Zamiast miecza

Agata Combik

|

Gość Wrocławski 34/2019

publikacja 22.08.2019 00:00

O smoku, Niewieście, drodze do nieba i Bogu, który działa przez ludzi świadomych swej słabości, mówił w Henrykowie abp Józef Kupny.

W maryjnym spotkaniu wzięło udział  ponad 1000 osób,  w tym ok. 50 kapłanów. W maryjnym spotkaniu wzięło udział ponad 1000 osób, w tym ok. 50 kapłanów.
Agata Combik /Foto Gość

Zauważył, że liturgia słowa z uroczystości Wniebowzięcia NMP nie zaspokaja naszej ciekawości, ale ukazuje coś ważniejszego: drogę do nieba. Została przez Chrystusa otwarta dla wszystkich, jednak każdy z nas musi na niej stanąć do walki ze złem.

Apokalipsa ukazuje je w symbolu wielkiego smoka, który ma 7 głów, 10 rogów, 7 diademów. – 7 głów oznacza pełnię mądrości tego świata. Ten smok ma na swoich usługach „mózgi całego świata” – mówił arcybiskup. Rogi są obrazem siły, 7 diademów wyraża pełnię władzy. Smok jawi się jako przerażająca bestia, tymczasem naprzeciw niego staje brzemienna Niewiasta. Symbolizuje ona Maryję i Kościół – czyli nas. – Jak ona może sobie poradzić ze smokiem? To nie wygląda na równy pojedynek – zauważył abp Józef. – Dlatego że szanse kobiety wydają się małe, mamy często pokusę, by sięgać po atrybuty, którymi dysponuje smok, a nie niewiasta. Często rozglądamy się za środkami, które są przemyślane, mocne, skuteczne… Tymczasem na tę całą potęgę zła odpowiedzią są środki, jakie daje nam Bóg. Podkreślił, że Maryja, zwracająca się do ludzi w objawieniach, dawała im do ręki różaniec, a nie miecz. W modlitwie różańcowej tkwi moc przezwyciężenia zła. W Ewangelii Elżbieta mówi do Maryi: „Błogosławiona jesteś między niewiastami”. Tak nazywane były, wyjaśniał arcybiskup, także dwie osoby w Starym Testamencie: Judyta i Jaela – słabe kobiety, przez które Bóg ocalił Izraela. – Elżbieta, używając tych słów, wyraża przekonanie, że jej 14-letnia krewna jest kimś, przez kogo Bóg rozpocznie ostateczne zwycięstwo nad złem – mówił. – Bóg potrzebuje kogoś, kto jest dostatecznie słaby, aby mógł przez niego działać, ukazać przez niego swoją moc i siłę. Bóg chce działać nie przez mocnych, tych, co się za mocnych uważają i chcą innym pokazać swą moc, innych sobie podporządkować, rządzić nimi, ale przez tych, którzy znają swoją słabość.