Tuż po przekroczeniu bramy klasztornych ogrodów w czasie tegorocznej majówki dostrzec można było dokonujące się tu zmiany, m.in. nowo zaaranżowany zakątek z figurą Matki Bożej, otoczoną kwiatowymi rabatami. Przy wejściu znajdowała się także jedna z atrakcji najbardziej przyciągających uwagę - sporych rozmiarów katapulta, z której chętni wytrwale miotali "pociski" w zbudowaną obok twierdzę. Jej burzenie nie było, jak się okazało, prostym zadaniem.
Zdjęcia:
Nieco dalej trwało łowienie ryb w stawie cysterskim i pieczętowanie toreb, kuszące zapachy prowadziły do stoiska z placuszkami s. Jany, a wielka kolejka gromadziła kolejnych miłośników waty cukrowej. Wśród ogrodowej zieleni nie brakło między innymi ciast, lemoniady i smalcu według autorskiego przepisu pani Krystyny, żuru, powideł i smażonego sera przygotowanego przez siostry. Smażoną kiełbasę serwowali z uśmiechem Mężczyźni św. Józefa.
Kolejne zespoły (Rogożanie, Trzebnickie Kajdaszki, kapela Kruda, Diakonia Muzyczna Jadwiżańskich Wieczorów Uwielbienia) i soliści pojawiali się na scenie, zachęcając widownię do wspólnego śpiewu; można było zwiedzić klasztorne muzeum, a także wziąć udział w majowym nabożeństwie w maryjnym ogrodzie.
Konkurs dla dzieci i młodzieży, poświęcony bezpieczeństwu dawniej i dziś, zaowocował ciekawymi pomysłami - w przestrzeni wystawowej można było dostrzec... smoka, z którym walczy średniowieczny rycerz, i zjawę wyskakującą z komputera, walkę z pożarem, gaszonym wiadrami lub z pomocą nowoczesnego sprzętu strażackiego, ale także przedstawienia ukazujące zmagania z hejtem, kulę ziemską i dom rodzinny tworzący przestrzeń bezpieczeństwa.
Po ogrodowych alejkach spacerowała młoda św. Jadwiga. - Sama się zgłosiłam do tej roli. Pochodzę spod Trzebnicy i św. Jadwiga jest mi bliska - mówiła Paulina, w książęcym płaszczu, koronie i złocistej chuście.
- W tym roku w czasie majówki przypominaliśmy o różnych naszych jubileuszach - 165. rocznicy przybycia boromeuszek do Trzebnicy, jubileuszu Fundacji "By służyć" oraz Fundacji "Evangelium vitae" - wyjaśnia s. Natanaela, przełożona generalna trzebnickich boromeuszek. - Nowością jest Ogród Maryjny. W 2024 r. nasza kongregacja zawierzyła się Niepokalanemu Sercu Maryi. Wtedy też figura Matki Bożej peregrynowała po naszych placówkach, domach, począwszy od domu generalnego. Teraz na stałe została umieszczona w naszym ogrodzie. Obok znajdują się stacje drogi krzyżowej, posadziłyśmy tam wiele kwiatów - mówi.
- Zadbaliśmy o atrakcje tradycyjnie pojawiające się na majówkach, ale pojawiły się i nowości, jak koło garncarskie, pieczętowanie toreb, nawiązujące do średniowiecznego rzemiosła - dodaje Lilianna Sicińska z grona organizatorów.
Wkrótce na terenie klasztoru ruszą ważne prace. - Rozpoczną się po podpisaniu umowy z ministerstwem, najwcześniej za około miesiąca. Będą prowadzone m.in. w miejscu upamiętniającym dawną celę św. Jadwigi. Oczywiście nie mamy pewności, że akurat tam księżna mieszkała. Będą prowadzone wykopy na głębokość 330 cm, spodziewamy się odnalezienia reliktów średniowiecznych. Być może dostarczą nam one nowych informacji na temat dawnego klasztoru - wyjaśnia Krystyna Klamińska (Fundacja "By służyć").
- Prace będą prowadzone pod nadzorem prof. Ewy Łużynieckiej, wykonującej badania pod względem architektonicznym. Ponadto będą również nadzory archeologiczny i konserwatorski. Każdy metr ziemi będziemy szczegółowo analizować i na bieżąco informować o wynikach prac. Relikty zostaną zinwentaryzowane, a wyniki będą upublicznione - dodaje.
Dochód z majówki przeznaczony był właśnie na poczet wspomnianych prac.









