Nie tylko nauka, najnowsze osiągnięcia medycyny i wymiana doświadczeń, ale przede wszystkim człowiek - jego cierpienie, nadzieja i godność. O tym przypomniał abp Józef Kupny podczas Mszy św. sprawowanej w ramach XIII Kongresu Polonii Medycznej. We Wrocławiu spotkali się polscy medycy z 25 krajów, pracujący w różnych częściach świata.
XIII Kongres Polonii Medycznej, przygotowany przez Federację Polonijnych Organizacji Medycznych, odbywa się we Wrocławiu. Z różnych krajów przyjechali lekarze i przedstawiciele środowiska medycznego polskiego pochodzenia. Łączą ich nie tylko zawód i wspólne korzenie, ale także doświadczenie służby człowiekowi w różnych systemach ochrony zdrowia.
Jednym z ważnych punktów kongresu była Eucharystia w archikatedrze wrocławskiej. Mszy św. przewodniczył abp Józef Kupny, metropolita wrocławski. W koncelebrze uczestniczył bp Robert Chrząszcz, biskup pomocniczy krakowski.
Metropolita wrocławski zauważył, że kongres jest wydarzeniem naukowym, zawodowym i środowiskowym. Dla wierzących lekarzy staje się jednak również okazją do postawienia pytań sięgających znacznie głębiej niż medyczna wiedza i zawodowe kompetencje.
- Kim jest człowiek, któremu służymy? Czym jest zdrowie? Czym jest cierpienie i gdzie przebiega granica ludzkich możliwości? I co pozostaje, kiedy medycyna zrobi już wszystko, co potrafi? - pytał abp Kupny.
To pytania szczególnie ważne dla tych, którzy każdego dnia stają wobec tajemnicy ludzkiego życia. Lekarz spotyka człowieka w momentach wyjątkowych: przy narodzinach, chorobie, cierpieniu, a także śmierci. Niekiedy może obserwować powrót pacjenta do zdrowia. Innym razem przychodzi moment, w którym trzeba powiedzieć: nie potrafimy już zrobić nic więcej.
Właśnie wtedy - przekonywał metropolita - nie kończy się jednak misja lekarza.
- Ale nawet wtedy pozostaje jeszcze coś ogromnie ważnego. Można być przy człowieku. I może właśnie tutaj znajduje się jedno z najpiękniejszych miejsc spotkania medycyny i Ewangelii - mówił.
W homilii abp Kupny odniósł się do słów Jezusa z Ewangelii o błogosławionych ubogich i płaczących. Zwrócił uwagę, że Chrystus nie mówi, iż bieda czy cierpienie same w sobie są czymś dobrym.
- Chrystus mówi człowiekowi choremu: twoja choroba nie jest dobra. Chrystus nie mówi cierpiącemu: nie przejmuj się. On robi coś znacznie więcej. Staje po stronie człowieka, który cierpi, i mówi mu: pamiętam o tobie. Twoje łzy nie są mi obojętne - podkreślił abp Kupny.
W tym właśnie miejscu, zdaniem hierarchy, szczególnie wyraźnie spotykają się medycyna i Ewangelia. Dobry lekarz wie bowiem, że pacjent nie jest jedynie jednostką chorobową.
To człowiek mający imię, rodzinę, bliskich i przyjaciół. Człowiek posiadający swoją historię i godność. Dlatego rozwój technologii medycznych nie może prowadzić do utraty tego, co najbardziej podstawowe - spotkania człowieka z człowiekiem.
- Możemy mieć coraz doskonalszą diagnostykę, nowoczesne terapie, robotykę, ale żaden algorytm nie zastąpi spojrzenia człowieka, który mówi choremu: jestem przy tobie - zauważył abp Kupny.
Rozwój medycyny otwiera możliwości, które jeszcze niedawno wydawały się nierealne. Jednocześnie jednak - zauważył metropolita - im więcej człowiek dowiaduje się o własnym organizmie, tym mocniej uświadamia sobie, jak wiele pozostaje tajemnicą.
- Im bardziej rozwija się nauka, tym wyraźniej widzimy granice naszych możliwości - mówił.
Dlatego lekarz potrzebuje nie tylko wiedzy. Potrzebuje również pokory wobec tajemnicy życia.
