Ośmioletnia droga z Fultonem

– Nie abp Sheen był najważniejszy, ale Ten, który go uświęcił – mówi ks. Piotr Żuber, który uczestniczył w beatyfikacji w Stanach Zjednoczonych.

Na obrazie beatyfikacyjnym Fulton Sheen trzyma kredę. To nieprzypadkowy szczegół. Przez lata, prowadząc swoje programy telewizyjne, zapisywał nią na tablicy kolejne słowa i zdania, tłumacząc milionom ludzi prawdy wiary. Zawsze zaczynał od trzech liter: JMJ – Jezus, Maryja, Józef. Te inicjały znalazły się na plecach wszystkich księży, sprawujących Mszę beatyfikacyjną. To wrocławska firma Urbanowicz umieściła je na ornatach, nawiązując do charakterystycznego gestu Sheena.

Dziękujemy, że z nami jesteś

To dla nas sygnał, że cenisz rzetelne dziennikarstwo jakościowe. Czytaj, oglądaj i słuchaj nas bez ograniczeń.

Czytasz fragment artykułu

Subskrybuj i czytaj całość

już od 19,90 zł

Poznaj pełną ofertę SUBSKRYPCJI

Masz subskrypcję?
Kup wydanie papierowe lub najnowsze e-wydanie.
« ‹ 1 › »

Funkcja zapisywania artykułów jest dostępna tylko dla zalogowanych użytkowników.