Nowy numer 24/2018 Archiwum

Grupa 5 - "Jagódki" owocują księżmi

Nazwa Oleśnicy pochodzi ponoć od drzewa - olchy, a określana jest także miastem "wież i róż". Z oleśnicką grupą pielgrzymkową kojarzy się jednak, zwłaszcza starszym pątnikom, inna roślina.

„Jagódki” – tak nazywani byli wędrujący na Jasną Górę oleśniczanie. A to za sprawą granatowej, jagodowej barwy przypisanej do ich grupy. Najpierw szli do Częstochowy z grupą szóstą, nazywaną wówczas złoto-srebrną. W 1985 r. otrzymali swoją własną, oleśnicką. Ci, którzy tamtego pamiętnego roku ruszyli w trasę, wspominają, że pielgrzymka wrocławska liczyła wówczas… 18 tysięcy ludzi. Tyle że… przez 6 dni non stop padało; do celu dotarła połowa pątników: 9 tysięcy.

Lata 80. to złoty czas oleśnickiej grupy, która wówczas gromadziła nawet do 500 osób. Co roku „Jagódki” przygotowywały swój własny hymn. Oleśniczanie od zawsze nie tylko szli, ale i gościli idących – bo to w ich mieście drugiego dnia zatrzymuje się wrocławska pielgrzymka. Do dziś, gdy pielgrzymów nocujących pod Zamkiem Książąt Oleśnickich dopadnie ulewa podtapiająca namioty, mogą liczyć na wsparcie gospodarzy, a nawet otwarte drzwi ich mieszkań. Zapada w pamięć owa gościnność, a także Apele Jasnogórskie organizowane w oleśnickich świątyniach.

Przez lata zmieniali się księża przewodnicy – obecnie jest nim ks. Sebastian Kruk; zmieniali się pątnicy – reprezentanci różnych pokoleń, od dzieci po seniorów. Ks. Rafał Kowalski, jeden z oleśnickich przewodników, wspomina, że przez lata „piątka” miała charakter misyjny – co wiązało się z faktem, że szli w niej klaretyni oraz siostry z rożnych zgromadzeń misyjnych. Charakterystyczne dla grupy były właśnie intencje misyjne niesione na Jasną Górę.

Co jeszcze? W gronie „piątkowych” pielgrzymów zrodziło się bardzo wiele powołań kapłańskich. Jest wśród nich oleśniczanin ks. Tomasz Czabator.

– Moje powołanie zawdzięczam właśnie pielgrzymce. Poszedłem na nią po raz pierwszy w 1984 r., gdy kończyłem szkołę podstawową – wspomina. – Wędrowałem pod opieką animatorów Oazy przy parafii św. Jana Apostoła i Ewangelisty, liczącej wówczas aż 300 osób. Po pielgrzymce zapragnąłem zostać ministrantem, potem lektorem. Należałem do Wspólnoty Krwi Chrystusa, a na pielgrzymce pełniłem funkcję kwatermistrza. Po liceum zdecydowałem się na seminarium.

Wśród związanych z „piątką” kapłanów są także m.in. księża Janusz Betkowski, Artur Stochła, Mariusz Woskowicz, Rafał Kupczak, Adam Olczykowski. Czekamy na kolejnych.

« 1 »
oceń artykuł

Zobacz także

Komentowanie dostępne jest tylko dla .

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Reklama

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama