• facebook
  • rss
  • Wstań i chodź

    dodane 06.04.2017 00:00

    – Jezus może dokonywać cudów w twoim życiu, ale do niczego cię nie zmusi. On zaprasza, jeśli chcesz… – mówił o. bp Jacek Kiciński podczas rekolekcji w schronisku dla bezdomnych mężczyzn na wrocławskim Tarnogaju.

    Przekonywał, że Jezus jest Panem rzeczy niemożliwych. Nie ma takiego grzechu, zniewolenia czy nałogu, którego byśmy z Nim nie mogli pokonać.

    – Kiedy jesteśmy sparaliżowani przez nasze słabości, ograniczenia, szatan nam podsuwa myśli: „nie masz człowieka”, nikt się tobą nie interesuje, twoje życie nikogo nie obchodzi… Nieprawda, Jezusa obchodzi. On mówi: możesz zacząć od nowa. Wstań, weź swoje łoże i chodź! – zapewniał biskup. – Jesteśmy tym sparaliżowanym człowiekiem, ale możemy też pomóc innym sparaliżowanym, przykutym do łoża grzechu, „podejść do sadzawki” – mówił, nawiązując do ewangelicznego opisu sceny pod sadzawką Betesda i do „żywej wody” sakramentów. Problemem jest nasze przyzwyczajenie do „łoża grzechu”, niechęć do porzucenia go. Bardzo wielu mieszkańców schroniska skorzystało ze spowiedzi. Okazało się też, że niektórzy mają piękny głos. Chętnie włączali się w śpiew wielkopostnych pieśni – animowany przez scholę zaprzyjaźnionych ze schroniskiem osób. Ich dźwięki bardzo poruszyły mieszkającego w placówce pana Antoniego, który sam ma duszę artysty, śpiewa i maluje. – Zapamiętałem zwłaszcza: „Jeśli chcesz mnie naśladować, to weź swój krzyż na każdy dzień…” – mówi. – Wzruszający dla wielu osób był moment, kiedy pierwszego dnia bp Jacek osobiście nalewał zupę uczestnikom rekolekcji. Bardzo wymowny gest – mówi Darek Dobrowolski, kierownik schroniska. A że stół łączy, można było doświadczyć także na końcu wspólnego spotkania – przy pysznym bigosie.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół