W dniach 28 i 29 sierpnia we Wrocławiu odbywają się Wrocławskie Dni Duszpasterskie. Tegoroczne spotkanie rozpoczęła konferencja zatytułowana "Bliskość. O relacjach, obecności i odpowiedzialności", zorganizowana w auli Papieskiego Wydziału Teologicznego przez Fundację "Edith Educations".
Temat nie jest przypadkowy. W świecie, w którym coraz więcej kontaktów przenosi się do przestrzeni cyfrowej, a dzieci i młodzież mierzą się z poważnymi kryzysami, sama fizyczna obecność drugiego człowieka nie wystarcza. - Być blisko to dziś znacznie więcej niż tylko być obok. Rzeczywiście można być obok, a nie być blisko - mówił podczas otwarcia abp Józef Kupny, metropolita wrocławski.
Zwrócił uwagę, że współczesny człowiek często jest fizycznie obok innych, ale jednocześnie pozostaje nieobecny. Telefon, wiadomości i nieustanne korzystanie z urządzeń cyfrowych mogą sprawić, że nawet najbliższe relacje stają się powierzchowne. - Jesteśmy obok, ale nie jesteśmy blisko. A przecież nic nie zastąpi w tych kontaktach międzyludzkich bliskości - podkreślił abp Kupny.
Wrocławskie Dni Duszpasterskie od ponad pół wieku tworzą przestrzeń spotkania ludzi zaangażowanych w duszpasterstwo, naukę, edukację i wychowanie. Jak zauważył metropolita wrocławski, chodzi nie tylko o formację duszpasterzy i osób zaangażowanych w życie Kościoła. - Są one miejscem wymiany doświadczeń, pogłębiania wiedzy oraz wspólnego poszukiwania odpowiedzi na wyzwania, przed którymi stoją współczesny Kościół i społeczeństwo - mówił.
Podkreślił również znaczenie budowania mostów pomiędzy różnymi środowiskami. - Chodzi nie tylko o formację zaangażowanych w działalność duszpasterską, ale równocześnie budowanie mostów pomiędzy światem nauki, edukacji, rodziny i praktyki pastoralnej - zaznaczył.
Tegoroczna konferencja dotyka szczególnie trudnych i aktualnych problemów. Wśród podejmowanych tematów znalazły się kryzysy psychiczne i zapobieganie zachowaniom samobójczym wśród młodzieży, ochrona dzieci przed wykorzystaniem seksualnym oraz higiena cyfrowa.
Z wykładami plenarnymi wystąpili dr Halszka Witkowska, Marta Skierkowska oraz dr Agata Ludzis-Todorov.
- W świecie kryzysów psychicznych, zagrożeń cyfrowych i pytań o bezpieczeństwo najmłodszych bliskość staje się zadaniem i odpowiedzialnością - mówił abp Kupny.
Do znaczenia tegorocznego tematu odniósł się również na początku WDD ks. prof. Sławomir Stasiak, rektor Akademii Katolickiej we Wrocławiu. Zwrócił uwagę, że podejmowane podczas spotkania zagadnienia mogą stać się również impulsem do dalszych badań naukowych. - Tegoroczne Wrocławskie Dni Duszpasterskie będą również dla nas impulsem do podjęcia badań w tych obszarach, o których tutaj będziemy rozmawiali: w obszarze zagrożenia życia młodych ludzi, ochrony ich bezpieczeństwa, a także zagrożeń cybernetycznych - powiedział.
Rektor Akademii Katolickiej odwołał się przy tym do studiowanej przez siebie w ostatnich tygodniach encykliki Leona XIV Magnifica humanitas. Przywołał papieską refleksję dotyczącą transhumanizmu i posthumanizmu oraz związanych z nimi wyzwań dla współczesnego człowieka. W centrum tej refleksji znajduje się pytanie o to, jak rozumiemy ludzką słabość, ograniczenia i niedoskonałość. - Być słabym, być niedoskonałym to nie jest wada człowieka. Tej wady nie trzeba naprawiać - podkreślił ks. prof. Stasiak. Jak zaznaczył, ludzkie ograniczenia mogą być przestrzenią rozwoju, a nie jedynie defektem wymagającym usunięcia. - Wszystko, co jawi się jako ograniczenie, niezdolność, choroba, starość, cierpienie czy podatność na zranienia, bywa odczytywane przede wszystkim jako defekt, który należy skorygować, a nie jako przestrzeń, w której człowiek dojrzewa i otwiera się na relacje - mówił ks. prof. Stasiak. - Człowieczeństwo rozkwita nie pomimo ograniczeń, lecz bardzo często poprzez ograniczenia - zaznaczył.
