Miłości, radości i pokoju!

Redakcja „Gościa Wrocławskiego”

|

Gość Wrocławski 16/2014

publikacja 17.04.2014 00:00

Gdy składamy komuś życzenia, jeśli tylko szczerze pragniemy dobra osoby, do której mówimy, staramy się myśleć o sprawach naprawdę ważnych. Wypowiadamy wtedy wiele pięknych słów.

Miłości, radości i pokoju! Agata Combik /gn

Jezus Chrystus uczy nas właściwego posługiwania się słowem. On zawsze pragnie dobra człowieka, do którego przemawia. A ponieważ porusza sprawy ważne, dlatego warto Go słuchać. Zanim sprowokowani Wielkanocą będziemy życzyć sobie nawzajem miłości – zechciejmy wprzód usłyszeć Zmartwychwstałego, który mówi do nas: „...abyście się wzajemnie miłowali, jak Ja was umiłowałem”. Nim przy świątecznym stole powiemy komuś o radości, poszukajmy najpierw we własnym sercu tego, o czym myśli Chrystus, życząc nam, „aby radość wasza była pełna”. I wreszcie, gdy poprzez nasze słowa będziemy chcieli wprowadzić pokój w czyjeś skołatane serce, postarajmy się wpierw usłyszeć Tego, który mówi: „Pokój wam!”.