Na ulicy, ale z piłką

Maciej Rajfur

|

Gość Wrocławski 29/2019

dodane 18.07.2019 00:00

Towarzystwo Pomocy im. św. Brata Alberta po raz jedenasty zorganizowało uliczny turniej piłkarski osób bezdomnych.

▲	Na boisku otoczonym bandami rywalizują ze sobą czteroosobowe drużyny. Mecz trwa  14 minut. ▲ Na boisku otoczonym bandami rywalizują ze sobą czteroosobowe drużyny. Mecz trwa 14 minut.
Maciej Rajfur /Foto Gość

Wystąpili w nim zawodnicy z 9 krajów, dotknięci problemem bezdomności. 13 i 14 lipca na wrocławskim placu Solnym zaprezentowało się 20 drużyn (kobiecych i męskich), które rozegrały łącznie 55 meczów. XI Międzynarodowy Turniej w Piłce Nożnej Ulicznej Osób Bezdomnych zgromadził zawodników z Polski, Rosji, Litwy, Węgier, Austrii, Niemiec, Czech, Francji oraz Kirgistanu.

W rywalizacji kobiet zwyciężyła drużyna Brata Alberta. Wśród mężczyzn triumfowała reprezentacja Polski osób bezdomnych, która szykuje się do mistrzostw świata w Cardiff. Trener polskiej reprezentacji osób bezdomnych podkreśla, że w tej chwili jego podopieczni grają na poziomie ośmiu najlepszych drużyn na świecie. – Chłopaki z meczu na mecz coraz lepiej realizowały taktykę. Mają spore umiejętności indywidualne, tylko trzeba ich dobrze poukładać w zespół. Wrocławskie zawody, do których zawsze podchodzimy bardzo poważnie, stały się dla nas przedsmakiem tego, co nas czeka w Walii pod koniec lipca – stwierdza Jacek Karczewski. Powodzenie turnieju to wynik zaangażowania mieszkańców placówek Wrocławskiego Koła Towarzystwa Pomocy im. św. Brata Alberta oraz pracowników i wolontariuszy tej organizacji. Poza celem sportowym, jakim jest wyłonienie zwycięzcy, ważny jest też inny aspekt: aktywizacja osób wykluczonych społecznie, z naciskiem na osoby bezdomne i uzależnione od alkoholu czy narkotyków. – Jak pokazuje doświadczenie, piłka nożna uliczna jest doskonałym wsparciem w procesie wychodzenia z uzależnień czy bezdomności – podsumowuje Maciej Gudra, kierownik Noclegowni św. Brata Alberta.