Trzy ważne rzeczy…

Karol Białkowski

|

Gość Wrocławski 51-52/2019

publikacja 19.12.2019 00:00

Podczas Mszy św. w katedrze instytucjom wspierającym harcerzy oraz archidiecezji wrocławskiej przekazano Betlejemskie Światło Pokoju.

Biskup Jacek Kiciński zapalał kolejne lampiony płomieniem z Betlejem i przekazywał je skautom z całego Dolnego Śląska. Biskup Jacek Kiciński zapalał kolejne lampiony płomieniem z Betlejem i przekazywał je skautom z całego Dolnego Śląska.
Karol Białkowski /Foto Gość

Mszy św. przewodniczył i homilię wygłosił bp Jacek Kiciński. Przypomniał, że Adwent odnosi się zarówno do naszego oczekiwania na Boże Narodzenie, jak i na ostateczne przyjście Jezusa. Podkreślił, że ważne są zaufanie Panu Bogu i wiara, że nie ma dla Niego rzeczy niemożliwych.

– Jezus pokazuje nam, że wiara potrafi czynić cuda, a wiara rodzi się ze słuchania słowa Bożego, a nie ludzkiego. Umacnia się na modlitwie, przez sakramenty, a rozszerza się przez świadectwo życia. Wiara nie jest czymś łatwym. Jest zadaniem – wyjaśniał. Zaznaczył też, że wiara to przyjaźń z Panem Jezusem podobna do tej międzyludzkiej. – W przyjaźni są ważne trzy rzeczy: o przyjacielu myślę, rozmawiam z nim i się z nim spotykam. Tak jest z Jezusem. Miłość do Jezusa sprawia, że moje serce zostaje rozpalone ogniem Bożej miłości i nie jestem w stanie zatrzymać jej dla siebie. Prawdziwa miłość jest podzielna – nauczał. – Betlejemskie światełko to symbol miłości i pokoju. Jeśli przyjmujemy je z wiarą, to nie możemy go zatrzymać dla siebie. Prawdziwe światło płonie i zapala innych, daje ciepło, oświeca. Sztuczny płomień daje światło, ale nie daje ciepła. Od sztucznego płomienia nie można zapalić innego. Dlatego płomień Chrystusa jest płomieniem miłości.