W parafii Kostomłoty przyjmują pielgrzymów po królewsku

Maciej Rajfur Maciej Rajfur

dodane 30.07.2019 14:05

W miejscowości Zabłoto mieszkańcy zorganizowali poczęstunek, który pątnicy z Pieszej Pielgrzymki Legnickiej zapamiętają na długo.

W parafii Kostomłoty przyjmują pielgrzymów po królewsku Wierni archidiecezji wrocławskiej potrafią być gościnni. Jędrzej Rams /Foto Gość

Piesza Pielgrzymka Legnicka przechodzi przez teren archidiecezji wrocławskiej. Nasi sąsiedzi diecezjalni bardzo dobrze będą wspominać Zabłoto, gdzie na boisku na stołach mieszkańcy z Wichrowa, Kostomłotów, Zabłocia i Jenkowic przygotowali im we wtorek rano prawdziwą ucztę!

- Czujemy się tam jak przy stole u mamy albo babci. Bardzo gościnnie i z miłością podano nam pyszne potrawy. Powiem krótko: jakby tamtędy trzy pielgrzymki piesze przeszły, nie przejadłyby tego, co ci wspaniali ludzie przygotowali! - mówi Krzysztof Busłowicz, główny porządkowy grupy nr 5 na PPL.

Najbardziej przypadł mu do gustu bigos, ale wymienia również kiełbasy z grilla, jajecznicę, sałatki, żurek, barszcz czerwony, kanapki, owoce, słodycze, różnego rodzaju ciasta i - oczywiście - napoje.

- Pielgrzymi zawsze chwalą sobie grilla, dlatego co roku go przygotowujemy. Poranek to nietypowa pora, ale zawsze coś. Przygotowania trwały od poniedziałku od godz. 15. Dzisiaj wstaliśmy o 5.00 rano, żeby podgrzać wszystko, bo ciepły posiłek należy się pielgrzymom. Zaangażowało się 15 osób - mówi przedstawiciel społeczności lokalnej Robert Janiec, sołtys wsi Zabłoto.

Podkreśla, że wcześniej po wsi rozsyła się pytanie, kto chce pomóc i ugościć pątników legnickich. Starsi, którzy już nie mają siły, dokładają się finansowo.

- Przejście pielgrzymki to dla nas duże przeżycie. Chcielibyśmy, by ludzie, którzy wędrują do tronu Jasnogórskiej Pani, ponieśli także nasze intencje, dlatego im je powierzamy - podkreśla R. Janiec.

A co dla pielgrzyma oznacza takie przyjęcie? - Cieszy nas i odbieramy je jako piękną formę okazania miłości drugiemu człowiekowi. Widzimy też, z jaką radością wierni parafii Kostomłoty przygotowują i podają nam te dary. Oni chcą realnie wspomóc nasze siły. To ich ofiara na pielgrzymujący Kościół. Patrząc na całą trasę do Częstochowy, Zabłoto się zdecydowanie wyróżnia, choć muszę podkreślić, że w wielu miejscach po drodze ludzie otwierają swoje serca na nas i dbają o nas - podkreśla K. Busłowicz.

- Wioski z parafii Kostomłoty okazały nam naprawdę dużo serca. Ludzie składają się, by zorganizować bogaty poczęstunek. To dla pielgrzymów bezpłatny dar serca, który należy doceniać. Musimy iść na Jasną Górę według zdrowej zasady: pielgrzymowi nic się nie należy. Wszelkiego rodzaju niedogodności powinien przyjmować w duchu umartwienia, dlatego Bogu niech będą dzięki za tak wspaniałych ludzi na naszej drodze - mówił ks. Mariusz Majewski, główny przewodnik legnickiej pielgrzymki.