W centrum modlitwy wprowadzającej w artystyczne wydarzenie znalazł się ewangeliczny tekst o przemienieniu na górze Tabor. Jak wyjaśniał ks. prof. Zdzisław Madej, przemienienie dokonało się na drodze modlitwy. To ona odsłoniła, kim jest Jezus, sprawiła, że chwała Syna Bożego - ukryta pod zasłoną człowieczeństwa - stała się widzialna. To wydarzenie prowadzi też do zrozumienia tajemnicy ikony.
Zdjęcia:
Muzyka i ikony. Lipiec u św. Marcina
- W tradycji chrześcijańskiego Wschodu ikona nie jest portretem Boga - jest oknem ku wieczności. Ikonograf nie maluje światła, ale pozwala światłu przemówić. Nie zatrzymuje wzroku na rysach twarzy, lecz prowadzi ku Temu, którego nie można zamknąć w obrazie. Twarz Chrystusa na ikonie jest pełna pokoju, ponieważ jest twarzą przemienionego Boga, obliczem, które patrzy na człowieka z wieczności, nie z naszej ludzkiej codzienności - mówił ks. prof. Madej.
Podkreślił, że światło przemienienia nie pochodzi od słońca - jest światłem Boskiej obecności; nie oślepia, ale uzdrawia - spojrzenia i serce. Człowiek pragnie zachować doświadczenie piękna i bliskości Boga, ale nie można zamieszkać na Taborze zawsze, droga prowadzi dalej - ku Jerozolimie, ku krzyżowi i zmartwychwstaniu.
- Ikona uczy nas jeszcze jednej prawdy: nie oglądamy jej jedynie my, ale ikona również "patrzy na nas". Człowiek stojący przed ikoną odkrywa, że sam staje się oglądany przez Boga - zauważył ks. prof. Madej.
Wyjaśniał, że to Boże spojrzenie ma moc wydobyć z człowieka prawdziwe piękno i dobro, które są w nas często ukryte pod warstwą słabości, lęku, zła. Jego spojrzenie potrafi dotknąć naszej głębi i przemienić nas.
- Święci są żywymi ikonami, ludźmi, przez których przeświecała miłość Boża - mówił. Zapraszał do modlitwy, by Kościół św. Marcina na czas trwania wystawy stał się Taborem, miejscem spotkania, doświadczenia Boga. - Niech nasze życie stanie się przejrzystą ikoną dla Pana Boga, aby ci, którzy spotkają nas na swojej drodze, mogli choć przez chwilę dostrzec nie nas samych, ale światło Chrystusa, odbijające się w spojrzeniu miłości, które dziś my dajemy Bogu w tym miejscu - mówił kapłan.
O wystawie, a także o samym Kościele św. Marcina mówił kurator ekspozycji Paweł Jaszczuk. Znaczenie ikony przybliżała zebranym również Monika Kryniewicz. To prace tej ikonografki, a także ks. Łukasza Krawczyka można oglądać u św. Marcina w sobotnie wieczory.
Podczas spotkania zainaugurowany został cykl Letnich Prezentacji Organowych. W kolejne soboty lipca od 19.00 do 21.00 co pół godziny można będzie wysłuchać w Kościele pw. św. Marcina krótkich koncertów w wykonaniu uczniów Metropolitalnego Studium Organistowskiego we Wrocławiu. Opiekę artystyczną nad prezentacjami sprawuje pedagog studium Mateusz Żegleń. W czasie inauguracyjnego spotkania muzyk wykonał improwizację na organach do ikony M. Kryniewicz pt. "Błogie milczenie".
Do odwiedzin świątyni na Ostrowie Tumskim zapraszają Metropolitalne Studium Organistowskie oraz Duszpasterstwo Środowisk Twórczych.
Muzyka i ikony. Lipiec u św. Marcina









