Połączyła ich optyka

kra

|

Gość Wrocławski 05/2014

publikacja 30.01.2014 00:00

Zaczęło się od kłopotów. To one sprawiły, że małżeństwo z Wrocławia rozpoczęło działalność, której w naszym mieście nikt nie proponował. Czy okaże się strzałem w dziesiątkę?

  Badanie wzroku może być przeprowadzone w naszym domu Badanie wzroku może być przeprowadzone w naszym domu
ks. Rafał Kowalski /GN

Kiedy pani Cecylia wychodziła za mąż, miała niewielki zakład, w którym można było zamówić okulary. Początkowo jej mąż Bogdan jedynie pomagał w firmie. Z czasem jednak sam postanowił ukończyć najpierw studium optyczne, później studia na Politechnice Wrocławskiej. Pracy im nie brakowało. – Był czas, kiedy w jeden weekend mieliśmy 300 zamówień – wspominają, dodając, że zaczęli nawet rozwijać swoją działalność, kupując nowy sprzęt i otwierając kolejne punkty. Niestety, mimo wszystko niewielka firma nie była w stanie konkurować z ogromnymi potentatami, których przybywało wraz z powstającymi we Wrocławiu galerami handlowymi.

– Był czas, kiedy wykonywaliśmy dwie pary okularów w ciągu miesiąca – mówi pan Bogdan. Zakład trzeba było zamknąć. Zostali ze sprzętem, wiedzą, doświadczeniem i umiejętnościami. Tak zrodził się pomysł prowadzenia działalności u klientów. – Jest wiele osób, które ze względu na wiek czy chorobę rzadko wychodzą z domów, a ich najbliżsi, najczęściej zapracowani, nie zawsze mogą służyć transportem w drodze do optyka. Postanowiliśmy, że to my będziemy jeździć do ludzi – opowiadają. Zabierają ze sobą sprzęt, dzięki któremu mogą wykonać badanie pod kątem wady wzroku. Jego wynik może nie tylko wskazać, iż potrzebujemy okularów.

Państwo Gzylowie są w stanie określić, czy np. grożą nam jaskra, zaćma lub inna choroba oczu. – Wówczas informujemy o konieczności konsultacji z lekarzem okulistą – mówią. Jeśli badany zdecyduje się na okulary, po kilku dniach także one zostają mu dostarczone do domu. Pomysł chwalą nie tylko seniorzy, dla których działalność Cecylii i Bogdana jest dużym ułatwieniem. Przypadł on do gustu również osobom, którym czas pracy uniemożliwia wizytę u specjalistów. – Nasza praca to nasza pasja – mówią państwo Gzylowie. Nic dziwnego, wszak optyka ich połączyła.

Kontakt z Cecylią i Bogdanem za pośrednictwem naszej redakcji.