Gość w lesie, Bóg w lesie

Maciej Rajfur

|

Gość Wrocławski 30/2019

dodane 25.07.2019 00:00

Biskup Andrzej Siemieniewski odwiedził Skautów Europy z 1. Drużyny Wrocławskiej na obozie w lesie.

▲	Msza św. na łonie  natury pod przewodnictwem wyczekiwanego przybysza! ▲ Msza św. na łonie natury pod przewodnictwem wyczekiwanego przybysza!
Archiwum prywatne

Kroniki 1. Drużyny Wrocławskiej mówią o tym, że w latach 90. XX w. biskupi regularnie przyjeżdżali na obozy harcerskie Skautów Europy, m.in. kard. Henryk Gulbinowicz czy bp Tadeusz Rybak. Po latach zawiszacy chcieli odnowić ważną tradycję, więc zaprosili bp. Siemieniewskiego na swoje obozowisko w lesie koło Sokolników (diecezja kaliska).

Przebywało tam 27 harcerzy, trzy osoby z kadry i kapłan. – Biskup Andrzej okazał się bardzo otwarty na rozmowę z chłopakami. Wielu z nich było pod dużym wrażeniem tej wizyty, ponieważ jeszcze niedawno udzielał im sakramentu bierzmowania, a teraz oglądał obóz, jadł z nimi obiad w lesie i prowadził dyskusje – opowiada Wojciech Bagiński, drużynowy 1. DW. – Dawno nikt nie widział biskupa na obozie naszych jednostek, więc pomyśleliśmy: czemu nie? – wspomina ks. Marcin Sternal, duszpasterz Skautów Europy. Biskup Andrzej obejrzał obozowisko, które własnymi rękami stworzyli młodzi katolicy. Bardzo zaciekawiły go wyplatane prycze do spania, które w swojej konstrukcji nie mają ani jednego gwoździa. Gość odprawił w lesie dla harcerzy Mszę św. Był pod dużym wrażeniem przygotowania liturgii mimo leśnych warunków. Harcerze zapewnili całą oprawę liturgiczną, łącznie z kadzidłem. – Zamiast pięknych kolumn, jak w naszej katedrze wrocławskiej, mamy tutaj drzewa pnące się do góry. Zamiast pięknego sklepienia widzimy sklepienie niebieskie, a zamiast dźwięku organów – słyszymy śpiew ptaków – mówił w homilii bp Siemieniewski. Po Eucharystii zjadł obiad przygotowany na ogniu przez harcerzy, którzy przyrządzili gulasz z kaszą. – Dla mnie ta wizyta okazała się bardzo wartościowa i budująca. Cieszę się, że mogłem opowiedzieć biskupowi o skautingu, że zobaczył, czym się zajmujemy, jakie wartości przekazujemy. Być może będzie miał okazję mówić o nas w innych środowiskach – analizuje W. Bagiński i oczywiście zaprasza biskupa do lasu za rok.