Modlitwa, wspólnota i Bałkany. Młodzież z KSM pielgrzymowała do Medjugorja

Ten wyjazd łączył pielgrzymkę z odkrywaniem jednych z najpiękniejszych zakątków Bałkanów. Jednak dla uczestników najważniejsze okazało się coś, czego nie da się sfotografować ani zamknąć w pamiątkowym albumie - doświadczenie żywej wiary, wspólnoty i spotkania z Bogiem.

W pielgrzymce do Medjugorja uczestniczyło 47 młodych osób oraz 6 opiekunów: ks. Szymon Kocemba, ks. Krzysztof Kula, kierownik wyjazdu Marcin Skarupa, a także Olga, Agnieszka i Marek. Wspólnie pielgrzymowali członkowie Katolickiego Stowarzyszenia Młodzieży z parafii Opatrzności Bożej oraz młodzież z parafii św. Józefa w Lutyni.

Był to czas modlitwy, refleksji i duchowego wzrostu, ale również poznawania kultury Bośni i Hercegowiny oraz Chorwacji. - Głównym celem było odwiedzenie miejsc kultu religijnego i odnowa duchowa młodzieży. Jednocześnie chcieliśmy pokazać piękne zakątki Bałkanów - mówi M. Skarupa.

Program został przygotowany tak, aby łączył modlitwę z aktywnym wypoczynkiem i integracją. Młodzież mogła wspólnie spędzać czas, integrować się i wypoczywać nad Adriatykiem. - Były też dwa bardzo intensywne wydarzenia - wejście na Górę Objawień oraz Droga Krzyżowa na górę Križevac. Tego dnia wstaliśmy o 3.00 nad ranem, aby wejść na szczyt jeszcze przed wschodem słońca - opowiada M. Skarupa.

Każdy dzień rozpoczynał się i kończył modlitwą. Uczestnicy brali udział w Eucharystii, adoracji Najświętszego Sakramentu i Różańcu. Odwiedzili również wspólnotę Cenacolo, poznali lokalną kulturę i kuchnię oraz zobaczyli najpiękniejsze miejsca regionu. - Odwiedziliśmy wodospady Kravica, Dubrownik - perłę Dalmacji, Ston i Neum. Ale nawet podczas zwiedzania nie zapominaliśmy o tym, po co tam pojechaliśmy. Wyjazd był ukierunkowany na modlitwę, pogłębienie wiary i pokazanie młodym ludziom miejsca, w którym każdego dnia dokonują się ludzkie nawrócenia - podkreśla M. Skarupa.

Dla wielu młodych pielgrzymów był to pierwszy, tak głęboki kontakt z Medjugorjem. 17-letni Hubert Płatosz przyznaje, że wyjechał z bardzo konkretną intencją. - Chciałem pogłębić swoją wiarę i odpowiedzieć sobie na kilka wewnętrznych pytań, które chciałem zadać również Bogu. Najbardziej ujęły mnie wejście na Górę Objawień oraz adoracja Najświętszego Sakramentu na placu w Medjugorju. To było naprawdę mocne doświadczenie. Oczywiście ogromnym atutem byli także ludzie, których tutaj poznałem. Młodzież nadal wierzy w Boga i chce rozwijać swoją wiarę - opowiada.

Podobne doświadczenia wyniosła z pielgrzymki Agnieszka Pietraszewicz, jedna z opiekunek grupy. - Ta pielgrzymka była dla mnie niesamowitym i wyjątkowym czasem wspólnej modlitwy, refleksji, duchowego wyciszenia oraz budowania relacji z Bogiem i drugim człowiekiem. Najważniejszym celem wyjazdu było doświadczenie wspólnoty młodych ludzi oraz głębsze poznanie Matki Bożej - wspomina.

Jak podkreśla, odwiedzenie miejsc związanych z kultem maryjnym stało się okazją do osobistego zawierzenia Bogu swoich intencji. - Każdego dnia uczestniczyliśmy w Eucharystii. Bardzo mocnym doświadczeniem była również wizyta we wspólnocie Cenacolo. Odwiedziliśmy także Mostar i Dubrownik. Relaks nad Adriatykiem i zachwyt nad pięknem przyrody sprawiły, że ten wyjazd nie był jedynie podróżą turystyczną, ale prawdziwą duchową przygodą. Pozwolił młodzieży doświadczyć radości bycia razem, a jednocześnie otworzyć się na drugiego człowieka - uważa A. Pietraszewicz.

Najbardziej poruszające było dla niej obserwowanie młodych ludzi. - Największą radość sprawiało mi patrzenie, jak młodzież otwiera się na Boga i na nowo odkrywa relację z Matką Bożą - mówi opiekun.

Pomysł zorganizowania pielgrzymki dojrzewał w sercu ks. Kocemby od wielu lat. - Odkąd pracuję jako wikariusz w parafii Opatrzności Bożej na Nowym Dworze, zawsze chciałem zorganizować pielgrzymkę młodzieży do Medjugorja. Doskonale pamiętam, jak silny wpływ wywarło na mnie to miejsce, kiedy pojechałem tam jeszcze przed wstąpieniem do seminarium. Właśnie tam zbudowałem swoją relację z Matką Bożą i doświadczyłem żywego spotkania z Bogiem - opowiada kapłan.

Od początku wierzył, że również dla młodych ludzi będzie to przestrzeń duchowego wzrostu. - To również pielgrzymka dostępna cenowo, a jednocześnie oferująca niezwykle bogaty program. Chciałem pokazać młodzieży piękny świat duchowy tego miejsca oraz stworzyć okazję do budowania relacji między sobą - zaznacza ks. Kocemba.

Jednym z największych zaskoczeń okazało się... ograniczenie dostępu do internetu. Młodzi nie mieli tam dobrego zasięgu. - Bardzo się z tego cieszyłem, bo zaczęli ze sobą rozmawiać. Tworzyli prawdziwe relacje - uśmiecha się wikariusz z Nowego Dworu.

Największe wrażenie zrobiła jednak postawa uczestników. - Poza własnymi doświadczeniami duchowymi najbardziej poruszył mnie widok 47 nastolatków pełnych energii, którzy przeżywali wiarę na swój sposób. Modlili się mimo wysokich temperatur, chętnie uczestniczyli w nabożeństwach i nie narzekali. To naprawdę mnie urzekło - podsumowuje ks. Szymon.

16-letnia Alicja Burdyk od lat uczestniczy w wyjazdach organizowanych przez swoją wspólnotę. - Jeżdżę z naszą wspólnotą często i regularnie. Z doświadczenia wiem, że ten czas jest zawsze cudowny i wracam szczęśliwa oraz umocniona tym, czego doświadczyłam. Ludzie, którzy mnie otaczają, w ogóle mnie nie męczą. Bardzo lubię z nimi podróżować i spędzać czas. Mogłabym pojechać z nimi naprawdę wszędzie - deklaruje.

Tym razem szczególnie mocno odkryła obecność Maryi. Zaczęła zwracać uwagę na Jej obecność. Wcześniej nie skupiała się na Maryi - była dla niej postacią trochę odległą. - Ale w Medjugorju nie da się przejść obok Niej obojętnie. Ma się wrażenie, jakby trzymała człowieka za rękę - uważa 16-latka. Zdecydowała się wejść boso na Górę Objawień. - Chciałam podjąć dla Maryi takie wyzwanie. Drogę na Križevac przeszłam z różańcem w ręku i naprawdę miałam poczucie, jakby Maryja prowadziła mnie przez całą drogę. Nie chcę tylko przeżyć życia. Chcę oddychać pełną piersią, a takie wyjazdy mi na to pozwalają - zaznacza.

Podobne odczucia towarzyszyły 17-letniej Amelii Drewnowskiej. - Chciałam odkryć, czym naprawdę są objawienia w Medjugorju. Wiele osób o nich mówi, dlatego chciałam sama doświadczyć tego miejsca i Bożej miłości. Najpiękniejsze było to, że spotkaliśmy tam ludzi z różnych krajów świata. Modlili się w swoich językach, a jednocześnie wszyscy uczestniczyliśmy w tej samej Eucharystii. To było niesamowite doświadczenie jedności - opisuje Amelia.

Zapamięta także poranne wejście na Križevac. - Modlitwa w Medjugorju jest bardzo głęboka. Widać, że ludzie naprawdę kochają Pana Jezusa. Droga Krzyżowa odprawiana o świcie była mocnym doświadczeniem. Czuliśmy zmęczenie, ale takie ubogacające - na wzór Jezusa. Modlitwa w ciszy na górze była naprawdę wymowna - mówi A. Drewnowska.

Dla ks. Kuli, wikariusza parafii św. Józefa w Lutyni, wyjazd miał jeszcze jeden ważny wymiar - budowanie młodej wspólnoty. - Dla naszej niewielkiej wspólnoty młodzieżowej zaproszenie od ks. Szymona było doskonałą okazją do pogłębienia wzajemnych relacji. Chcieliśmy pokazać, że nie jesteśmy tylko grupą przyjaciół, ale młodymi ludźmi, którzy pragną od życia czegoś więcej i chcą iść przez życie z Jezusem i za Jezusem - uważa.

Najcenniejszym doświadczeniem okazała się wspólnota Kościoła. Ludzie z ogromną chęcią gromadzili się na modlitwach, Mszach św. i nabożeństwach trwających nawet do późnych godzin wieczornych. - Ważne było dla mnie to, że nie tylko chcieliśmy coś pokazać młodzieży, ale mogliśmy obserwować, jak ich wiara wzrasta dzięki świadectwom, które usłyszeli i zobaczyli. Spotykali ludzi przeżywających wiarę w sposób naturalny, autentyczny i pełen oddania. Serce naprawdę rośnie w takich chwilach - opowiada ks. Krzysztof.

Jeden obraz pozostanie z nim na długo. - Nigdy nie zapomnę widoku młodych ludzi szukających okazji do spowiedzi. To miejsce i wydarzenia wywarły na nich ogromny wpływ. Chcieli zadbać o swoją relację z Jezusem. To było niezwykle poruszające - wyznaje kapłan z Lutyni.

Pielgrzymi podkreślają, że to miejsce zostawia ślad w sercu - w ciszy modlitwy na Križevacu, w spojrzeniu ludzi zgromadzonych na adoracji, we wspólnej Eucharystii i w rozmowach prowadzonych bez telefonów, za to z drugim człowiekiem. Dla wielu młodych była to nie tylko podróż na Bałkany, ale początek nowej drogi wiary.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Funkcja zapisywania artykułów jest dostępna tylko dla zalogowanych użytkowników.