Remont rozpoczął się w czerwcu 2024 roku. Jak podkreśla ks. Paweł Cembrowicz, proboszcz parafii katedralnej, jest to przedsięwzięcie o ogromnej skali. – Mówimy o remoncie kapitalnym. Wszystko zostało wywiezione. Najpierw przygotowano i odnowiono miejsca, do których organy mają wrócić. Po dwóch latach rozpoczął się właśnie montaż instrumentu – opowiada.
Jak klocki Lego
W ostatnich dniach trwało ustawianie tzw. echo organów, czyli części znajdującej się nad prezbiterium, na strychu archikatedry. Kolejnym etapem będzie budowa głównej części muzycznego zabytku na emporze. Specjaliści potwierdzają, że do końca tego roku kalendarzowego instrument zostanie już postawiony. Wszystkie elementy będą zmontowane i połączone. – To wygląda trochę jak składanie wielkich klocków Lego. Tydzień temu przywieziono poszczególne fragmenty i transportowano je na emporę albo na strych – opowiada ks. Cembrowicz.
Choć skala prac jest ogromna, życie parafii nie zostało sparaliżowane. – W tygodniu część katedry jest wyłączona, bo to po prostu plac budowy. Na niedzielę wszystko wraca jednak do normalnego funkcjonowania. Myślę, że wierni nie odczuli tych utrudnień aż tak bardzo – mówi ks. Cembrowicz. Wnętrze świątyni przez długi czas wypełniały elementy organów oczekujące na montaż. Szczególnie wymagająca okazała się pierwsza połowa maja, kiedy do transportu elementów w górę używano dźwigu wewnątrz świątyni. – Mieliśmy w tym czasie różne uroczystości i trzeba było wszystko ze sobą pogodzić. Na szczęście były dobra współpraca i wzajemne zrozumienie – podkreśla proboszcz.
To dla nas sygnał, że cenisz rzetelne dziennikarstwo jakościowe. Czytaj, oglądaj i słuchaj nas bez ograniczeń.
Czytasz fragment artykułu
Subskrybuj i czytaj całość
już od 14,90 zł








