Las na katechezie

Agata Combik

|

Gość Wrocławski 01/2017

publikacja 05.01.2017 00:00

Ile osób zna encyklikę papieża Franciszka „Laudato si’”? Sposobem na upowszechnianie wśród młodych jej przesłania okazała się planszówka.

Więcej informacji o grze znaleźć można na stronie  www.laudatosi.crs.org.pl. Więcej informacji o grze znaleźć można na stronie www.laudatosi.crs.org.pl.
Agata Combik /Foto Gość

Niedawno zakończył się projekt Nowa Ziemia, realizowany przez Centrum Rozwiązań Systemowych we współpracy z Obserwatorium Społecznym, a finansowany przez Climate-KIC. Gra, która powstała w jego ramach – inspirowana papieską encykliką – zaprasza uczestników do… lasu.

– Zarządza nim wspólnie sześciu graczy. Mogą oni wycinać drzewa i przekazywać drewno do tartaku (budując z niego coraz lepsze domy). Las regeneruje się, jednak jeśli gracze wytną zbyt wiele drzew, doprowadzą do jego degradacji. I odczują jej skutki – wyjaśnia Jakub Damurski z CRS. W kolejnej rundzie gry pojawiają się określone regulacje prawne mające różne konsekwencje. Projekt, który obejmował także scenariusze lekcji czy filmy edukacyjne, kończy się, ale gra pozostaje. – Na podstawie przeprowadzonych badań wiemy, że osoby, które zagrały w „Laudato si’”, częściej niż ich rówieśnicy wiedzą, że jednym z filarów katolickiej nauki społecznej jest zrównoważony rozwój, znają autora i przesłanie encykliki, deklarują większą wrażliwość na sprawy klimatu – zauważa Anna Koch z CRS. Osoby, które nie zetknęły się z projektem, często nawet nie wiedziały – jak wykazały ankiety – że Kościół wypowiada się także na tematy ekologiczne. W projekcie wzięło udział 4700 osób z Polski oraz 100 z Włoch. W inicjatywę zaangażowało się 47 katechetów z naszego kraju – z diecezji wrocławskiej i kilku sąsiednich. – Gra ma także swoją wersję włoską i angielską, niemiecka jest w trakcie przygotowywania – dodaje Magdalena Liszka z CRS. – Często nie dostrzegamy, że troska o Ziemię, w tym choćby problem smogu nad Wrocławiem, to przecież także problem religijny – podkreśla ks. Rafał Kowalski. Laudato si’” o tym przypomina.