We wrocławskim Kościele Garnizonowym pw. św. Elżbiety odprawiono Mszę św. z okazji Święta Wojska Polskiego. W Eucharystii uczestniczyli oficerowie i żołnierze Wojska Polskiego, pracownicy resortu obrony narodowej oraz przedstawiciele władz województwa dolnośląskiego i Wrocławia. Homilię wygłosił ks. płk Radzik, proboszcz parafii cywilno-wojskowej pw. św. Elżbiety.
Kaznodzieja rozpoczął od refleksji nad prawdą o człowieku, która odsłania się szczególnie wyraźnie w sytuacjach granicznych. Choroba, cierpienie, zagrożenie czy inne doświadczenia wystawiające człowieka na próbę sprawiają, że z ludzkich twarzy spadają maski. Wtedy szczególnie ujawniają się emocje, myśli i postawy - nie tylko poprzez słowa czy gesty, ale przede wszystkim przez dokonywane wybory i podejmowane działania.
Przykładem człowieka, który w sytuacji próby potrafił zaufać Bogu, jest Maryja. Ks. Radzik przypomniał scenę zwiastowania. - Na wiadomość, że Bóg wybrał Ją na Matkę Zbawiciela Maryja najpierw się zmieszała, a następnie rozważała w sercu znaczenie tego wydarzenia. Ostatecznie zaufała Bogu i konsekwentnie wypełniła powierzone Jej zadanie - mówił kaznodzieja.
Nawiązując do odczytanej Ewangelii o nawiedzeniu św. Elżbiety przez Maryję, zwrócił uwagę na emocje towarzyszące spotkaniu obu kobiet. Zachwyt Elżbiety nad Matką, która nosi pod sercem Syna Bożego, spotkał się z odpowiedzią Maryi - hymnem Magnificat.
Uroczystość Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny, obchodzona 15 sierpnia, jest zarazem Świętem Wojska Polskiego. - To sprawia, że myśl szczególnie kieruje się ku wydarzeniom 1920 roku. Warto przypomnieć dramatyczną sytuację odradzającej się Polski, gdy do Warszawy zbliżała się armia sowiecka, a niepodległość państwa stanęła w obliczu śmiertelnego zagrożenia - opowiadał kapelan Wojska Polskiego.
Opisywał, że Polacy wypełnili świątynie, narodowe sanktuaria i trwali na modlitwie. Zaznaczył, że modlitwa była wówczas nie tylko wołaniem o Bożą pomoc. Była także momentem jednoczenia wspólnoty, umacniania ducha i słuchania słowa Bożego, które inspirowało do podejmowania heroicznych decyzji. - W świątyniach wielu Polaków znajdowało siłę, by podjąć decyzję o poświęceniu życia w obronie wolności. Jednocześnie w obliczu kryzysu państwa ogromne znaczenie miało powierzenie odpowiedzialnych funkcji wojskowych ludziom doświadczonym i kompetentnym - mówił ks. płk Radzik.
Kaznodzieja przypomniał w tym kontekście decyzję Józefa Piłsudskiego, który w lipcu 1920 r., gdy wojna polsko-rosyjska wchodziła w decydującą fazę, wezwał z Paryża gen. Tadeusza Rozwadowskiego i powierzył mu funkcję szefa Sztabu Generalnego. Doświadczony dowódca miał za zadanie przełożyć ogólne plany i zamierzenia naczelnego wodza na konkretne rozkazy oraz koordynować ich wykonanie. - Kluczem do zwycięstwa była doskonała współpraca między generałem i marszałkiem Piłsudskim, którzy w okresie najgorętszych walk umieli wznieść się ponad własne ambicje i wzajemne uprzedzenia - podkreślił ks. Radzik.
Zdaniem kaznodziei wydarzenia 1920 r. pozostają ważną lekcją także dla współczesnych. Polacy, duchowo umocnieni przez Kościół, stanęli do walki w obronie suwerenności państwa. Naczelny wódz zaś pokazał, że sukces jest możliwy wtedy, gdy odpowiedzialne zadania powierza się ludziom twórczym, doświadczonym i kompetentnym, którzy potrafią odłożyć na bok własne ambicje i służyć dobru wspólnemu.
Wspominając poległych i zmarłych obrońców ojczyzny oraz dziękując Bogu za dowódców, którzy w 1920 r. poprowadzili polskiego żołnierza do zwycięstwa, ks. Radzik zachęcił, by nie poprzestawać na samym wspominaniu historii. - Skoro historia jest nauczycielką życia, trzeba koniecznie wyciągać wnioski z przeszłości w trosce o przyszłość narodu i państwa - zaznaczył.
Podkreślił również, że Święto Wojska Polskiego przypomina, iż zwycięstwo 1920 r. było polskim zwycięstwem. Działaniami wojennymi kierowali polscy generałowie według polskiego planu, a wszystkich walczących łączył jeden cel: troska o suwerenność ojczyzny.
Na zakończenie homilii ks. płk Radzik zwrócił się bezpośrednio do żołnierzy, oficerów, dowódców i pracowników resortu obrony narodowej. Podziękował im za wysiłek, poświęcenie, dyspozycyjność i zaangażowanie w służbę bezpieczeństwu Polski. - Służycie sprawie zachowania pokoju i bezpieczeństwa. Dziękujemy za przykład poświęcenia, pełnej dyspozycyjności i zaangażowania tam, gdzie wymaga tego bezpieczeństwo naszego kraju - mówił.
Wyraził również życzenie, by do "arsenału polskiej armii" dokładali to, co w języku wojskowym określa się mianem siły moralnej. - Niech wam Bóg błogosławi, a Maryja Wniebowzięta, Hetmanka Żołnierza Polskiego, niech wyprasza dla naszej ojczyzny wolność i bezpieczeństwo - zakończył homilię.
Po Mszy św. na wrocławskim rynku odbyły się dalsze dolnośląskie obchody Święta Wojska Polskiego.