Abp Kupny przywołał doświadczenie samych lekarzy, którzy nieraz mówią, że właśnie wykonywany przez nich zawód uczy pokory. Każdego dnia spotykają bowiem sytuacje, w których wiedza, doświadczenie i najnowocześniejszy sprzęt nie wystarczają. Szczególnie mocno widać to w zetknięciu z czasem.
Święty Paweł przypomina: „czas jest krótki”. Dla lekarza jest to doświadczenie codzienne. Jednak dla pacjenta, który otrzymuje niepomyślną diagnozę, czas zaczyna znaczyć coś zupełnie innego.
- Ktoś, kto dowiaduje się o chorobie nieuleczalnej, zaczyna liczyć dni swojego życia inaczej. A lekarz stoi obok. Widząc tę kruchość, może nauczyć się czegoś, czego nie da się nauczyć z podręczników: że każde życie jest bezcenne - mówił hierarcha.
Abp Kupny zwrócił szczególną uwagę na samo pojęcie służby. To właśnie ono należy do najpiękniejszych słów, jakie można odnieść do medycyny.
- Wy służycie życiu człowieka. Słowo „służba” jest jednym z najpiękniejszych słów, jakie można odnieść do medycyny - podkreślił.
Jednocześnie zauważył, że słowo to staje się coraz mniej popularne. - Tak jakbyśmy wstydzili się służyć. Pomagać tak, ale służyć już niekoniecznie - opisywał.
Tymczasem służba chorym jest szczególnym powołaniem. Wiedza medyczna jest darem, który powinien być wykorzystywany właśnie w służbie pacjentowi.
Z tego wynika również konieczność stawiania obok pytań medycznych pytań etycznych. Nie wystarczy zapytać, czy coś można zrobić. Trzeba również zapytać, czy należy to zrobić.
- Czy to służy pacjentowi? Jak możemy najlepiej to życie chronić i uczynić jego cierpienie bardziej ludzkim? - pytał abp Kupny.
Takie pytania wymagają nie tylko kompetencji, ale przede wszystkim wrażliwego sumienia.
Szczególnym miejscem spotkania medycyny z tajemnicą człowieka pozostaje kres życia. To moment, w którym medycyna doświadcza swojej granicy.
- Nic więcej nie da się zrobić. Jesteśmy bezsilni. Pozostaje tylko modlitwa, może prośba o cud - mówił metropolita wrocławski.
Nie oznacza to jednak, że człowiek zostaje wtedy sam. Przeciwnie. Właśnie w takich chwilach obecność drugiego człowieka może nabierać szczególnego znaczenia. Lekarz nie zawsze może wyleczyć, ale może towarzyszyć. Może być przy pacjencie, kiedy nie ma już możliwości zastosowania kolejnej terapii.
To również może być formą leczenia - cierpienia, samotności, lęku.
XIII Kongres Polonii Medycznej ma jeszcze jeden wymiar. W jednym miejscu spotykają się osoby polskiego pochodzenia, które na co dzień pracują w różnych krajach i różnych systemach ochrony zdrowia. Mają odmienne doświadczenia i specjalizacje.
- A jednak łączy was coś ważnego, coś bardzo ważnego. Łączy was człowiek - mówił abp Kupny.
Jak zauważył, uczestników kongresu łączą także korzenie, historia, język, kultura i pamięć.
Polonia medyczna jest więc swoistym mostem między Polską a światem. Pokazuje, że można być mocno zakorzenionym w swojej ojczyźnie, a jednocześnie służyć człowiekowi niezależnie od jego narodowości. - To bardzo piękne świadectwo patriotyzmu i otwarcia na potrzeby tych, wśród których żyjecie - podkreślił metropolita.
Polska ma powody do dumy z lekarzy, którzy swoją wiedzą i pracą służą chorym w wielu krajach świata. Ale największym powodem do dumy nie powinny być same osiągnięcia naukowe czy zawodowe. - Największym powodem do dumy powinien być pacjent, któremu pomogliście powrócić do zdrowia - oznajmił kaznodzieja.
Może to być człowiek, którego życie udało się uratować. Dziecko, które dzięki terapii może się prawidłowo rozwijać. Starsza osoba, która odzyskała sprawność.
Ale może to być także ktoś, komu nie udało się już pomóc medycznie. - Ale pomogliście mu przejść przez ostatnie dni bez samotności - dodał.
