• facebook
  • rss
  • Pomagał nam stać prosto

    Maciej Rajfur

    |

    Gość Wrocławski 31/2017

    dodane 03.08.2017 00:00

    Pogrzeb ks. Adama Białka, byłego proboszcza parafii pw. św. Augustyna, kapłana mocno zaangażowanego w opozycję w PRL-u, przyciągnął tłum wiernych.

    Żegnała go nie tylko rodzina, ale i wielu znajomych, m.in. marszałek senior i legenda Solidarności Walczącej Kornel Morawiecki. Msza św. pogrzebowa, którą sprawowało kilku kapłanów, została odprawiona 24 lipca w kościele pw. św. Jerzego i Podwyższenia Krzyża Świętego na wrocławskim Brochowie.

    Ks. Adam Białek święcenia kapłańskie przyjął w roku 1965 w Zakonie Braci Mniejszych Kapucynów. Po studiach w Rzymie rozpoczął pracę duszpasterską w Nowej Soli. Jak mówią znajomi, spod jego katechetycznej opieki wyszły pierwsze nowosolskie powołania do zakonu kapucynów. Młodzież kierował na drogi oazowe i szlaki pieszej pielgrzymki na Jasną Górę. – W czasach trudnych troszczył się o pozytywną formację i myślę, że to zdanie powinno wybrzmieć dzisiaj nad Polską głosem wielkim. Pamiętajmy, negatywne postawy są postawami niechrześcijańskimi – mówił w homilii ks. Andrzej Dziełak, który współpracował ze śp. ks. Białkiem. Po pracy w Nowej Soli Adam Białek przyszedł do Wrocławia najpierw jako duszpasterz akademicki, później – proboszcz parafii pw. św. Augustyna przy ul. Sudeckiej. Tam zaangażował się w działalność opozycyjną, antykomunistyczną. Odprawiał Msze św. w intencji ojczyzny, pomagał internowanym i prześladowanym, otwarcie wspierał inicjatywy opozycyjne Solidarności. – Pamiętam, że gdy w okresie stanu wojennego przychodziły transporty zza granicy, z Francji, i dostawałem informację, że przywieźli części do radia Solidarności, to już wiadomo było, że ten transport musi być rozładowany u św. Augustyna – opowiadał ks. A. Dziełak, pracujący wówczas w sąsiedztwie kapucyńskiego kościoła. Homilista przywołał także inne zdarzenie, o którym usłyszał od kapłana stojącego niegdyś obok abp. Henryka Gulbinowicza. – Dzwoni szef Służby Bezpieczeństwa Dolnego Śląska i mówi: „Obok kościoła przy ul. Sudeckiej gromadzą się ludzie. Proszę księdza, oni robią tam krzyż z kwiatów!”. „Och, jak to dobrze, że z kwiatów robią krzyż, nasz święty znak” – odpowiada abp Gulbinowicz. „Ja każę to rozwalić!” – skwitował wściekły szef SB, na co arcybiskup szybko urwał rozmowę. Taki właśnie był klimat i w tym klimacie tacy jak br. Adam pomagali nam stać prosto. Za to Bogu dziękujemy i za to tobie, Adasiu, chcę bardzo serdecznie podziękować. Na ciebie można było zawsze liczyć – podsumował ks. Andrzej Dziełak. 1 września 1999 roku za zgodą przełożonych oraz abp. Christophera Schönborna br. Adam Białek OFM Cap opuścił zakon kapucynów i przeszedł do archidiecezji wiedeńskiej, gdzie został ostatecznie inkardynowany 1 września 2004 roku.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół