Biskup zachęcił, by w odpustowych obchodach dostrzec istotę, wymiar duchowy. "Szczęśliwe wasze oczy, że widzą" - mówi Ewangelia.
Tłumaczył, że odpust wiąże się z darowaniem przez Boga kar doczesnych za grzechy już odpuszczone co do winy. Darowanie win w sakramencie pojednania jedna nas z Bogiem, ale nie usuwa kar, skutków naszych grzechów - w wymiarze doczesnym czy też w czyśćcu. Wyrządzone krzywdy wymagają naprawienia. Konsekwencje zła, które popełniliśmy, bywają trudnym do dźwigania ciężarem.
Zdjęcia:
- Duchowy wymiar odpustu to wymiar ludzkiego i Bożego przebaczenia i pojednania - mówił biskup. Jego uzyskanie zależy od posiadania odpowiedniej wewnętrznej postawy - uznania prawdy o sobie, pragnienia nawrócenia, pokuty.
Przypomniał, że papież Franciszek przekazał naukę o odpustach w bulli ogłaszającej Rok Jubileuszowy 2025. Pisał: "Niech będzie ogłoszony ludowi odpust...". - Trzeba dziś ogłosić odpust. Trzeba pokazać, że jest taka możliwość, szansa. Gdy spełniasz odpowiednie warunki, kary zostaną z ciebie zdjęte - podkreślał bp Wawrzynek, zauważając, że wielu ludzi żyje przytłoczonych ciężarem swoich win, tymczasem Boże miłosierdzie jest bez granic.
Papież Franciszek uznał, że "odpust" i "miłosierdzie" to są terminy zamienne. - Boże miłosierdzie, przebaczenie jest jak studnia bez dna - mówił bp Piotr, przekonując, że Bóg nie zmęczy się nigdy miłosierdziem, odpuszczaniem grzechów. Jego miłość jest niewyczerpana. Jeśli żałujemy za popełnione zło i przychodzimy do Niego, zyskamy odpuszczenie popełnionego zła. - Trzeba pozwolić, by Bóg nas pojednał ze sobą, przyjąć przebaczenie Boże. Nikt z nas nie jest wykluczony - stwierdził. Wyjaśniał, że także osoby, które nie mogą otrzymać rozgrzeszenia w sakramencie pokuty, mogą zwracać się w głębi serca do Boga, prosząc o przebaczenie. Kto może, powinien jednak skorzystać z sakramentu.
- Papież Franciszek pisał: "Chrystus jest naszym odpustem". Przyjść na odpust to przyjść do Chrystusa. Celem odpustu jest przylgnięcie do Chrystusa - mówił kaznodzieja. Przypomniał słowa papieża Franciszka o możliwości uzyskiwania odpustów dla tych, którzy odeszli przed nami, co wiąże się z tajemnicą świętych obcowania. - Jesteśmy zaproszeni, by dar odpustu przekazywać dalej - zachęcał.
Wyjaśniał, że gdy doświadczy się przebaczenia grzechów, należy dążyć do trwania w łasce uświęcającej, dążyć do tego, by życie w pojednaniu z Bogiem, z braćmi i siostrami było stanem normalnym. Źle się dzieje, jeśli przyzwyczajamy się do życia w niepojednaniu, także w wymiarze społecznym. Za papieżem Franciszkiem wyjaśniał, że przebaczenie nie zmienia przeszłości, ale może zmienić przyszłość.
Zauważył, że często to babcie i dziadkowie są świadkami duchowego spoglądania na świat, ludźmi ukazującymi wartość życia w miłości, pojednaniu. - Dzielcie się waszym doświadczeniem życia - zachęcał seniorów.
Święto patronalne parafii było poprzedzone rekolekcjami prowadzonymi przez bp. Wawrzynka. Jak zauważył proboszcz ks. Grzegorz Michalski, w roku jubileuszu wspólnoty lipcowe spotkanie było zarazem "imieninami" i "urodzinami" parafii.
- Mamy więcej niż zwykle gości na scenie. Zaprosiliśmy również lokalnych artystów. Wśród nich jest Mateusz Milian, a także zespół pieśni Miliczanie, który kultywuje muzykę ludową. Mamy zespół z sąsiedniej gminy - duet, który tworzą Izabela Móżdżeń (wokal) i Sebastian Frąckowiak (gitara), zespół Adonai ze Żmigrodu, zespół Bene - wielokrotnie goszczący na naszych odpustach (otrzymają od nas specjalną pamiątkę). W programie znajduje się spotkanie z Moniką Górską (autorką "Trylogii zaufania"), są różne atrakcje dla dzieci, konkursy plastyczny i fotograficzny. W tym roku pojawił się nasz jubileuszowy kalendarz parafialny. Wyróżnione obecnie prace znajdą się w kalendarzu na kolejny, 2027 rok - wylicza Wioletta Owczarek z rady parafialnej.
Na zakończenie świętowania na wszystkich czekało Piana Party.









