• facebook
  • rss
  • Nowa era

    Karol Białkowski

    |

    Gość Wrocławski 11/2017

    dodane 16.03.2017 00:00

    W Wyższym Seminarium Duchownym Franciszkanów we Wrocławiu odbyła się II Interdyscyplinarna Konferencja Naukowa poświęcona twórczości Krzysztofa Zanussiego.

    Wskazówką były dla nas wygłoszone 20 lat temu słowa św. Jana Pawła II: „Kino jest środkiem szczególnie zdatnym do przedstawienia niewypowiedzianej tajemnicy, która otacza świat i człowieka” – mówi s. dr Kazimiera Joanna Wawrzynów, urszulanka, organizatorka konferencji. Podkreśla, że wydarzenie jest owocem uświadomienia sobie, iż film może być nośnikiem wartości duchowych i kulturowych.

    Uniwersalne przesłanie

    Hasło tegorocznej konferencji brzmiało: „Człowiek wobec wielkich pytań. Kino Krzysztofa Zanussiego”. – Nie do przecenienia są zasługi tego wielkiego artysty w dziedzinie edukacji młodego pokolenia poprzez zadawanie trudnych pytań, na które kolejne generacje próbują znaleźć odpowiedzi. One bowiem umożliwiają znalezienie sensu życia – dodaje s. Wawrzynów. Zaznacza też, że jego filmy bez wątpienia niosą uniwersalne przesłanie i skłaniają studentów do dojrzałych rozważań. Podczas kilku równoległych sekcji uczestnicy zapoznali się z badaniami, które zostaną opublikowane w książce pokonferencyjnej. Wśród prelegentów znaleźli się filmoznawcy z różnych ośrodków naukowych. Wśród nich byli m.in.: prof. dr hab. Małgorzata Dąbrowska (Uniwersytet Łódzki), o. prof. dr hab. Witold Kawecki CSsR (UKSW Warszawa) oraz prof. dr hab. Mariola Marczak (UWM Olsztyn). Wykładowcy poruszali wiele aspektów wyrażonych w filmach K. Zanussiego – mówili o sensie życia, głosie sumienia oraz nauczaniu Jana Pawła II. Natomiast ks. prof. dr hab. Marek Lis (Uniwersytet Opolski) przedstawił maestro jako teologa kina.

    Piękno i dobro istnieją

    Gościem specjalnym konferencji był sam Krzysztof Zanussi, który wygłosił wykład pt. „Jak z rozumem iść po wiarę?”. – Relacje rozumu i wiary zagmatwały się – mówił na początku K. Zanussi. Podkreślił, że okres oświecenia, w którym rozum traktowano jako jedyne godne uwagi narzędzie poznania, zakończył się w połowie XX wieku. Dodał, że wówczas zostały stworzone obowiązujące do dzisiaj standardy tego, co jest postępowe, a co wsteczne, i narzucono nam pewien sposób widzenia świata. – Kluczowym elementem jest determinizm. Fizyka klasyczna buduje taki obraz świata, że ze stanu zastanego wynika stan przyszły i jest to wynik konieczny –wyjaśniał. Zręby innego patrzenia na świat, w którym wszystko jest poddane rachunkowi prawdopodobieństwa i temu, co on sam nazywa tajemnicą, położył Albert Einstein. Zanussi zaznaczył, że wraz z nim do lamusa odszedł jednak tylko determinizm, a nie realizm. Podczas swego wykładu ukazał, jak przedstawiane jest życie w dzisiejszej kulturze. Szczególną uwagę zwrócił na seriale – tzw. tasiemce. – To twór wyjątkowo niewydarzony. (…) To jeden z elementów, który rujnuje naszą świadomość zbiorową. Kościół nigdy się nie pochylił nad tym i nie zastanowił, co znaczą te seriale bez końca. Przecież one niosą bardzo konkretne przesłanie: że życie nie ma sensu – tłumaczył. Przypomniał, że nad scenariuszami pracują ludzie, których celem jest zarobienie pieniędzy, a nie ukazanie jakichś wartości. Reżyser podzielił się spostrzeżeniem, że mówienie o dobru i złu jest dzisiaj przez „postępowców” uważane za reakcyjne, jednak według niego jest zupełnie odwrotnie. Zaznaczył też, że trzeba rozróżniać dobro od zła i piękno od szpetoty, bo jeśli się te fakty podważa, to nie ma już pola do dyskusji. – Sztuka wysoka to nie tylko ta, która demaskuje, ale również odkrywa, że piękno, dobro i prawda są gdzieś na horyzoncie, iż nigdy do nich nie dojdziemy, ale są one przedmiotem naszych marzeń i warto do nich wzdychać – mówił.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Serwis specjalny

    Wybrane dla Ciebie

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      Reklama

      przewiń w dół