Biskup Jacek zwrócił uwagę na tajemnicę Trójcy Przenajświętszej, tajemnicę miłości i bogactwa życia, relacji, która jest w Kościele źródłem budowania jedności w różnorodności. Przez chrzest zostajemy włączeni we wspólnotę Trzech Osób, zaproszeni do uczestnictwa w życiu Bożym.
Zdjęcia:
Nawiązał do słów św. Pawła z 2. Listu do Koryntian, gdzie apostoł zachęca: "Radujcie się, dążcie do doskonałości, pokrzepiajcie się na duchu, bądźcie jednomyślni, zachowujcie pokój, a Bóg miłości i pokoju będzie z nami". To program życia każdej osoby wierzącej, a zwłaszcza dla tych, którzy są powołani mocą łaski Chrystusowej do szczególnej posługi w Kościele. Oto wyznaczony wzór: dążyć do doskonałości, budować jednomyślność i zachowywać pokój.
- Drugi nasz bracie Mateuszu, odpowiadając na Boże wyzwanie, wstąpiłeś do Zgromadzenia Synów Niepokalanego Serca Błogosławionej Maryi Dziewicy - misjonarzy klaretynów. Drogę doskonałości w naszym zgromadzeniu wyznacza przede wszystkim słowo Boże. Ono jest drogowskazem na drodze naszej wiary, Maryja zaś jest przewodniczką po słowie Bożym. Ojciec Klaret pokazuje, jak usłyszane słowo zamieniać w czyn. Środkami na naszej drodze do doskonałości są trzy rady ewangeliczne - czystość, ubóstwo i posłuszeństwo. Czystość to przede wszystkim miłość, ubóstwo to wolność, a posłuszeństwo to dyspozycyjność - wyjaśniał biskup.
Tłumaczył, że dla klaretynów szczególnymi przewodnikami są ich współbracia męczennicy, a także orędownicy wskazani przez założyciela o. Klareta: św. Teresa z Ávili, św. Ignacy Loyola, św. Alfons Liguori, św. Katarzyna ze Sieny.
- Doskonałość to przede wszystkim modlitwa, głoszenie słowa, wierność Ojcu Świętemu i dyspozycyjność dla Kościoła. Budować jednomyślność to zadanie dla każdego misjonarza klaretyna, a zwłaszcza dla diakona. W dzisiejszym świecie wiele jest podziałów, dramatów i ludzkich nieszczęść, a linia podziału przebiega bardzo często przez ludzkie serce, serce zranione i tęskniące za miłością - mówił.
Przypomniał, że wśród zadań diakona jest przewodniczenie modlitwom, sprawowanie sakramentu chrztu świętego, asystowanie przy zawieraniu związków małżeńskich i ich błogosławienie, zanoszenie Wiatyku do ciężko chorych i przewodniczenie obrzędom pogrzebowym. Diakon uczestniczy w ludzkich radościach i smutkach, pamiętać musi zwłaszcza o ludziach ubogich i wykluczonych. Powinien być świadkiem Chrystusowej miłości.
- Warto stawiać sobie często takie pytania: "Co na miejscu moim zrobiłby Chrystus? Jak by postąpił? Co by On w danym momencie powiedział?". Uczyć się od Jezusa należy Jego sposobu myślenia, patrzenia i działania. Trzeba w posłudze diakona nieustannie spoglądać na Jezusa, przybliżać się do Niego, żyć Jego słowem, Bożym słowem i wreszcie zachowywać pokój - nade wszystko w swoim sercu, bo z obfitości serca mówią usta. Tego pokoju potrzebuje dzisiejszy człowiek, potrzebuje świat. Chodzi o to, by być przedłużeniem Chrystusowego pokoju - tłumaczył bp Jacek.
Zauważył, że pierwsze słowa, jakie po swoim zmartwychwstaniu Jezus skierował do uczniów, to: "Pokój wam, nie lękajcie się". Tych słów współczesny człowiek bardzo potrzebuje. Przypomniał słowa Ewangelii o Bogu, który tak umiłował świat, że Syna swego dał, aby każdy, kto w Niego wierzy, nie zginął, ale miał życie wieczne. - Jezus oddał za nas swoje życie. Święci początków Kościoła to przede wszystkim męczennicy. Św. Szczepan, pierwszy chrześcijański męczennik, to jeden z siedmiu diakonów, wybranych przez apostołów do pomocy w Kościele w Jerozolimie. Zginął ok. 36 r., ukamienowany przez Sanhedryn za odważne głoszenie nauki o Jezusie - opowiadał bp Jacek, zawracając uwag także na patrona klaretyńskiej świątyni - św. Wawrzyńca.
Jako rzymski diakon, zarządzał majątkiem Kościoła, opiekował się ubogimi. Według tradycji, gdy cesarz zażądał wydania kościelnych skarbów, Wawrzyniec przyprowadził rzymską biedotę, nazywając ich prawdziwym skarbem Kościoła. Zginął, przypalany na rozżarzonej kracie.
- Drogi Mateuszu, nie życzę ci losu męczenników pierwszego Kościoła, ale życzę ci takiej gorliwości w służbie drugiemu człowiekowi, byś nigdy w tej drodze nie ustał. Ukazuj dzisiejszemu człowiekowi piękno Bożej miłości, wskazuj na Boga Ojca, który nas obdarza miłością, mów o Jezusie Chrystusie, który oddał za nas swoje życie, i bądź narzędziem Ducha Świętego w budowaniu jedności w różnorodności - zwrócił się do alumna.
Bp Jacek przypomniał o Synodzie Archidiecezji Wrocławskiej, który dobiegł niedawno końca. Towarzyszyła mu zachęta Maryi z Kany Galilejskiej: "Uczyńcie wszystko, co powie wam Syn" i trzy słowa: "komunia", "formacja" i "misja" - bardzo bliskie duchowości klaretyńskiej.
- Budować wspólnotę pośród współbraci, w Kościele i świecie, formować serca i stać się sługą Ewangelii to przecież program życia każdego misjonarza klaretyna. Niech o. Klaret, który tak bardzo umiłował Trójcę Przenajświętszą, będzie dla ciebie wzorem misjonarza apostolskiego, Maryja, nasza Matka, niech kształtuje cię w kuźni swojego Niepokalanego Serca, rozpalając miłością bez granic, a Duch Święty niech daje ci moc głoszenia Dobrej Nowiny. Niech więc całe twoje życie stanie się szkołą wiernej miłości, byś jako uczeń-misjonarz stał się żywym znakiem Bożej miłości w dzisiejszym świecie - mówił.
*
W zgromadzeniu klaretyńskim formacja duchowo-intelektualna rozpoczyna się w postulacie, trwa potem w kanonicznym nowicjacie (ten czas wieńczy pierwsza profesja zakonna i założenie stroju zakonnego), następnie 6-letnia formacja kontynuowana jest w seminarium we Wrocławiu (2-letnie studia filozoficzne i 4-letnie teologiczne). Jest ona przygotowaniem do złożenia profesji wieczystej, potem do święceń diakonatu, a następnie święceń prezbiteratu.
W liturgii uczestniczyli m.in. prowincjał Polskiej Prowincji Misjonarzy Klaretynów o. Piotr Bęza CMF, rektor zakonnego seminarium o. Piotr Boroń CMF, o. Robert Kycia CMF - prefekt i wychowawca klerykatu, o. Aleksander Bober CMF - proboszcz klaretyńskiej parafii, profesorowie PWT, siostry klaretynki. Nowy diakon pochodzi z parafii pw. św. Jana Chrzciciela w Orawce (archidiecezja krakowska).









