Podczas ostatnich obrad plenarnych II Synodu Archidiecezji Wrocławskiej abp Kupny wygłosił homilię, w której ukazał głęboką ciągłość między wydarzeniami opisanymi w Dziejach Apostolskich a współczesnym doświadczeniem Kościoła lokalnego. Jego słowa stały się jednocześnie podsumowaniem synodalnej drogi i wezwaniem do dalszego zaangażowania.
ZOBACZ ZDJĘCIA:
Na początku metropolita wrocławski nawiązał do sceny wniebowstąpienia, przypominając, że misja uczniów nie zakończyła się wraz z odejściem Jezusa, lecz dopiero się rozpoczęła. Jezus został wzięty do nieba, a uczniowie poszli i głosili wszędzie Ewangelię. Wszystko to, co wydarzyło się później, opisane zostało w Dziejach Apostolskich.
Arcybiskup podkreślił, że księga ta nie jest jedynie zapisem historii, lecz żywym świadectwem działania Boga w Kościele. - Dzieje Apostolskie to księga, które ukazuje życie pierwotnego Kościoła zaraz po zmartwychwstaniu Chrystusa i stanowi naturalną konsekwencję wydarzeń paschalnych. Pokazuje, jak uczniowie realizują misję po zmartwychwstaniu. A dokładniej jak zmartwychwstały Chrystus działa w swoim Kościele mocą swojego Ducha - mówił metropolita wrocławskiego.
Zwrócił uwagę na dynamikę rozwoju pierwszej wspólnoty chrześcijańskiej. - Wszystko zaczyna się od grupy uczniów w Jerozolimie, a kończy w centrum świata antycznego w Rzymie. Kluczowym momentem Dziejów Apostolskich jest zesłanie Ducha Świętego, które rozpoczyna działalność Kościoła - tłumaczył abp Kupny.
W homilii wybrzmiała także rola kluczowych postaci pierwszego Kościoła. - Centralną rolę odgrywa św. Piotr, który trzykrotnie zapiera się swojego Mistrza, ale po otrzymaniu darów Ducha Świętego przemawia w imieniu zgromadzonych. To on głosi pierwsze kazania, dokonuje cudów i prowadzi wspólnotę. Przełomowym wydarzeniem jest też nawrócenie św. Pawła, gorliwego prześladowcy chrześcijan. Dzięki niemu chrześcijaństwo wyszło poza judaizm i trafiło do pogan - opowiadał hierarcha.
Metropolita nie idealizował życia pierwszych chrześcijan, ukazując je jako rzeczywistość pełną napięć i prób. - To wcale nie była sielanka. Dzielili się dobrami, wspólnie się modlili, tworzyli więzi, ale cierpieli prześladowania z powodu niezrozumienia i fałszywych oskarżeń - opisywał kaznodzieja. - W tym czasie męczeńską śmierć ponosi św. Szczepan, który oprócz posług charytatywnych pełnił również misję ewangelizacyjną. To właśnie po zabiciu Szczepana, pierwszego męczennika, rozpoczęło się w Jerozolimie prześladowanie uczniów Chrystusa - przypomniał abp Kupny.
Nie zabrakło odniesienia do napięć wewnątrz wspólnoty apostolskiej. - Pojawiały się konflikty, nawet między Piotrem i Pawłem. Jednak pierwsi chrześcijanie, prowadzeni przez Ducha Świętego, potrafili wszystkie te sprawy rozwiązywać w duchu braterskiej miłości. Ich świadectwo głoszone słowem i poparte życiem mocno przyciągało - zaznaczył metropolita.
Odniósł te doświadczenia bezpośrednio do prac synodalnych we Wrocławiu, wskazując na analogie między Kościołem pierwotnym a współczesnym. - Także u nas doświadczaliśmy różnicy zdań, oczekiwań i pomysłów na kierunek odnowy naszego Kościoła. Różnice te ujawniły się podczas głosowania nad przyjęciem dokumentów synodalnych. Jeden z postulatów nie uzyskał akceptacji i dlatego nie znalazł się w ostatecznej wersji dokumentu - poinformował metropolita wrocławski.
