Kiedy 11 lat temu ojcowie oblaci wraz z Wrocławskim Stowarzyszeniem Wychowawców organizowali pierwszy festyn, nikt nie przypuszczał, że na stałe wpisze się on w krajobraz lokalnej społeczności. Dziś to punkt obowiązkowy w kalendarzu mieszkańców Popowic i okolic.
20 czerwca, między godz. 11 a 17, teren przy parafii pw. NMP Królowej Pokoju zamieni się w tętniące życiem miejsce międzypokoleniowej integracji.
Co czeka na uczestników w tym roku? Organizatorzy zadbali o to, by nikt - niezależnie od wieku - nie narzekał na nudę. Najmłodsi z pewnością ruszą prosto do strefy kolorowych dmuchańców, które od lat cieszą się niesłabnącym powodzeniem. Będzie można pomalować twarz w fantazyjne wzory, a także wziąć udział w licznych konkursach i zabawach sprawnościowych z cennymi nagrodami.
Festyn to jednak doskonała propozycja nie tylko dla dzieci. Z myślą o młodzieży, rodzinach i seniorach przygotowano różnorodne warsztaty, gry i strefę relaksu. To właśnie tam, na leżakach i w cieniu drzew, będzie można złapać oddech, porozmawiać z sąsiadami i po prostu pobyć razem.
- Na scenie przez cały dzień będą występować lokalne zespoły i grupy wokalne, a dla pasjonatów akcji przygotowano pokazy służb mundurowych. Swoim sprzętem i opowieściami z codziennej służby podzielą się strażacy, policjanci oraz wojskowi. Harcerze i skauci również zaprezentują swoje umiejętności i zaproszą do wspólnej zabawy - mówi o. Błażej Mielcarek, proboszcz oblackiej parafii.
Wszyscy wiemy, że dobra zabawa zaostrza apetyt. W festiwalowej kawiarence na gości będą czekać pyszne, wypiekane z sercem domowe ciasta oraz aromatyczne przysmaki prosto z grilla. A dla tych, którzy lubią dreszczyk emocji, przygotowano wielką loterię fantową - na zwycięzców czekają naprawdę atrakcyjne nagrody.
- To, co najbardziej niezwykłe w popowickim festynie, kryje się jednak za kulisami. Całe wydarzenie ma charakter non-profit i nie odbyłoby się, gdyby nie armia ponad 80 wolontariuszy. To oni, poświęcając swój wolny czas, budują tę niesamowitą, przyjazną atmosferę. Co więcej - każda złotówka z cegiełek, kawiarenki czy zakupów na specjalnym stoisku misyjnym (gdzie znajdziemy egzotyczne pamiątki z najdalszych zakątków świata i porozmawiamy z prawdziwymi misjonarzami) zostanie przekazana na wsparcie misji oblackich w Afryce - tłumaczy ojciec proboszcz.
Jego zdaniem, festyn na Popowicach udowadnia, że Wrocławianie potrafią się świetnie bawić, budować silne, sąsiedzkie więzi, a przy okazji robić mnóstwo dobra dla tych, którzy tego najbardziej potrzebują.









