Trzy w jednym

ks. Rafał Kowalski

|

Gość Wrocławski 36/2013

publikacja 05.09.2013 00:15

Gdzie tkwi sukces Wrocławskich Dni Duszpasterskich, skoro są uczestnicy, którzy na to sympozjum przyjeżdżają z różnych zakątków Polski? Niektórzy nieprzerwanie od kilkudziesięciu lat.

 Jednym z prelegentów był abp Stanisław Gądecki, który zaprezentował nowy program duszpasterski Jednym z prelegentów był abp Stanisław Gądecki, który zaprezentował nowy program duszpasterski
ks. Rafał Kowalski /GN

Ciekawa tematyka, kompetentni prelegenci, wspaniałe miejsce oraz bardzo rozbudowany program – to najczęściej padające odpowiedzi stałych bywalców Wrocławskich Dni Duszpasterskich, zapytanych o powód uczestnictwa w kolejnej edycji wydarzenia, organizowanego przez Papieski Wydział Teologiczny we Wrocławiu. Wśród tegorocznych uczestników WDD znaleźli się i tacy, którzy doskonale pamiętają pierwsze sympozja.

Należy do nich ks. Witold Gliszczyński, dziś już emeryt, który wspomina, że kilkadziesiąt lat temu spotkanie do stolicy Dolnego Śląska przyciągało kapłanów z całej Polski. – Aula seminarium duchownego, gdzie wówczas odbywały się wykłady, nie była w stanie pomieścić wszystkich. Siedzieliśmy na zewnątrz, na specjalnie dostawionych ławkach – mówi, dodając, że dla osób duchownych sympozjum było ogromną atrakcją. – Dowiadywaliśmy się przede wszystkim, jak wygląda duszpasterstwo w naszym kraju i jakie są potrzeby, a trzeba pamiętać, że próżno było szukać takich informacji w mediach czy jakichkolwiek wydawnictwach – tłumaczy kapłan, podkreślając, że nie było praktycznie żadnych pomocy katechetycznych czy duszpasterskich.

– Książkę zdobyć – to już był wielki sukces, dlatego czasem sami powielaliśmy na matrycach pewne treści. Dlatego wiele korzystaliśmy z tych wykładów – zaznacza. Dopowiada także, że WDD miały zawsze także wymiar towarzyski – Mogliśmy spotkać się z kolegami z innych diecezji, wymienić doświadczenia. To było bardzo atrakcyjne wydarzenie, które traktowaliśmy jako szansę na wielkie ubogacenie duchowe i intelektualne – puentuje. Czasy się zmieniły. Dziś we Wrocławskich Dniach Duszpasterskich wśród uczestników przeważają świeccy, jednak jedno pozostaje bez zmian – cieszą się one ogromną popularnością. Można się było o tym przekonać w ostatnich dniach. Kilkaset osób słuchało wykładów, prelekcji, uczestniczyło w konwersatoriach i konferencjach skupionych wokół tematu „Syn Boży – centrum naszej wiary”. W program obrad wprowadził słuchaczy ks. prof. Andrzej Tomko, rektor wrocławskiej uczelni teologicznej. Tłumacząc tegoroczne hasło, przywołał słowa encykliki „Lumen fidei”: „W centrum logiki wiary jest Chrystus. Wiara w Chrystusa zbawia nas, ponieważ to w Nim życie otwiera się radykalnie na uprzedzającą nas miłość i przemienia nas od wewnątrz, działa w nas i z nami”. – Zgromadziliśmy się, by w tych ostatnich dniach lata przeanalizować w świetle rozumu i wiary nasze postawy, cele i sposoby docierania z Dobrą Nowiną do świata współczesnego, który tak często ulega pokusie, by postawić samego siebie w centrum rzeczywistości, adorując dzieło własnych rąk – powiedział ksiądz rektor.

Przez trzy dni uczestnicy WDD, w różny sposób zaangażowani w ewangelizację, zdobywali nie tylko wiedzę teoretyczną, jak dziś głosić wiarę w Jezusa, ale także mieli szansę poznać praktyczne sposoby docierania z Dobrą Nowiną do współczesnego człowieka. Wieczorne konferencje natomiast to wspaniała okazja do duchowego rozwoju. Jedno spotkanie, a tak wiele korzyści – oto tajemnica sukcesu WDD.