Współczesny człowiek bardzo często doświadcza samotności. Dlatego jedną z najcenniejszych rzeczy, jakie lekarz może ofiarować pacjentowi, są czas i uwaga. Metropolita wrocławski nie pominął przy tym realiów, w których pracują medycy. System ochrony zdrowia - zwłaszcza w Polsce - narzuca swoje reguły. Dużo czasu pochłania dokumentacja, dochodzi presja czasu, liczba pacjentów i obowiązków. Mimo to warto pamiętać o podstawowej zasadzie.
- Pacjent nie jest przeszkodą w pracy lekarza. Pacjent jest sensem jego pracy - mówił abp Kupny.
To jedno z najmocniejszych zdań homilii, ale zarazem streszczenie jej zasadniczego przesłania: za procedurą, diagnozą, wynikiem badania i dokumentacją zawsze znajduje się konkretny człowiek.
Metropolita wrocławski zachęcił uczestników kongresu, aby potraktowali go nie tylko jako okazję do wymiany wiedzy i doświadczeń zawodowych.
- Niech będzie spotkaniem ludzi, spotkaniem przyjaciół, spotkaniem rodaków i sposobnością do wymiany doświadczeń - mówił.
Podczas Eucharystii modlono się za wszystkich, którzy każdego dnia zakładają biały fartuch: pracujących na oddziałach, operujących, prowadzących badania, zajmujących się diagnostyką i w różny sposób służących chorym.
Abp Kupny prosił Boga o to, co potrzebne jest lekarzom w całym procesie leczenia: o cierpliwość i siłę, kiedy przychodzi zmęczenie, oraz o nadzieję, kiedy terapia nie przynosi oczekiwanych rezultatów.
Przede wszystkim jednak modlił się o wrażliwość na człowieka i ochronę przed wypaleniem zawodowym.
- W świecie, w którym człowiek bardzo często boi się choroby, lekarz może stać się człowiekiem nadziei - podkreślił.
Metropolita przyznał, że nieraz nazywa lekarzy aniołami pojawiającymi się przy łóżku chorego. To oni mogą przynieść nadzieję.
Nie chodzi jednak o nadzieję fałszywą ani o obiecywanie czegoś, czego nie można zagwarantować. Chodzi o nadzieję prawdziwą - na skuteczne leczenie, na złagodzenie bólu, na poprawę jakości życia, a także na to, że człowiek nie zostanie sam w swoim cierpieniu.
W katedrze wrocławskiej abp Kupny przypomniał także chrześcijański wymiar nadziei. - Bóg nie zostawia człowieka samego w cierpieniu. W Chrystusie Bóg sam wszedł w ludzkie cierpienie - mówił. Chrześcijańska nadzieja nie polega na przekonaniu, że człowiek nigdy nie będzie cierpiał. Jej fundamentem jest wiara, że cierpienie nie ma ostatniego słowa.
- Ostatnie słowo nie należy do cierpienia - stwierdził metropolita. Właśnie dlatego w zakończeniu homilii zwrócił się ku Maryi, tej, która stała pod krzyżem.
Maryja zna bezradność wobec cierpienia. Wie, czym jest patrzenie na ból ukochanego człowieka. Dlatego może być blisko zarówno każdego chorego, jak i każdego lekarza. Na zakończenie poprosił Maryję o wyproszenie u Chrystusa łaski serca zdolnego do miłości.
XIII Kongres Polonii Medycznej jest we Wrocławiu okazją do spotkania polskich medyków pracujących w różnych zakątkach świata. Jest przestrzenią wymiany doświadczeń, wiedzy i zawodowych inspiracji. Ale podczas Eucharystii w archikatedrze wybrzmiało przypomnienie, że u podstaw medycyny pozostaje coś, czego nie zastąpi żadna technologia - relacja człowieka z człowiekiem.
- Trzynasty Kongres Polonii Medycznej jest pięknym spotkaniem ludzi, którzy swoje życie związali ze służbą człowiekowi - podsumował abp Józef Kupny.
Metropolita wrocławski pobłogosławił uczestników kongresu, polskich lekarzy i całe środowisko medyczne rozsiane po świecie. Modlił się także za Polskę oraz wszystkie narody, w których Polacy służą człowiekowi.
- Niech Bóg błogosławi trzynastemu Kongresowi Polonii Medycznej. Niech błogosławi wszystkim jego uczestnikom. Niech błogosławi polskim lekarzom i całemu środowisku medycznemu rozsianemu po właściwie całym świecie. Niech także błogosławi Polsce i wszystkim narodom, w których Polacy służą człowiekowi - zakończył.









