• facebook
  • rss
  • Odważni jak Maryja

    Karol Białkowski

    |

    Gość Wrocławski 37/2017

    dodane 14.09.2017 00:00

    Prawie półtora tysiąca osób wzięło udział w diecezjalnym spotkaniu młodych „W górę serca” na najwyższym szczycie archidiecezji wrocławskiej.

    Wydarzenie rozpoczęło się oficjalnie modlitwą Anioł Pański, którą poprowadził abp Józef Kupny. Na początku metropolita wrocławski dziękował za obecność kapłanom i wszystkim zaangażowanym w organizację spotkania. Następnie przypomniał, że Ślęża została nazwana Górą Tabor młodych.

    – I macie z tej góry wrócić do waszych domów, do rówieśniczych środowisk, przemienieni. Bo Góra Tabor jest górą przemienienia – wyjaśniał. – Jesteście wspaniali, ale nigdy nie jest tak, że nie może być lepiej. Obiecujecie, że wrócicie przemienieni? Jesteście nadzieją Kościoła. Arcybiskup wyraził nadzieję, że uczestnicy spotkania będą dawali świadectwo swojej wiary tam, gdzie są na co dzień. – To jest zadanie. Nie ulegajcie poprawności politycznej, oczekiwaniu, że się nie przyznamy, że schowamy nasze krzyże, które nosimy. Nie! My wierzymy w Jezusa Chrystusa! Jesteśmy szczęśliwi i chcemy to szczęście nieść wszystkim! – nawoływał. Punktem centralnym była Msza św. pod przewodnictwem ks. Zbigniewa Kowala, diecezjalnego duszpasterza młodzieży. Homilię wygłosił ojciec duchowny wrocławskiego seminarium duchownego, ks. Maciej Małyga. Mówił przede wszystkim o lęku i odwadze. Nawiązując do odczytanego fragmentu Ewangelii o zwiastowaniu, pytał zebranych: – Co by było, gdyby anioł – wysoki i świecący facet – przyszedł do nas osobiście, podczas codziennych czynności? Co byś mu wtedy powiedział lub powiedziała? Może byś uciekł, uciekła z tego powodu.To naprawdę Maryi się przydarzyło! – dodał. Podkreślił też, że w centrum tego spotkania były słowa „Nie bój się”. Zaznaczył, że każdy z nas doświadczył strachu w związku z jakimś zagrożeniem. Podkreślił jednak, że czymś dużo gorszym jest lęk, który istnieje tylko w naszej głowie. Boimy się na przykład tego, jak nas będą postrzegać inni, samotności, że znów się coś nie uda, złych wyborów zarówno drogi życiowej jak i znajomych, przyjaciół. – I wtedy, gdy taki lęk cię dopadnie, to nie podejmiesz w życiu żadnej decyzji – przekonywał ks. Małyga. – To dotyka każdego z nas. Mówimy dziś o tym, bo w Ewangelii jest lekarstwo. Bóg nie chce, żebyś się lękał czy lękała. Bóg chce ludzi odważnych i dlatego mówi przez swojego posłańca Maryi: „Nie bój się”. I widzimy, że Maryja jest odważna, nie chowa się, nie ucieka i mimo że się trochę zmieszała, przestraszyła, to podejmuje wyzwanie. Ks. Z. Kowal tłumaczył, że „W górę serca” jest spotkaniem „na start” roku katechetycznego. – Mam nadzieję, że młodzież spotkała się tu z Chrystusem. To jest pierwszy i najważniejszy cel – wyjaśnia. Zaznacza, że dokonuje się to zarówno w Eucharystii, adoracji Najświętszego Sakramentu, jak i w drugim człowieku.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół