Jest czy staje się?

Agata Combik

|

Gość Wrocławski 06/2017

publikacja 09.02.2017 00:00

„Europę stworzyło chrześcijaństwo. Kto sądzi inaczej, ten jest nieukiem” – słowa filozofa Krzysztofa Pomiana przytoczył o. Maciej Zięba OP podczas debaty o cywilizacji europejskiej.

▲	Spotkanie poprowadził Robert Goczał, a zorganizowały je Katolickie Stowarzyszenie „Civitas Christiana” i Obserwatorium Społeczne, przy współpracy z Instytutem Nauk Społecznych PWT we Wrocławiu. ▲ Spotkanie poprowadził Robert Goczał, a zorganizowały je Katolickie Stowarzyszenie „Civitas Christiana” i Obserwatorium Społeczne, przy współpracy z Instytutem Nauk Społecznych PWT we Wrocławiu.
Agata Combik /Foto Gość

Dominikanin ukazał jej początki i rozwój – ekspansję świata, który od Karola Wielkiego był świadomie zszywany kulturą opartą na chrześcijaństwie. Wskazał również na inne komponenty tego świata – dziedzictwo barbarzyńskich plemion, judaizmu, tradycji rzymskiej i greckiej.

– Za najlepsze uważam określenie, że Europę chrześcijaństwo „zorganizowało” – stwierdził ks. Andrzej Draguła, dodając, że zasysała ona rozmaite elementy, łącznie z egipskimi czy sumeryjskimi. – Pytanie brzmi: Czy Europa jest projektem czy produktem? Czymś, co nieustannie się tworzy, powstaje, czy czymś gotowym, zamkniętym? Uważam, że jest projektem, jak rzeka, do której wciąż coś dopływa. Tomasz Nakielski (Katolickie Stowarzyszenie „Civitas Christiana”) przypomniał, że w tożsamość europejską swój wkład – różnie oceniany – miało również oświecenie. – Dziś wiele osób w ogóle nie wspomina o chrześcijańskich korzeniach Europy – mówił, wspominając zasłyszaną niedawno opinię, zgodnie z którą najważniejszą wartością europejską jest elastyczność. – Nasza natura wyraża się przez kulturę. Ta natura budowała katedry, ale i obozy koncentracyjne. Trzeba ją „uprawiać”, a uprawiana jest przez wiarę i przez rozum – zauważył ks. Bogusław Drożdż (PWT we Wrocławiu), a Paweł Musiałek z Klubu Jagiellońskiego podkreślił, że tym, co dziś wyróżnia Europejczyków, jest indywidualizm. To człowiek jest w kulturze europejskiej punktem wyjścia jakiejkolwiek refleksji społecznej, kulturalnej. – Chrześcijaństwo utrzymuje w stanie równowagi perspektywę indywidualną i zbiorową. Islam na przykład jest bardziej „kolektywistyczny” – mówił. Jak dodali inni rozmówcy, to chrześcijańska wizja osoby ludzkiej – „osobnej”, ale w relacji z innymi – miała wpływ na europejskie rozumienie praw człowieka. Niestety, jak zauważył ks. Draguła, w skrajnym liberalizmie obracają się one przeciw człowiekowi.