Pobiegły za Barankiem

Agata Combik

|

Gość Wrocławski 05/2014

publikacja 30.01.2014 00:00

Dzień Życia Konsekrowanego. Zostałam poślubiona Temu, „któremu służą aniołowie, którego piękno podziwiają słońce i księżyc” – to nie jest wyznanie żony żadnego VIP-a. Słowa z oficjum ku czci św. Agnieszki, mówiące o więzi z Chrystusem, wyrażają prawdę o życiu co najmniej kilkuset mieszkanek naszej diecezji.

 Na rowerowej  pielgrzymce do Trzebnicy Na rowerowej pielgrzymce do Trzebnicy
zdjęcia Archiwum prywatne

Mówi się z uśmiechem, że sam Duch Święty nie wie, ile jest żeńskich zgromadzeń zakonnych. To żart, lecz rzeczywiście trudno ogarnąć ich bogactwo. Jeśli, jak mówi katechizm, różne duchowości w Kościele rozszczepiają „jedyne światło Ducha Świętego”, drogi, jakimi idą w życiu kobiety konsekrowane, mienią się barwami tęczy. Co więcej, przybywa tu wciąż promyków o nowych odcieniach – także w naszej diecezji. Nie chodzi tylko o siostry zakonne.

Wiadomo, że mamy w diecezji 28 żeńskich zakonów i zgromadzeń, a także od niedawna (od 2008 i 2009 r.) dwie dziewice konsekrowane. Jednak liczby mieszkających na naszym terenie członkiń świeckich instytutów życia konsekrowanego – zwykle publicznie nieujawniających swojej przynależności do instytutu – nie można już być pewnym.

Siostrzana tęcza

Konsekrowanych kobiet nie rozpoznasz tylko po habitach czy welonach lub czepkach (jak w przypadku urszulanek Serca Jezusa Konającego, mających swoją placówkę w parafii pw. św. Bonifacego) – nie wszystkie je noszą. Co prawda jedyne w naszej diecezji niehabitowe żeńskie zgromadzenie – Sług Jezusa – zamknęło kilka lat temu swój dom we Wrocławiu, ale habitów nie posiadają także osoby należące do świeckich instytutów życia konsekrowanego (na przykład karmelitańskiego „Elianum”, którego członkinie żyją we Wrocławiu) oraz wdowy czy dziewice konsekrowane.

Od 5 lat mieszkają u nas kapucynki tercjarki, które czasem zakładają habity, a czasem świeckie ubrania. To ostatnie zgromadzenie jest najmłodsze w diecezji. Wywodzi się z Hiszpanii. Być może niedługo przybędzie nam kolejne zgromadzenie – jednak nie jest to jeszcze przesądzone. Warto wspomnieć, że we Wrocławiu mają placówkę także greckokatolickie Siostry św. Józefa Oblubieńca NMP, których nie należy mylić z siostrami józefitkami mieszkającymi przy ul. B. Prusa we Wrocławiu oraz w Wierzbicach. W kruchcie greckokatolickiej katedry przy pl. bp. Nankiera można nabyć charakterystyczne różańce i tzw. czotki, wyplatane przez siostry pielęgnujące duchowość chrześcijańskiego Wschodu. Spośród tzw. indywidualnych form życia konsekrowanego na razie nie mamy jeszcze w diecezji wdowy konsekrowanej (choć wkrótce może się to zmienić) oraz pustelnika czy pustelnicy.

Ponad granicami domów

Jest ich wiele i są bardzo różne, ale potrafią tworzyć wielką, różnobarwną wspólnotę. Jedną z „instytucji” budujących siostrzane więzi jest posługa referentki archidiecezjalnej, współpracującej z wikariuszem biskupim ds. życia konsekrowanego o. Jackiem Kicińskim CMF. Funkcję tę przez kilkadziesiąt lat pełniła w naszej diecezji s. Maria Pytel, salezjanka, która we wrześniu ukończy 100 lat, później s. Augustyna Kobylska, jadwiżanka, a od grudnia 2013 r. s. Jolanta Ziółkowska. – Referentki powołał do istnienia prymas Stefan Wyszyński w 1953 r., w trudnym czasie komunizmu – wyjaśnia. Jednym z celów było sprawne i rzetelne przekazywanie siostrom informacji, rozwijanie współpracy międzyzakonnej.