Jednocześnie wyraził szacunek dla wspólnotowych decyzji i gotowość ich przyjęcia. - Szanuję, kochani, waszą decyzję i podpiszę - z tym jednym wyjątkiem - wszystkie wypracowane i zaakceptowane w głosowaniu dokumenty naszego synodu. Głęboko wierzę, że jako wspólnota wrocławskiego Kościoła otrzymujemy wspólnie wypracowany program nawrócenia i odnowy, który jest darem Ducha Świętego. To zobowiązanie dla nas do jego realizacji przez następne lata - apelował pasterz Kościoła wrocławskiego.
Hierarcha podkreślił, że historia zbawienia nie jest zamkniętą przeszłością. - Dokonuje się w każdych warunkach i w każdym czasie. Także dzisiaj, także jutro, w Kościele wrocławskim. A my stajemy się tej historii uczestnikami - mówił.
Zatrzymując się nad otwartym zakończeniem Dziejów Apostolskich, wskazał na jego symboliczne znaczenie. - Trudno nie zadać pytania: "A co było dalej?". Św. Łukasz nagle urywa opis działalności ewangelizacyjnej św. Pawła. Dlaczego tak zaskakująco kończy się opis życia pierwotnego Kościoła? Z tradycji wiemy, że Paweł z Tarsu poniósł męczeńską śmierć. Ten brak zakończenia jest początkiem dziejów Kościoła pisanych przez następne pokolenia wiernych, pisanych przez dwa tysiące lat - mówił abp Kupny.
Arcybiskup przypomniał również o polskim wymiarze tej historii. - Pisana była przez naszych przodków, od chwili przyjęcia chrztu przez Mieszka I, i pisana jest dzisiaj przez nas - dodał. W tym kontekście jasno wskazał na odpowiedzialność współczesnych wiernych. - Dalszy ciąg historii Kościoła wy piszecie poprzez swoje życie, świadectwo wiary, nadziei i miłości, przez wielkie zaangażowanie naszego synodu. To wielkie dzieło modlitwy, wspólnego rozeznawania i dialogu II Synodu Archidiecezji Wrocławskiej jest niczym innym jak pisaniem dziejów parafialnych i dekanalnych Kościoła wrocławskiego i Kościoła w Polsce - zaznaczył kaznodzieja.
Podkreślił również znaczenie jedności z Kościołem powszechnym i inspiracji płynących z procesu synodalnego. - Cały nasz wysiłek budowania komunii i troski o formację i misję wspaniale wpisuje się w dzieło synodalne Kościoła powszechnego. Od tego wydarzenia czerpaliśmy impulsy, wskazania i uczyliśmy się, co w praktyce oznacza Kościół synodalny - mówił abp Kupny.
Na zakończenie przypomniał o najgłębszym fundamencie wszelkich działań Kościoła. - Przez cały ten czas uważnie wsłuchiwaliśmy się w głos Ducha Świętego, adorowaliśmy naszego Pana obecnego w Eucharystii. Nie możemy o tym zapomnieć, bo inaczej będziemy patrzeć na synod w oderwaniu od tego, co najważniejsze: działającego w swoim Kościele Jezusa Chrystusa. Będziemy patrzeć na zwołanie debat i rozmów, jeśli zapomnimy o prawdziwej głębi - uwrażliwiał wrocławski arcybiskup.
Homilia zakończyła się wezwaniem do dalszej drogi i realizacji synodalnych postulatów. - A czym jest historia Kościoła, historia naszego synodu? Nie jest tylko ludzkim przedsięwzięciem, ale procesem kierowanym przez Ducha Świętego. Historia Kościoła trwa dalej i będzie trwała. Życzmy sobie, by realizacja postulatów synodalnych przyczyniła się do nawrócenia i odnowy życia wspólnoty Kościoła wrocławskiego. Proszę, idźmy tą drogą - zachęcał abp Kupny.