Karolina Bilaszewska z Fundacji "Edith Educations" tłumaczyła, że żyjemy w czasie, w którym łatwiej być stale dostępnym niż naprawdę obecnym. - Bliskość nie znika nagle. Najczęściej tracimy ją stopniowo - w pośpiechu, rozmowach prowadzonych połową uwagi i w przekonaniu, że skoro jesteśmy obok drugiego człowieka, to rzeczywiście jesteśmy przy nim obecni - przemawiała organizatorka konferencji.
Zwróciła uwagę na sytuacje dobrze znane z codzienności. Młody człowiek zaczyna mówić, a dorosły słucha, jednocześnie patrząc w ekran telefonu. Słyszy słowa, ale nie dostrzega wysiłku, z jakim zostały wypowiedziane. - Odpowiadamy, zanim zdąży skończyć, bo chcemy szybko uspokoić, wyjaśnić, doradzić - mówiła. Nie musi to wynikać z braku troski. Problemem jest także świat nadmiaru informacji i rozproszonej uwagi, w którym coraz trudniej zatrzymać się przy jednym człowieku, wytrzymać ciszę i naprawdę słuchać.
K. Bilaszewska zwróciła uwagę również na nowe wyzwanie, jakim jest sztuczna inteligencja. Młodzi ludzie coraz częściej powierzają jej swoje osobiste sprawy, ponieważ jest dostępna natychmiast, nie przerywa i zawsze odpowiada. - Coraz częściej robimy to również my, dorośli - zauważyła. Technologia może być użytecznym narzędziem, ale nie zastąpi prawdziwej relacji. Dzieci i młodzież uczą się jej przede wszystkim od dorosłych. Obserwują, czy odkładamy telefon, kiedy do nas mówią, czy szanujemy ich granice i jak reagujemy na złość, bezradność, konflikt czy cudzą krzywdę. - Nasza codzienna postawa pokazuje im więcej niż niejedna zasada - podkreśliła K. Bilaszewska.
Jej zdaniem bliskość oznacza relację, w której młody człowiek nie musi zasługiwać na uwagę ani opowiadać o swoim doświadczeniu w sposób uporządkowany i łatwy do zrozumienia. - To obecność, która pozostaje także wtedy, gdy emocje są trudne, słowa nieporadne, a milczenie niepokojące - opisywała.
W tym kontekście wymieniła trzy obszary, które często splatają się w jednej historii młodego człowieka: kryzysy psychiczne, ochrona dzieci przed wykorzystaniem seksualnym oraz higiena cyfrowa. - Dlatego potrzebujemy rzetelnej wiedzy, ale także pokory, by uznać, że sama dobra intencja nie zawsze wystarcza - tłumaczyła K. Bilaszewska.
Podkreśliła, że odbudowywanie bliskości nie dokonuje się poprzez wielkie deklaracje. Potrzebne są codzienne decyzje, prawdziwe słuchanie, gotowość do przyjęcia trudnej rozmowy i odwaga, by sięgnąć po pomoc, gdy własna wiedza już nie wystarcza. - Nie mamy wpływu na każdą trudność, która pojawia się w życiu młodego człowieka. Mamy jednak wpływ na to, czy w tej trudnej sytuacji spotka obojętność, czy człowieka, który pozostanie blisko - podsumowała.
Wrocławskie Dni Duszpasterskie trwają dwa dni. Oprócz wykładów plenarnych zaplanowano także warsztaty, które mają pomóc uczestnikom przełożyć zdobytą wiedzę na codzienną praktykę duszpasterską, wychowawczą i edukacyjną.