S. Jolanta organizuje comiesięczne dni skupienia dla sióstr, podczas których nie tylko uczestniczą w Mszy św. i konferencji, ale mogą porozmawiać przy kawie, podzielić się tym, czym żyją. Dba o łączność z zakonnicami klauzurowymi, pamięta o składaniu życzeń przeżywającym swoje święta wspólnotom. Nowa referentka pochodzi z Gryfina w diecezji szczecińsko-kamieńskiej. Po maturze przez 6 lat była świecką katechetką, potem wstąpiła do Urszulanek Serca Jezusa Konającego. – Przeczytałam książkę o św. Urszuli Ledóchowskiej, zachwyciła mnie jej radość, prostota sióstr. Kiedyś „przypadkiem” zawiozłam swoje uczennice na rekolekcje do urszulanek… I tak się potoczyło – wspomina. – W zgromadzeniu jestem już 28 lat, od 18 lat pracuję w wydziale katechetycznym w kurii. Bycie referentką to praca, służba, ale i szansa, by poznać bliżej mnóstwo różnych charyzmatów.

Na kolanach, z ikoną, na siodełku

Siostry – te w habitach i bez nich – spotykają się w naszej archidiecezji na comiesięcznych dniach skupienia, pierwszoczwartkowej modlitwie w katedrze o 18.30 i na dorocznej uroczystej Eucharystii, odprawianej 2 lutego. Pogłębiają wiedzę na Podyplomowych Studiach Teologii Życia Konsekrowanego oraz organizowanym co roku w maju ogólnopolskim sympozjum w Krzydlinie Małej. Uczestniczą w październikowym pielgrzymowaniu do Trzebnicy – w ramach jadwiżańskich obchodów zawsze znajduje się punkt programu poświęcony osobom konsekrowanym. Co jakiś czas zdarza im się wyjść razem do kina na jakiś wartościowy film.

W zeszłym roku zrodziła się wśród nich nowa inicjatywa – wiosenna rowerowa pielgrzymka do Trzebnicy, okazja do modlitwy, ale i radosnej rowerowej przejażdżki. Miejscem, gdzie mogą zyskać pomoc i wsparcie w rozwoju, jest Gabinet Psychologiczny Duc in Altum, prowadzony przy ul. św. Józefa na Ostrowie Tumskim przez s. dr Władysławę Krasiczyńską. W ciągu roku korzysta z niego kilkaset osób konsekrowanych z całej Polski – jest zresztą otwarty także na ludzi świeckich, kleryków i księży. – Można uczestniczyć w terapii, ale i rozmaitych warsztatach rozwojowych, pomagających formować osobowość, duchowość. Patrzymy tu na człowieka całościowo – wyjaśnia s. Władysława. Nowością są ruszające w tym roku propozycje dotyczące „Lectio divina z ikoną”.

Wielobarwna rodzina

Według danych na 2012/2013 r. we wrocławskiej archidiecezji jest 28 żeńskich zgromadzeń, 70 domów zakonnych (z czego najwięcej należy do elżbietanek), ogółem 839 sióstr zakonnych (w tym 37 klauzurowych), 2 dziewice konsekrowane. Na terenie diecezji są trzy wspólnoty klauzurowe – dwie we Wrocławiu: karmelitanki bose przy ul. Karłowicza i benedyktynki sakramentki (na Pawłowicach) oraz jedna w Wołowie – benedyktynki.

Żeńskie zgromadzenia zakonne prowadzą w naszej diecezji mnóstwo dzieł. Wśród nich są między innymi: przedszkola (10), szkoła podstawowa, szkoły specjalne w Jaszkotlu i Wierzbicach, 2 gimnazja, liceum, placówka opiekuńcza dla dzieci w Krzydlinie Małej, placówki opiekuńczo-lecznicze i domy opieki. Wspierają ubogich i bezdomnych – choćby w kuchni charytatywnej sióstr św. Elżbiety czy w tzw. Szóstym Stole św. Jadwigi w Trzebnicy. Siostry prowadzą domy dla studentek, organizują rekolekcje. W ramach Misji Dworcowej prowadzą ośrodek interwencji kryzysowej dla kobiet, punkt konsultacyjny, pracę uliczną wśród potrzebujących pomocy. Przy domu boromeuszek we Wrocławiu działa fundacja Evangelium Vitae podejmująca mnóstwo inicjatyw związanych za służbą życiu i rodzinie (m.in. dotyczących naprotechnologii), tu także, przy ul. Rydygiera, funkcjonuje okno życia. Siostry są strażniczkami miejsc związanych z historią Dolnego Śląska – jak pocysterski kompleks w Trzebnicy, z poświęceniem ratowany przez boromeuszki, pozostałości piastowskiego zamku na Ostrowie Tumskim (pod opieką sióstr de Notre Dame), miejsca pochówku Piastów Śląskich – w obiektach należących do Urszulanek Unii Rzymskiej we Wrocławiu.

