Stu Skautów Europy z Dolnego Śląska wyruszyło na Euromoot do Włoch

Maciej Rajfur Maciej Rajfur

dodane 25.07.2019 13:05

To organizowane raz na 10 lat międzynarodowe spotkanie przewodniczek i wędrowników Federacji Skautingu Europejskiego. Zawiszacy spotkają się z papieżem Franciszkiem.

Stu Skautów Europy z Dolnego Śląska wyruszyło na Euromoot do Włoch Tuż przed wyjazdem do Włoch. To będzie dla harcerzy wielka przygoda, która może zdarzyć się raz w życiu. Maciej Rajfur /Foto Gość

Dolnośląscy harcerze katoliccy wyjechali i z Wrocławia do Asyżu o poranku 25 lipca. Towarzyszy im kilku kapłanów. W mieście św. Franciszka będą uczestniczyć w konferencjach i spotkaniach bratnich kręgów ze skautami z innych krajów. 27 lipca rozpoczną pięciodniową wędrówkę w międzynarodowych kilkudziesięcioosobowych grupach na różnych trasach do różnych miejscowości Włoch. Ich pieszemu pielgrzymowaniu patronować będą Franciszek z Asyżu, Benedykt z Nursji, Katarzyna Sieneńska, Cyryl i Metody.

Później wszyscy przejadą do Watykanu, by modlić się 3 sierpnia na uroczystej Mszy w bazylice św. Piotra. Specjalnie dla nich odprawi ją papież Franciszek. Organizatorzy spodziewają się ok. 5 tysięcy skautów, w tym ok. 500 Polaków.

Swoją harcerską pielgrzymkę dolnośląscy Zawiszacy rozpoczęli od Mszy świętej w kapucyńskim kościele św. Augustyna.

- Święto św. Jakuba pasuje do naszej wędrówki, która dzisiaj ma swój początek. Uświadamia nam ono, że pielgrzymowanie to nasze życie i w nim najważniejszy jest cel.  Wszyscy jesteśmy dla Boga wyjątkowi. Od momentu Chrztu Świętego zostaliśmy wybrani, by być żywymi świadkami Jego życia, Zmartwychwstania i działania Jego łaski - mówił w homilii ks. Mariusz Sobkowiak, krajowy duszpasterz Skautów Europy.

Sam niedawno przebył pielgrzymkę szlakiem św. Jakuba do Santiago de Compostela. Zauważył jednak, że mimo sporej popularności Camino traktowane jest bardziej jako wycieczka turystyczna, niż przeżycie duchowe. Większość udaje się na te trasy, by obejrzeć krajobrazy, podziwiać budownictwo sakralne, a nie z powodów stricte religijnych.

- Obyśmy my nie stracili tego, co jest najważniejsze, czyli celu, do którego zmierzamy. Czasem podczas pielgrzymki można bowiem zagubić jej sens. Niech on nie zniknie nam z oczu podczas naszego harcerskiego wyjazdu. Oby to nie był dla nas turystyczny wyjazd, ale okazja do odkrycia głębi obecności Pana Boga pośród nas - apelował ks. Sobkowiak.

Po Eucharystii na placu przed kościołem pw. św. Augustyna nastąpiło błogosławieństwo i rozesłanie młodych harcerzy.

- Cieszymy się, że możemy uczestniczyć w tej wielkiej przygodzie związanej z naszą skautową federacją - mówi Dorota Wieliczko, hufcowa żeńskiego hufca wrocławskiego. - Wyruszamy na wędrówkę w gronie międzynarodowym, by doświadczyć wielkiej wspólnoty, umocnić swoje harcerskie ideały wśród braci i sióstr z innych krajów. Chcemy również wrócić do chrześcijańskich korzeni Europy i propagować ideały z tego wypływające oraz poprzez nie ewangelizować.