Stracili dziecko, czyli stracili wszystko? Nie. Sens swojego cierpienia odnajdują w Bogu i Jego słowie. We Wrocławiu rodzice po stracie dziecka uczestniczyli już po raz czwarty w wielkopostnym dniu skupienia. To inicjatywa nie do przecenienia.
Rodzice w żałobie to niezwykle silni ludzie. Część z nich chce swoje cierpienie oddać Bogu i żyć słowem Bożym, w którym odnajdują sens, pocieszenie i umocnienie. Ks. Tomasz Filinowicz organizuje dla nich wielkopostny dzień skupienia. W tym roku uczestnicy pochylali się nad fragmentem z Ewangelii św. Łukasza o Zacheuszu. Całe spotkanie odbyło się pod hasłem: "Chcę się zatrzymać u Ciebie" i zorganizowało je Hospicjum dla Dzieci Dolnego Śląska "Formuła Dobra".
Uczestnicy zaznaczali, że jedyną nadzieją dla nich jest spojrzenie na te dramatyczne przeżycia z innej perspektywy, którą daje Bóg w swoim słowie.
- Na zaproszenie ks. Tomasza uczestniczymy w tym dniu skupienia także jako rodzice po stracie. Przychodzimy ze swoistą "interwencją biblijną", zachęcając siebie i innych do umocnienia się słowem Bożym w tym trudnym doświadczeniu. Myślę, że to ważna i potrzebna formuła. Widzimy, że ludzie przed i po spotkaniu mają inne twarze, a wierzymy, że także i serca. Dzisiaj pochylaliśmy się nad fragmentem Ewangelii o Zacheuszu. Widzimy, jak bardzo słowo Boże rzuca światło na to nasze przeżycie straty dziecka - opowiada Iwona Włodarczyk-Grabiec.
Jak przyznaje jej mąż, rodzice po stracie nie afiszują się ze swoim cierpieniem. Raczej przeżywają je wewnętrznie i rozumieją trudność otoczenia, jak z nimi być, jak im towarzyszyć. Stąd pojawia się poczucie pozostawienia, osamotnienia.
- Dlatego takie dni skupienia są bardzo potrzebne. Pozwalają nam się otworzyć, być ze sobą w nieskrępowany sposób. Znajdujemy się w bezpiecznym środowisku, w którym nie dochodzi do osądzania, spoglądania ze zdziwieniem. Możemy w świetle Biblii spojrzeć na to, co nas spotkało, co okazuje się wyzwalające. Pozwala nam być ponad naszym cierpieniem. Słowo Boga nas wynosi ponad to. Nie skupiamy się wyłącznie na sobie - opisuje Krzysztof Grabiec.
Jak podkreśla, kontemplacja Pisma Świętego przywraca nadzieję i nadaje cierpieniu sens.
Ks. Tomasz Filinowicz cieszy się, że inicjatywa wielkopostnego dnia skupienia jest przeprowadzana regularnie i kolejny raz odbyła się w dobrej atmosferze.
- Ten dzień miał swoje dwa wymiary. Spotkanie z Bogiem i z Jego słowem. Towarzyszyła nam Ewangelia o Zacheuszu. A druga pozytywna przestrzeń to spotkanie rodziców miedzy sobą. Mają podobne doświadczenia, lepiej się rozumieją i mogą być dla siebie wsparciem. Kapelan czy psycholog na takich spotkaniach są osobami towarzyszącymi. To rodzice tworzą grupę wsparcia, bo są przede wszystkim sami dla siebie pomocą. Cieszę się, że nie brakuje chętnych, którzy, będąc w tak trudnej sytuacji, chcą razem trwać na modlitwie - podsumowuje ks. Filinowicz.
