Nie poddawaj się. Bóg ma jeszcze decydujący ruch

Kapliczka Matki Bożej Gietrzwałdzkiej, poświęcona przy Kościele pw. Chrystusa Króla w Brzegu Dolnym, ma być nie tylko pamiątką zbliżającego się jubileuszu objawień. To miejsce modlitwy i znak nadziei przypominający, że Bóg potrafi odmienić nawet sytuację, którą człowiek uznał za beznadziejną.

Chcesz częściej widzieć treści z Gościa Niedzielnego w Google? Dodaj nas do ulubionych źródeł

Uroczystość odbyła się 8 września, w święto Narodzenia Najświętszej Maryi Panny. Podczas Eucharystii modlono się za ofiarodawców, wykonawców oraz wszystkich, którzy włączyli się w budowę kapliczki. Po Mszy św. duchowni i wierni udali się przed kościół, gdzie poświęcono figurę Matki Bożej Gietrzwałdzkiej wraz z przygotowanym dla niej miejscem.

Kapliczka jest wspólnym wotum dekanatu Brzeg Dolny. Powstała w ramach ogólnopolskiej inicjatywy "150 kapliczek na 150-lecie objawień w Gietrzwałdzie". Jubileusz przypadnie w 2027 roku. - To przede wszystkim świadectwo naszej wiary. Chcemy, żeby ludzie mogli tutaj przychodzić, zatrzymywać się i modlić - wyjaśnia ks. Jacek Włostowski, dziekan dekanatu Brzeg Dolny i proboszcz parafii pw. NMP Królowej Polski.

Pod tablicą wotywną umieszczono akt oddania dekanatu Matce Bożej oraz ziemię przywiezioną z Gietrzwałdu. W przyszłości obok kapliczki mają pojawić się ławki. Miejsce powinno więc służyć nie tylko uczestnikom parafialnych nabożeństw, ale także osobom, które będą chciały choć na chwilę zatrzymać się na osobistej modlitwie.

Wybór terenu przy Kościele pw. Chrystusa Króla nie był przypadkowy. To właśnie tutaj znajdowała się pierwsza siedziba dekanatu Brzeg Dolny. Ks. Włostowski uznał, że wspólne wotum powinno stanąć w miejscu ważnym dla historii lokalnego Kościoła. Pomysł budowy pojawił się podczas jego spotkania z ks. Łukaszem Romańczukiem. Duchowny wcześniej wzniósł podobną kapliczkę na wrocławskim Zakrzowie jako dziękczynienie za 10 lat swojego kapłaństwa. - Ks. Łukasz powiedział mi o inicjatywie i ta myśl długo we mnie dojrzewała. Później podzieliłem się nią z księżmi dekanatu. Pomyślałem, że warto przygotować takie wspólne wotum - opowiada dziekan.

Jak zaznacza, ważny był dla niego również polski kontekst wydarzeń z 1877 roku. Objawienia w Gietrzwałdzie są jedynymi objawieniami maryjnymi na ziemiach polskich uznanymi przez Kościół. Maryja zwracała się tam do wizjonerek po polsku, choć Warmia znajdowała się wówczas pod zaborem pruskim.

Budowę sfinansowano dzięki zbiórkom organizowanym w parafiach dekanatu oraz indywidualnym wpłatom wiernych. W przedsięwzięcie włączył się także poprzedni proboszcz parafii Chrystusa Króla, pomagając m.in. znaleźć wykonawców. Figura Maryi, zanim została umieszczona w kapliczce, przez prawie dwa miesiące znajdowała się w Kościele pw. NMP Królowej Polski.

Ks. Tomasz Gospodaryk, obecny proboszcz parafii pw. Chrystusa Króla, przyznaje, że szczególny kult Matki Bożej Gietrzwałdzkiej nie był dotąd mocno zakorzeniony w tej wspólnocie. Dominowały w niej bardziej znane formy pobożności maryjnej. - To dla nas nowa inicjatywa i okazja, żeby przybliżać wiernym Matkę Bożą oraz objawienia w Gietrzwałdzie - mówi. Dodaje, że kapliczka może stać się początkiem głębszego zainteresowania przesłaniem z Warmii. W przyszłości parafia chciałaby również zorganizować pielgrzymkę do sanktuarium.

O duchowym znaczeniu nowego miejsca mówił w homilii ks. Romańczuk. Przywołał opowieść o obrazie przedstawiającym partię szachową pomiędzy człowiekiem a Mefistofelesem. Przewodnik oglądającej go grupy stwierdził, że człowiek znajduje się w sytuacji matowej. Jeden z arcymistrzów dostrzegł jednak, że partia nie została jeszcze zakończona. Król mógł wykonać ruch, który całkowicie zmieniał jej przebieg.

- Ta historia jest odzwierciedleniem życia wielu osób, które patrzą na nie z perspektywy całkowitego rozstrzygnięcia - zauważył kaznodzieja. Człowiek może tak mocno skupić się na własnej bezradności, grzechu, lęku czy cierpieniu, że zaczyna uważać swoje życie za przegrane. Zapomina wówczas, że Jezus nadal może wykonać decydujący ruch.

Kapłan połączył tę myśl ze świętem Narodzenia Najświętszej Maryi Panny. Narodziny Maryi były wydarzeniem cichym, dostrzeżonym jedynie przez najbliższych, ale właśnie wtedy rozpoczynało się przygotowanie do przyjścia na świat Chrystusa. - Bóg potrafi rozpocząć swoje dzieło w sposób zupełnie niepozorny. Zaczyna działać od wydarzeń, których znaczenia jeszcze nie umiemy rozpoznać - podkreślił ks. Romańczuk.

Podobnie zaczyna się przemiana w życiu człowieka. Jej początkiem może być pierwsza od dłuższego czasu modlitwa, decyzja o przystąpieniu po wielu latach do sakramentu pokuty, pojednanie z drugim człowiekiem albo spotkanie kogoś, kto okaże miłosierdzie.

Kaznodzieja zaznaczył, że właśnie do takiej przemiany prowadzi przesłanie objawień gietrzwałdzkich. Maryja nie skupia uwagi na sobie, ale wzywa do modlitwy, odmawiania Różańca, nawrócenia i zwrócenia się ku Chrystusowi. - Ona mówi człowiekowi: nie poddawaj się, Bóg jeszcze działa, mój Syn ma jeszcze decydujący ruch - tłumaczył.

Temu ma służyć również kapliczka w Brzegu Dolnym. Ma nie tylko przypominać o zbliżającym się jubileuszu, ale także budzić zainteresowanie objawieniami i prowadzić do osobistej modlitwy. - Chcemy, by nie stała tutaj dla samego istnienia, lecz skłaniała do refleksji - podsumował ks. Romańczuk. - Kiedy spojrzymy na Maryję, zapytajmy, dokąd nas posyła i czy pozwolimy Jezusowi działać w naszym życiu - podpowiada.

« ‹ 1 › »
oceń artykuł Pobieranie..

Funkcja zapisywania artykułów jest dostępna tylko dla zalogowanych użytkowników.