Wdzięczni teolodzy przemierzali święte miejsca

Maciej Rajfur Maciej Rajfur

dodane 16.07.2019 11:15

Absolwenci Papieskiego Wydziału Teologicznego zwiedzali Włochy szlakiem świętych - nie tylko tych najbardziej znanych. Modlili się przy grobie św. Kamila oraz sługi Bożego Mikołaja d'Onofrio.

Wdzięczni teolodzy przemierzali święte miejsca Absolwenci PWT podczas pielgrzymowania we Włoszech. Archiwum prywatne

Absolwenci katolickiej uczelni wrocławskiej ruszyli na podbój Italii, przemierzając ok. 4 tysiące kilometrów. O pierwszej części ich podróży pisaliśmy tu:

- Kolejnym punktem naszego wyjazdu było zwiedzanie Rzymu. Mieliśmy kilka dni, żeby zapoznać się z Wiecznym Miastem. Cieszyło nas bardzo, że możemy modlić się w kolebce Kościoła przy grobach wielu świętych. Udało nam się zwiedzić Radio Watykańskie i zapoznać się z jego funkcjonowaniem - opowiada diakon Wojciech Bujak.

Przyszedł takżee czas na próbowanie włoskiej kuchni. Pizza, lasagna, tiramisu i spaghetti to tylko niektóre z potraw, które smakowali młodzi.

Kolejnym etapem była Eucharystia sprawowana w sanktuarium w Manopello przed obliczem Jezusa. Następnym przystankiem okazało się miasto Lanciano, gdzie opisano pierwszy potwierdzony w Kościele cud eucharystyczny. W sanktuarium przechowywane są relikwie ciała i krwi Chrystusa.

- W końcu udaliśmy się także na zasłużony odpoczynek na plaży w Ortonie. W Bucchianico odwiedziliśmy także grób świętego Kamila oraz sługi Bożego Mikołaja D'Onofrio, młodego kamilianina, który już w wieku 8 lat zapragnął poświęcić swoje życie Bogu - opisuje dk. Bujak. 

Opowiada przy tym, że Mikołaj d'Onofrio z uśmiechem i miłością posługiwał wśród chorych, aż w końcu sam musiał zmierzyć się z własną chorobą. Zmarł w wieku 21 lat. Jest kandydatem na ołtarze i wzorem dla ludzi młodych, którzy poszukują swojej życiowej drogi. Jest również orędownikiem dla studentów, zmagających się z często niełatwymi egzaminami. W polskim Kościele jest mało znaną postacią.

Ostatnim punktem pielgrzymki był Asyż. Spotkanie ze świętym Franciszkiem i święta Klarą uświadomiło absolwentom PWT wartość przyjaźni.

- Wdzięczni naszemu kierowcy ks.Jakubowi Łukowskiemu za prawie cztery tysiące wspólnych kilometrów wracamy do Polski szczęśliwi. Wracamy ubogaceni o nowe doświadczenia. Poczuliśmy się jak wspólnota, która idzie w tym samym kierunku. Choć przygoda z teologią jest już za nami, to mamy świadomość, że dobrze wykorzystaliśmy ten czas i oprócz spotkania z Bogiem spotkaliśmy się także ze sobą - stwierdza diakon Wojciech.

Jak dodaje, teraz każdy idzie w swoją stronę, choć ze świadomością, że mają w sobie wsparcie i mogą na siebie liczyć.