Na terenie parafii pw. Bożego Ciała i NMP Częstochowskiej w Wierzbicach tuż przy kościele działa Zakład Opiekuńczo-Leczniczy dla Dzieci, prowadzony przez józefitki.
- Siostry co roku biorą udział w procesji Bożego Ciała z podopiecznymi - tymi, które są w stanie w niej uczestniczyć. Niektóre dziewczynki z pomocą sióstr sypią kwiatki, chłopcy, na ile mogą, dzwonią dzwoneczkami. Staramy się, żeby, na miarę możliwości, były włączone w życie parafii, brały udział w ważnych wydarzeniach - mówi s. Mieczysława, od września pracująca w Wierzbicach.
Tradycyjnie pierwszy z czterech ołtarzy jest przygotowywany właśnie przy wejściu do ZOL. Jego mali mieszkańcy wyglądają na bardzo przejętych wydarzeniem.
Zdjęcia:
Boże Ciało 2026 w Wierzbicach
- Większość dzieci z różnymi genetycznymi wadami nie jest w stanie mówić, ale wiele rozumieją. Nie wiemy do końca, jak wygląda ich relacja z Panem Jezusem, ale widać, że mają z Nim często żywą więź. Co roku kolejne nasze dzieci przystępują do Pierwszej Komunii św. To dla nich ważne przeżycie - dodaje siostra.
*
Dla wspólnoty w Wierzbicach uroczystość Najświętszego Ciała i Krwi Chrystusa to święto patronalne parafii, a także dzień przeżywania rocznicy I Komunii św. Tym razem odpustowe obchody odbywały się w czasie trwających misji parafialnych, które prowadzą w Wierzbicach ojcowie redemptoryści.
Podczas Mszy św., której przewodniczył ks. Piotr Żuber, o. Józef Wnęk CSsR przypomniał w homilii o wydarzeniach z XIII w., stojących u początków uroczystości Bożego Ciała. O. Józef mówił między innymi o pewnym czeskim kapłanie Piotrze, którego nękały wątpliwości co do obecności Jezusa w eucharystycznym chlebie. W 1263 r. pielgrzymował do Rzymu, modląc się o odzyskanie wiary. Po drodze, w miejscowości Bolsena, odprawiał Mszę św. w tamtejszej bazylice. - Kiedy wypowiedział słowa konsekracji, po jego dłoniach zaczęła spływać Krew sącząca się z Hostii. Zawinął Hostię w korporał i zaczął uciekać do zakrystii - opowiadał redemptorysta.
Świadkami wydarzenia byli uczestnicy liturgii. Wieść szybko rozniosła się. Kilkadziesiąt kilometrów dalej, w Orvieto, przebywał wtedy papież Urban IV. Sprawa została zbadana przez najznamienitszych ówczesnych teologów. - Odbyła się następnie (1264 r.) pierwsza w historii procesja Bożego Ciała, z Olseny do Orvieto - mówił kaznodzieja, wspominając o przechowywanym do dziś korporale, splamionym Krwią Chrystusa.
- Dziś Król Wszechświata zaprasza nas na swoją ucztę. Jak odpowiadamy na to zaproszenie? - pytał.
W czasie procesji ważną rolę pełnili strażacy (OSP Pustków Żurawski). To oni przygotowali też jeden z ołtarzy, wykorzystując wóz strażacki, hełmy.
Proboszcz ks. Marcin Kołodziej zaprosił wszystkich chętnych na popołudniowy festyn rodzinny, który odbył się w ogrodach przy kościele.
Kwiaty dla Pana.
Agata Combik /Foto Gość
Kto może, dzwoni dla Pana Jezusa!
Agata Combik /Foto Gość
Jeden z ołtarzy przygotowali - bardzo pomysłowo - strażacy.
Agata Combik /Foto Gość
Boże Ciało 2026 w Wierzbicach









