EDK. Teraz myślę o tym, by jak najwięcej osób znalazło na niej Jezusa – mówi Marek Nowicki, nadzwyczajny szafarz Komunii św. w parafii pw. św. Małgorzaty w Gajkowie. Jest koordynatorem EDK w Dobrzykowicach pod Wrocławiem – jednej z miejscowości debiutujących w tym roku w ekstremalnych pasyjnych wędrówkach.

    Spotkanie w mroku

    – Mamy na ten moment przygotowane dwie trasy z Dobrzykowic: do Henrykowa, ok. 70-kilometrową, oraz 44-kilometrową do Trzebnicy. Wyruszamy wieczorem 7 kwietnia – wyjaśnia. Być może w przyszłości tras wychodzących z tej miejscowości jeszcze przybędzie. Pan Marek niejednokrotnie pielgrzymował już w EDK. – Co m nie pociągnęło? Szansa na indywidualne spotkanie z Bogiem w ciszy, w obliczu wysiłku, na nieznanym terenie – wspomina. – Kiedy po raz pierwszy podejmowałem decyzję o pójściu, pół nocy zastanawiałem się przy komputerze, czy wcisnąć „wyślij” w zgłoszeniu. Tak naprawdę jednak nie trzeba wcale przejść całości, by zaczerpnąć coś z EDK. Każdy może pokonać tyle drogi, ile da radę. Tu zresztą nie ma mocnych. Nawet ludzie biegający po górach, wysportowani, doświadczają na EDK swojej słabości. Czy wycieńczenie dopadające uczestników Ekstremalnej Drogi Krzyżowej pomaga w modlitwie, czy wręcz przeciwnie? – Na pewno są chwile, gdy ból fizyczny sprawia, że nie można skupić się na niczym innym. Takie momenty trzeba przetrwać; potem ból zostaje w tle, a człowiek może odnaleźć się w rozważaniu męki Chrystusa – wyjaśnia. – To naprawdę okazja, by bardzo osobiście Go spotkać.

    Do św. Franciszka i ku Jasnej Górze

    Wśród nowych tras we wrocławskiej archidiecezji można wymienić również EDK z Marcinkowic do Jutrzyny oraz dodatkowe opcje z Namysłowa. Możliwe, że „ekstremalni” uaktywnią się także w kolejnych miejscach. – 31 marca po Mszy św. o 20.00 wyruszymy z Marcinkowic do Jutrzyny; trasa liczy 42 km, głównie asfaltowymi drogami – tłumaczy ks. Łukasz Romańczuk. – Jako punkt docelowy obraliśmy erygowane niedawno sanktuarium św. Franciszka. Muszę dodać, że spotkaliśmy się z wielką życzliwością proboszcza i parafian z Jutrzyny. – W 2016 r. zainteresowanie EDK z Namysłowa do Brzegu (46 km) przerosło nasze najśmielsze oczekiwania. W drogę wyszło wiele osób z naszych okolic, ale zdarzali się też pielgrzymi choćby z Kępna – wspomina ks. Tomasz Płukarski. – Oprócz ubiegłorocznej trasy, wciąż aktualnej, proponujemy nowe. Na razie mamy opracowaną drogę z Namysłowa do Wołczyna – biegnącą dokładnie szlakiem jasnogórskiej pielgrzymki. Trwają również prace nad trasą z Namysłowa do Kluczborka. Z Namysłowa „ekstremalni” wyjdą 7 kwietnia. Droga Krzyżowa do Wołczyna nosi nazwę „na wzór EDK” – liczy bowiem 32 km (nazwa EDK przysługuje szlakom nie krótszym niż 40 km). Jest to niewątpliwie interesująca opcja dla tych, którzy obawiają się dłuższej wędrówki, a także chcą zasmakować części jasnogórskiego szlaku – pokonywanego nie w sierpniowym słońcu, lecz w kwietniowych ciemnościach. Warto wziąć pod uwagę fakt, że Wołczyn posiada dobre połączenia kolejowe. Co ciekawe, jego mieszkańcy też zarazili się ideą EDK i w tym roku organizują własną.

    Do św. Jadwigi i na śląski Olimp

    Wszystkie ubiegłoroczne EDK czekają na pielgrzymów – wspomniana już z Namysłowa do Brzegu, trasy z Wrocławia oraz z Góry do Głębowic. Ta ostatnia zaplanowana jest już na 24 marca. Ekstremalni wędrowcy wyjdą z Góry po Mszy św., odprawionej o 20.00 w kaplicy św. Faustyny, by po pokonaniu 41 kilometrów dojść do Głębowic, do kościoła NMP z Góry Karmel i pokarmelitańskiego kompleksu klasztornego. Już wiadomo, że chętnych jest wielu, także spoza naszej diecezji – z Głogowa, Leszna czy Rawicza. Z Wrocławia do Trzebnicy wyjść można 31 marca, mając do wyboru dwie trasy – albo 30-kilometrową, „na wzór EDK”, biegnącą z kościoła pw. św. Jadwigi Śl. przy ul. Pilczyckiej, albo 40-kilometrową, z punktem wyjścia w kościele św. Jadwigi we Wrocławiu-Leśnicy. EDK z Wrocławia na szczyt Ślęży wyruszy 31 marca, po Mszy św. odprawionej w dominikańskim kościele św. Wojciecha o 19.00. Do wyboru mamy ponownie 4 trasy. Najkrótsza ma ok. 50 km. – Dwie najdłuższe zostały lekko zmodyfikowane i nieco wydłużone – tłumaczy Marcin Maciejewski. – Jestem w trakcie dokładnych wyliczeń, ale można przyjąć, że brązowa ma 62 km, a niebieska 77 km. W tym roku w trakcie EDK chcemy przygotować materiał filmowy, ukazujący dokładnie, jak wygląda taka wędrówka. Myślę, że to naprawdę mocna propozycja na Wielki Post. Tegoroczna EDK odbywa się pod hasłem „Droga przełomu”. Zapisy i dokładne informacje już wkrótce na: www.edk.org.pl.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Wybrane dla Ciebie

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół