Kolonie w Wierzchucinie z SALOS-em Avanti Sułów

jc, ac

dodane 07.08.2019 14:48

Salezjańska Organizacja Sportowa SALOS Avanti Sułów już od 22 lat organizuje kolonie dla dzieci. Tym razem 60 kolonistów odpoczywało w Wierzchucinie położonym nieopodal Morza Bałtyckiego i Jeziora Żarnowieckiego.

Kolonie w Wierzchucinie z SALOS-em Avanti Sułów Koloniści w Łebie. Archiwum organizatorów

Koloniści gościli w nowym budynku Szkoły Podstawowej im. K. Makuszyńskiego. Wspaniała baza oraz nowoczesne wyposażenie i obiekty sportowe, którym dysponuje szkoła, umożliwiły wychowawcom zorganizowanie wielu ciekawych zajęć.

– Dzień zaczynaliśmy rozgrzewką, która miała przeważnie charakter taneczny – wspomina Joanna Czajkowska. – Dzieci poznały kroki tańca belgijskiego, brazylijskiego, „Chocolate” i innych. Dużym zainteresowaniem cieszyła się gra w popularne flagi, cztery ognie oraz turniej piłkarski o Puchar Kierownika Kolonii.

Podczas pogodnych wieczorów uczestnicy przygotowywali gry i konkursy, które wywoływały wielkie emocje; z humorem zagrzewały do rywalizacji i  współzawodnictwa. Stałym punktem programu były wyjazdy do pobliskich Dębek na spacery, plażowanie i kąpiele wodne pod czujnym okiem ratowników (tym bardziej, że również pogoda dopisała i słońca nie brakowało).

– Napięty program kolonii obfitował w różnego rodzaju atrakcje i wycieczki. Już trzeciego dnia pobytu udaliśmy się do Sea Parku w Sarbsku – największego fokarium w Polsce. Tam mogliśmy zobaczyć jak wygląda karmienie fok, kotików oraz ich trening. Najwięcej emocji wśród dzieci wywołała wizyta w Oceanarium Prehistorycznym 3D – opisuje Joanna Czajkowska.

Koloniści odwiedzili Gdańsk – przewodniczka oprowadziła ich po Gdańskiej Starówce i opowiedziała ciekawostki, związane z uliczkami i innymi zabytkowymi miejscami w pobliżu fontanny Neptuna. Nad Motławą wysłuchali historii gdańskiego portu, podziwiali Wyspę Spichrzów i zwiedzili zabytkowy Żuraw. Duże wrażenie zrobiła na nich gdańska katedra, w której usłyszeli ciekawą historię starego ozdobnego zegara. Na koniec wyruszyli na Westerplatte, pod Pomnik Obrońców Wybrzeża.

W kolejnych dniach czekała na nich wyprawa do Szymbarku. Zwiedzili Centrum Edukacji i Promocji Regionu Kaszub. Mogliśmy w nim zobaczyć: Dom stojący na głowie, Dom Sybiraka, Najdłuższą deskę świata, Bunkier Gryfa Pomorskiego, Dwór Salino, Kościółek Św. Rafała oraz największy grający fortepian.

Dla najmłodszych uczestników kolonii niezwykle ciekawy okazał się rejs statkiem pirackim Denega w Łebie – urozmaicony zabawnymi opowieściami załogi.

Koloniści codziennie gromadzili się na wspólnej modlitwie rano i wieczorem oraz uczestniczyli w Eucharystii w pobliskim kościele parafialnym.

– Myślę, że był to w pełni wykorzystany czas. Czas poświęcony nie tylko na aktywny wypoczynek, zwiedzanie, wspólną zabawę, ale też modlitwę i spotkanie z Bogiem – dodaje Joanna Czajkowska, dziękując wszystkim osobom które wsparły organizację pobytu.

Członkami kadry byli: ks. Mateusz Krzywda SDB, Joanna Czajkowska, Barbara Romanowicz oraz  Agnieszka Tyrakowska. Elżbieta Zmuda pełniła rolę kierowniczki kolonii, funkcję zaopatrzeniowca, intendenta – Krzysztof Zmuda. Nad całością czuwał prezes SALOS-u Avanti Sułów, Wiesław Mierzejowski.