Piesza Pielgrzymka do Brzezinki wyruszyła rankiem sprzed kościoła w Boguszycach-Osiedlu. Do pokonania pątnicy mieli trasę liczącą ok. 14 km.
Zdjęcia:
Po drodze, przed "ostatnią prostą", mogli liczyć na smakowity poczęstunek. - Przygotowujemy go od kilku lat. Angażują się w przygotowania przede wszystkim panie z Koła Gospodyń Wiejskich z Brzezinki, które dziś z rana wszystko szykowały. Są owoce, ciasto, kanapki, chłodna woda... Ta pielgrzymka to też taki impuls do działania - opowiadają sołtys Brzezinki Paweł Mielczarek i prezes KGW Justyna Mielczarek, którzy czekali na pątników przy suto zastawionym stole.
- Pielgrzymuję po raz pierwszy. Bywam na Jasnej Górze, na pielgrzymce w Trzebnicy, postanowiłam wybrać się też do Brzezinki. To dobra propozycja dla tych, którzy nie mogą pieszo pokonywać bardzo długich tras - mówi pani Patrycja z Oleśnicy. - Drogę wypełniają śpiew, modlitwa; odmawiamy m.in. Różaniec, słuchaliśmy konferencji o. Andrzeja na temat pokory - opowiada.
Wielu uczestników pielgrzymki niosło bukiety kwiatów, które w czasie Mszy św. zostały poświęcone. - Mój powstał po drodze. Kwiaty zrywałam własnoręcznie, dla Matki Bożej. Zgodnie ze starą tradycją, taki bukiet wiąże się z ochroną przed złem, błogosławieństwem. Będzie zasuszony. Jestem z rodziny rolniczej, więc na pewno zostanie umieszczony w polu. Są tu chabry, rumianek, nawłoć - opowiada pani Iwona z Dobroszyc, która pielgrzymuje po raz drugi. - Mamy również parafialną pielgrzymkę do grobu św. Jadwigi w październiku. Nasza grupa idzie z Dobroszyc i dołącza do głównej pielgrzymki ruszającej z Wrocławia - dodaje.
- W pielgrzymce uczestniczy prawie 50 osób. Wielu dołącza po drodze, w kolejnych miejscowościach. Idą z nami o. Andrzej Barszcz (kapucyn pochodzący z tych okolic, misjonarz w Afryce), już po raz czwarty, oraz ks. Sławomir Świder, proboszcz parafii w Boguszycach pw. NMP Nieustającej Pomocy - mówi Arkadiusz Cichosz, inicjator i główny organizator pielgrzymki. - Nasza pielgrzymka, 14-kilometrowa, trwa ok. pół dnia. Jeśli ktoś nie jest w stanie wyruszyć w dalszą trasę, to tu może poczuć smak pielgrzymowania. To okazja, by pomodlić się w drodze, okazja, by nieco zabolały nogi - dodaje.
Jako miłośnik owadów, Arkadiusz dostrzega również obecnych tuż obok "pielgrzymów na skrzydłach". - Komarów w tym roku jest niewiele, ale motyli mamy bardzo dużo (najwięcej bielinków, widziałem też cytrynki). Lecą za nami, dołączają jako "pielgrzymi na gapę". Nogi ich nie bolą - uśmiecha się.
Zdjęcia:
W wędrówce uczestniczyli mieszkańcy, ale i osoby przyjezdne, w tym rodzina odwiedzająca mamę, babcię. Szedł z nimi również angielskojęzyczny przyjaciel Lorenzo, który po raz pierwszy miał okazję wziąć udział w pieszej pielgrzymce i bardzo mu się ona podobała.
Tym razem pielgrzymom towarzyszyło hasło "Wywyższył pokornych..." (Łk 1,52). Przewodniczący Mszy św. ks. Marcin Kamieniak zaprosił zebranych do rozważenia, czym jest prawdziwa pokora. - Często myślimy, że pokorny to ten, kto jest zawsze skromny, niewidoczny, siedzi cicho, nie odzywa się, a proszony o zrobienie czegoś, zawsze mówi: "Są lepsi ode mnie". To nie jest prawdziwy obraz pokory - zauważył.
Zwrócił uwagę na fakt, że taka postawa może czasem wynikać z lenistwa, lęku, niechęci do wzięcia na siebie odpowiedzialności. Człowiek pokorny nie kieruje się strachem. Działa zgodnie z prawdą o sobie. Wie, kiedy "wejść na scenę" i kiedy "ze sceny zejść". Jeśli może coś zrobić, to to robi. Bywa, że pokorą jest właśnie podjęcie się jakiegoś zadania - zwłaszcza jeśli nikt się do tego nie kwapi.
Ks. Marcin mówił o pokorze, ale także o pielgrzymowaniu i o celu ostatecznym. Wniebowzięcie NMP przypomina o kresie wszystkich naszych wędrówek. Pielgrzymka każe mieć w pamięci fakt, że tu, na ziemi, wszystko się zmienia. Jesteśmy w drodze. W chwili śmierci nie zabierzemy ze sobą nic z tych rzeczy, którymi się otaczamy.
Eucharystia była zarazem Mszą dożynkową. W kościele pojawiły się piękne dożynkowe wieńce, chleb, wino i miód (z miejscowości Miodary!). Pod koniec każdy mógł poczęstować się chlebem, a następnie wziąć udział w dalszym dożynkowym świętowaniu w Brzezince.









