• facebook
  • rss
  • Miłosierdzie milczenia

    Agata Combik Agata Combik

    dodane 29.11.2017 21:51

    Co dziś może człowiekowi oferować dom zakonny - coś niepowtarzalnego, cennego, "luksusowego"? Jest taka uprzywilejowana oferta.

    Kiedyś to tam głównie, w zakonnych placówkach, szukali ratunku chorzy, ubodzy, sieroty. W wymiarze zorganizowanej, instytucjonalnej działalności – nie wspominając o indywidualnych inicjatywach – to głównie klasztory, domy zakonne podejmowały działania charytatywne. Dziś, choć nadal ich posługa w tej sferze bywa bezcenna, nie są w niej całkowicie niezastąpione.

    Istnieją jednak takie oblicza ubóstwa, takie choroby i biedy, których kuracja wyjątkowo dobrze przebiega właśnie w klasztornych murach – głód ciszy, ubóstwo miejsca wolnego od zgiełku, bezdomność człowieka tęskniącego za przestrzenią sprzyjającą dłuższej modlitwie, za światem wolności, w którym można choć na kilka dni „wypaść z sieci”, wypuścić z rąk smartfona. Być po prostu offline.

    Czytając słowa kard. Roberta Saraha w książce „Moc milczenia”, niejeden czytelnik mógł dojść do wniosku, że zawarte tam zachęty kierowane są do jakiejś grupy uprzywilejowanych ludzi. Nie każdy przecież może wieść żywot na wzór kartuza. Coraz więcej nie-kartuzów znajduje jednak miejsca, gdzie odkrywa swoje „małe pustynie” – takie na tydzień, na weekend, na pół dnia…

    Lista ośrodków rekolekcyjnych się powiększa. Z Wrocławia nie trzeba już wyruszać w daleką podróż na poszukiwanie oaz ciszy. Od kilku lat jedną z nich znaleźć można tuż za Trzebnicą – w niewielkiej miejscowości o nazwie Małuszyn. Siostry boromeuszki swój małuszyński dom otworzyły właśnie dla ludzi spragnionych przestrzeni sprzyjającej modlitwie. Jak się zresztą okazało, cisza owocuje także narodzinami wspólnoty – jedna z nic wyrosła właśnie z wypełnionych milczeniem rekolekcji w Małuszynie (więcej o tym miejscu: http://domwmaluszynie.blogspot.com/).

    To prawda, że nie tylko zgromadzenia zakonne tworzą miejsca modlitewnego milczenia. Na szczęście. Chyba jednak to one przodują w tym akurat rodzaju miłosierdzia – otulając ciszą ludzi poranionych decybelami, smsami, mknącymi megabajtami danych. Może właśnie ta posługa w naszych czasach jest ich szczególną misją? Jak dobrze, że coraz więcej zakonnych domów oferuje ten właśnie dar: otwarte gościnnie drzwi kaplicy.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    • Gość
      30.11.2017 10:44
      Za inne dzieła miłosierdzia zgromadzeń zakonnych, nawet ściśle klauzurowych można podziękować na przykład Siostrom Klaryskom od Wieczystej Adoracji w Słupsku, które prowadzą 24-godzinną transmisję w czasie rzeczywistym z wystawienia Najświętszego Sakramentu w ich kaplicy. W ten sposób codziennie, nawet pracując przy komputerze, można cały czas być w obecności Pana Jezusa sakramentalnego.
    • Bartek MON
      01.12.2017 01:55
      Caritas Ordynariatu Polowego WP http://caritas.wp.mil.pl/plik/image/wakacje%202014/IMG_1114.jpg ks. ppor. Piotr Furmański wspomaga dzieci, darowizny mozna wplacac na konto Caritas WP "Od 14 – 27 lipca br. w Chełmskim Ośrodku Wsparcia Bliźniego Caritas w Puszczy k/Chełma odbył się II turnus obozu patriotyczno-sportowo-obronnego zorganizowanego przez Caritas Ordynariatu Polowego WP przy współfinansowaniu Ministerstwa Obrony Narodowej. Uczestnikami obozu było pięćdziesięcioro młodych parafian m.in. z parafii wojskowej p.w. św. Floriana w Świętoszowie oraz okolic. W tym czasie każda z grup uczestniczyła w określonych zajęciach. Były wśród nich: kąpiel w jeziorze, kajaki, rowerek wodny, kula wodna, opalanie się czyli „plażing smażing”, zajęcia plastyczne, ścianka wspinaczkowa, prezentacja broni, jazda konna, paintball, zajęcia sportowo – rekreacyjne, musztra, pokazy Policji i Straży Granicznej z psami, obsługa radiostacji, symulator strzałów z broni, szkolenie z ratownictwa medycznego, gokarty i wiele innych atrakcji. Niezapomnianym wydarzeniem był wypad starszej młodzieży wraz z żołnierzami na nocny survival."
    • Kasia
      01.12.2017 02:01
      Ksiądz porucznik Piotr F. - kapelan jednostki wojskowej w Sulechowie (woj. lubuskie) wkrótce stanie przed sądem. Po trwającym niemal rok śledztwie prokuratura przygotowała przeciwko niemu akt oskarżenia. W komputerze duchownego zostały z znalezione materiały o treściach pedofilskich. Grozi mu za to kara do 5 lat więzienia. fakt. pl/wydarzenia/polska/sulechow-kapelan-wojskowy-ksiadz-piotr-f-stanie-przed-sadem/wr4mpe6 wiadomosci.gazeta. pl/wiadomosci/7,114884,22720550,bartlomiej-misiewicz-nie-poniesie-kary-za-wydanie-ponad-650.html
    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół