Afryka wzywa

kb

|

Gość Wrocławski 24/2014

publikacja 12.06.2014 00:00

Po raz 10. młodzież Salezjańskiego Liceum Ogólnokształcącego im. św. Dominika Savio 
weźmie udział w projekcie misyjnym. 
Tym razem celem jest stolica Liberii.

Afrykańczycy potrzebują nie tylko pomocy materialnej, ale również zrozumienia. Oferują im to młodzi wrocławscy misjonarze
 Afrykańczycy potrzebują nie tylko pomocy materialnej, ale również zrozumienia. Oferują im to młodzi wrocławscy misjonarze

ks. Jerzy Babiak

Jak zaznacza ks. Jerzy Babiak, dyrektor szkoły i opiekun grupy, wakacyjne wyjazdy mają wiele wymiarów. Podstawowym jest konsekwentne bycie z ludźmi, którym się pomaga. Kolejnym jest wychowanie uczniów we wrażliwości na potrzeby drugiego człowieka. Duszpasterz przekonuje, że umieszczenie młodzieży, która wzrasta w bezpiecznym i stabilnym materialnie środowisku, w zupełnie innych pod względem kulturowym i ekonomicznym warunkach powoduje w niej bardzo pozytywne zmiany. – Dzięki temu potrafią docenić to, co mają, inaczej patrzą też na świat – podkreśla.


Do tej pory młodzież odwiedziła pięciokrotnie Syberię, trzykrotnie Ghanę i raz Mongolię. – Za każdym razem organizujemy półkolonie dla miejscowych dzieci, a do tego staramy się angażować w prace fizyczne przy różnych inicjatywach: budowie kościoła, przedszkola, remoncie szkoły czy renowacji polskich cmentarzy – wyjaśnia ks. J. Babiak.

W tym roku wybór padł na Liberię. – Zrobiliśmy rozeznanie wśród księży pracujących na misjach w Afryce Zachodniej i zdecydowaliśmy, że tam jesteśmy najbardziej potrzebni – dodaje. Podkreśla, że wyniszczające dla tamtejszej ludności były dwie wojny domowe, po których kraj nie może się podnieść. – W liczącym 3,5 mln mieszkańców kraju ponad 2 mln stanowią dzieci i młodzież. Potrzeby są więc nie tylko materialne, ale również wychowawcze – dodaje opiekun młodych misjonarzy.


W przeciwieństwie do poprzednich projektów tym razem uczniowie SLO zajmą się wyłącznie pracą z dziećmi. – Przez miesiąc na półkolonie będzie przychodziło nawet do 400 osób. Zorganizujemy dla nich zajęcia od 8 do 17 – zapowiada salezjanin. Do Liberii pojedzie 8 uczniów. Jak się przygotowują? Przede wszystkim przez cały rok odkładali pieniądze na bilet lotniczy. Oprócz tego ważne jest, by mieli konkretną propozycję dla swoich podopiecznych. – Nigdy nie pracowałem z dziećmi i to na pewno będzie dla mnie wyzwaniem. Każdy z nas przygotował już po kilka zabaw, które będziemy animować na miejscu – mówi Kuba Grata z II klasy.


Misja uczniów SLO potrwa przez cały lipiec. 


Wspomóż misję


Wszyscy możemy się włączyć w pomoc dla mieszkańców
Liberii. Uczniowie SLO zabiorą ze sobą dary. Będą to przede wszystkim różańce, środki opatrunkowe (nie leki) i ręcznie szyte, skórzane piłki. Zbiórka potrwa do końca czerwca w inspektoracie salezjańskim na pl. Grunwaldzkim 3, codziennie w godz. od 8 do 20.