Pierwszy świecki jałmużnik w Polsce Paweł Trawka opowiada o swojej misji, która trwa od kilku miesięcy.
Maciej Rajfur: Mija prawie rok, od kiedy zostałeś jałmużnikiem w archidiecezji wrocławskiej. Jakie miałeś wyobrażenie tej posługi? Jak zweryfikowała je rzeczywistość?
Paweł Trawka: Od początku chciałem służyć w odkrywaniu na nowo sensu jałmużny jako aktu wiary i czynu pobożnego, który realnie zbliża do Boga. To wymiar dziś nieco zapomniany, także dlatego, że współczesny, bardzo dualistyczny świat ostro oddziela to, co duchowe, od tego, co materialne. Myślę, że zmagamy się też z tym w codzienności naszej wiary. Marzę także o spotkaniu ludzi zaangażowanych w kościelną pomoc w naszej archidiecezji – byśmy mogli się zobaczyć, wzajemnie zainspirować, ale też dobrze formować. Tę posługę coraz wyraźniej widzę jako wspólną drogę, a nie indywidualne dzieło.
Co jest najtrudniejsze w pracy jałmużnika?
To dla nas sygnał, że cenisz rzetelne dziennikarstwo jakościowe. Czytaj, oglądaj i słuchaj nas bez ograniczeń.
już od 14,90 zł