Rok dwóch założycieli

W 2014 r. trwa Rok Schneiderowski oraz Rok bł. Edmunda Bojanowskiego. Ks. Jana Schneidera i bł. Edmunda łączy m.in. to, że obaj studiowali na Uniwersytecie Wrocławskim. Pierwszy z nich we Wrocławiu przyjął święcenia kapłańskie, tu także założył Zgromadzenie Sióstr Maryi Niepokalanej, które do dziś ma w stolicy Dolnego Śląska swój dom generalny. 11 stycznia 2014 r. minęły 190. urodziny ks. J. Schneidera, w lipcu siostry będą obchodzić 165. rocznicę jego święceń kapłańskich, a 8 grudnia – 160-lecie istnienia zgromadzenia. Decyzję o ogłoszeniu 2014 r. Rokiem bł. Edmunda Bojanowskiego podjęła Konferencja Episkopatu Polski podczas zebrania plenarnego we Wrocławiu w 2012 r. Bł. Edmund to świecki założyciel czterech gałęzi zgromadzenia sióstr służebniczek, z których dwie – służebniczki śląskie i starowiejskie – mają swoje domy we Wrocławiu (pierwsze z nich – dom generalny). W 2014 r. mija 200. rocznica urodzin bł. Edmunda.

2 lutego

S. Jolanta Ziółkowska SJK

– W tym dniu co roku gromadzimy się w katedrze, tym razem w czasie Mszy św. o 13.00 podziękujemy za peregrynację krzyża wielkopiątkowego Jana Pawła II – który zresztą odwiedził wszystkie wspólnoty sióstr na terenie diecezji. Była to dla nas wielka radość i okazja do dziękczynienia za to, co zawdzięczamy papieżowi Polakowi. To on ustanowił w 1997 r. przypadający 2 lutego Dzień Życia Konsekrowanego. Wspominane wtedy Ofiarowanie Pana Jezusa w świątyni to wydarzenie dla nas bardzo ważne. Maryja i św. Józef przynoszą Jezusa i proszą, byśmy Go ukazywały światu. Jak? Chyba zwłaszcza przez radość. Papież Franciszek pisze: „Radość Ewangelii napełnia serce oraz całe życie tych, którzy spotykają się z Chrystusem”.

Ważny dla Wrocławia

S. Sybilla Kołtan SMI

– Rok Schneiderowski ogłoszony został w naszym zgromadzeniu, ale chcemy wyjść z nim także poza mury naszych placówek. Ks. Jan Schneider jest bardzo ważny dla Wrocławia. Jako społecznik był w pewnych dziedzinach prekursorem. Jego proces beatyfikacyjny jest prowadzony już na szczeblu rzymskim. Jeśli dojdzie do beatyfikacji, odbędzie się ona pewnie we Wrocławiu, dobrze więc, by jego mieszkańcy coś wiedzieli o nowym błogosławionym. Ukazała się już książka naukowa poświęcona tej postaci, w planach są rozmaite prelekcje, w czasie wakacji odbędą się rekolekcje dla kobiet i dziewcząt, oparte na duchowości ks. Schneidera. Naszym charakterystycznym, choć nie jedynym dziełem jest Misja Dworcowa, wspierająca kobiety w trudnych sytuacjach. Dbanie o ich godność, ukazywanie piękna miejsca kobiety w społeczeństwie, w Kościele – to nasz charyzmat. Byłoby wspaniale, gdyby Wrocław w jakiś sposób upamiętnił naszego założyciela, to przecież ambasador tego miasta.