Stuletni krzyż stoi niepodal ul. Malczewskiego we Wrocławiu. Dla mieszkańców Wielkiej Wyspy to miejsce od lat stanowi ważny punkt nie tylko religijny, ale i społeczny. Jak się okazało, krzyż znajduje się na granicy dwóch parafii i nie należał do żadnej z nich. Dopiero porozumienie z Regionalnym Zarządem Gospodarki Wodnej we Wrocławiu i uzyskanie użyczenia terenu umożliwiło rozpoczęcie prac renowacyjnych, prowadzonych w uzgodnieniu z Dolnośląskim Konserwatorem Zabytków.
Stan drewnianej figury Chrystusa był bardzo zły. - Głowa i ręka zostały dorobione po wojnie, drewno spróchniało. Gdybyśmy poczekali kilka miesięcy, całość mogłaby się rozlecieć - podkreśla o. Witold Baran CSsR, proboszcz parafii NMP Matki Pocieszenia we Wrocławiu. Okazało się, że drzewce krzyża są w lepszym stanie, niż przewidywano, dlatego pozostały oryginalne. Podczas prac odkryto również podpis autora - Józefa Murawskiego, co wskazuje, że figura została wykonana przez polskiego katolika i najprawdopodobniej stanowiła wotum przedwojennych polskich mieszkańców Breslau.
Obchody poświęcenia krzyża rozpoczęły się Drogą Krzyżową, która wyruszyła sprzed kościoła redemptorystów. Uczestnicy przeszli ulicami Wiwulskiego i Biegasa, by wejść na wały i dotrzeć pod odnowiony krzyż. Po krótkich przemówieniach nastąpił centralny moment uroczystości - poświęcenie przez ks. Jakubusia, proboszcza parafii pw. Świętej Rodziny we Wrocławiu.
- Warto zauważyć, że ten krzyż był tutaj wcześniej niż my, czyli Wody Polskie. Więc naturalną rzeczą było to, że na inicjatywę odnowienia krzyża można było zareagować tylko w jeden sposób: nie przeszkodzić - mówił pod krzyżem Stanisław Longawa, dyrektor Regionalnego Zarządu Gospodarki Wodnej we Wrocławiu we Wrocławiu. - Gratuluję wszystkim osobom dobrej woli i otwartego serca, które przyczyniły się do odnowienia tego historycznego krzyża. Tereny pod zarządem Wód Polskich bardzo często są związane z ochroną przyrody, a w tym przypadku także tej cennej pamiątki, związanej z wiarą i kulturą. Deklarujemy, że w sprawach inicjatyw lokalnych Wody Polskie są otwarte do współpracy. Wyznajemy zasadę: "Po pierwsze: nie szkodzić" - dodał.
- Przebyliśmy długą podróż, by dzisiaj tutaj stanąć. Bardzo zniszczony przez los, przez czas, ale i przez ludzi. Skupia w sobie wiele opowieści, ale jego historia jakby buduje się od nowa. To piękna rzeźba, która zawiera wiele twórczej inspiracji. Mam nadzieję, że będzie cieszyła państwa oczy jak najdłużej - przemawiała Katarzyna Wantuch, która przeprowadziła renowację krzyża.
Głos zabrał także o. Baran, który koordynował cały proces renowacji i zainicjował ją z powodu głosów, które do niego dochodziły. - To było spore przedsięwzięcie, ale myślę, że czasami warto wiele dać - dosłownie i w przenośni - do budowania jedności. To nie jest dzieło tylko naszej parafii. Znacznie więcej osób włączyło się w proces renowacji. Z różnych motywacji, nie tylko z powodu wiary. Ale myślę, że to najwspanialsze, co może się wydarzyć, jeśli krzyż buduje w nas jedność. To nie jest znak tylko ofiary Pana Jezusa. Krzyż sięga głębiej - jest znakiem miłości bez granic - tłumaczył.
Podziękował wszystkim za klimat jedności i wiary wokół procesu odnawiania krzyża, szczególnie proboszczom sąsiednich parafii wobec ojców redemptorystów, którzy zaangażowali się w pomoc. - Wielu dostrzegło, że krzyż stał się znakiem polskości i katolickości mieszkańców Wielkiej Wyspy jeszcze daleko przed II wojną światową - podsumował redemptorysta.
Poświęcenie odnowionego krzyża nad Odrą we Wrocławiu









