• facebook
  • rss
  • Ukochani przez krzyż

    Maciej Rajfur

    |

    Gość Wrocławski 14/2017

    dodane 06.04.2017 00:00

    Jeśli kogoś naprawdę kochasz, jesteś gotowy do największych poświęceń, nawet gdyby inni mówili, że to nieracjonalne.

    Na nabożeństwie Drogi Krzyżowej w katedrze 31 marca razem z chorymi i niepełnosprawnymi modlił się metropolita wrocławski. Rozważania oparte były na wierszach ks. Jana Twardowskiego.

    Wygłosiły je osoby niepełnosprawne, chore, głuchonieme, a także niewidome. Śpiew prowadziła schola Katolickiego Stowarzyszenia Młodzieży. – W Biblii czytamy: „Przeklęty każdy, kogo powieszono na drzewie”. Jeśli nie patrzymy na krzyż w świetle Chrystusowym, jest to jedynie straszne narzędzie męki – nauczał abp Józef Kupny. Podkreślił, że krzyż sam w sobie jest przekleństwem i to zarówno ten, na którym wisiał Jezus, jak i ten, który wydarza się w życiu każdego z nas. Przekleństwo ustaje dopiero wtedy, kiedy wchodzimy w ukrytą w krzyżu tajemnicę, a jest to możliwe tylko w łączności z cierpieniem, męką i śmiercią Chrystusa. Metropolita zaznaczył, że śmierć nie ma dostępu do Jezusa i do każdego, kto do Niego należy. – Te krzyże, których nie rozumiemy, Jezus potrafi uczynić sensownymi. Jeśli kogoś naprawdę kochasz, stajesz się gotowy do największych poświęceń, nawet gdyby inni mówili, że to nieracjonalne czy nieopłacalne. Miłość wyjaśnia wszystko. Każda Droga Krzyżowa przypomina o tym, jak mocno jesteśmy kochani – oświadczył abp Józef Kupny.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół